Trwa ładowanie...

Medialna kariera SOR-u w Sieradzu. Pacjentów wita logo z zapisem prostej kreski, jak na EKG serca, które przestało bić

Miało być znakiem rozpoznawczym sieradzkiego SOR-u. I w pewnym sensie się udało, bo kontrowersyjną grafikę zapamiętają na długo nie tylko pacjenci oddziału. Pierwsze skojarzenie z logo to zapis EKG, pacjenta którego serce przestało bić. Grafika wywołała prawdziwą burzę w sieci. Ale chyba nie o taki efekt chodziło władzom szpitala. Dziś dyrektor placówki przeprasza pacjentów i deklaruje zmianę szaty graficznej.

Zobacz film: "Zmiany na SOR-ach. Pacjenci będą "segregowani""

Na SOR-ze wojewódzkiego szpitala w Sieradzu pacjentów wita słynne już logo. Po lewej stronie napisu SOR pojawia się poszarpana linia oznaczająca puls pacjenta, która tuż po literze "R" przechodzi w prostą kreskę. Skojarzenie, które się nasuwa jest jednoznaczne.

Logo oddziału zyskało ogólnopolską popularność po tym, jak za sprawą jednego z internautów trafiło do sieci. Pod zdjęciem umieszczonym na Twitterze pojawiło się mnóstwo komentarzy.

"Ja bym dopisał - z nami wyjdziesz na prostą"

"Ale dosadnie odzwierciedla obecny stan służby zdrowia"

"Dlaczego? Już z logo dowiadujemy się jaki jest efekt wizyty"

"Bardzo szczere, ale jednak zbyt dosłowne"

To tylko niektóre z komentarzy internautów, którzy w większości uznali, że autor logo wykazał się w projekcie dużą fantazją.

Grażyna Kieszniewska, specjalista ds. jakości usług medycznych i pełnomocnik ds. praw pacjenta sieradzkiego szpitala, wyjaśnia, że nikt z personelu nie przypuszczał, że grafika może wywoływać aż tak duże kontrowersje.

- My jako medycy mieliśmy świadomość, że biorąc pod uwagę grupę docelową - czyli pacjentów, to nie jest dobrze narysowane, bo ta linia prosta na filmach, które społeczeństwo ogląda, zawsze się kojarzy z najgorszym. Ale od strony medycznej EKG prawidłowo zawsze czyta się od lewej strony do prawej i wtedy można by powiedzieć, że to jest dobrze zaprojektowane. No ale oczywiście ta grupa docelowa jest najważniejsza - podkreśla Kieszniewska.

2. Pacjeni SOR-u nie narzekali na wygląd oddziału

Szpital tłumaczy, że logo zostało zaprojektowane dwa lata temu podczas moderniazacji oddziału, a projekt zatwierdziła poprzednia dyrekcja. Koncepcja graficzna budziła pewne wątpliwości, ale do tej pory nie było krytycznych uwag ze strony pacjentów.

- Pacjenci nam nigdy nie zgłaszali żadnych uwag w tej sprawie. Pytałam o to też personel medyczny SOR-u, tam też nie było komentarzy, skarg. Wręcz przeciwnie - pacjenci nam mówili, że jak wchodzą na SOR to jest ta linia prosta, a wychodzą od nas z linią życia – tłumaczy Grażyna Kieszniewska z sieradzkiego Szpitala.

Dzięki niefortunnej grafice szpitalny SOR w Sieradzu zyskał ogromną popularność w sieci. To skłoniło dyrekcję do decyzji o zmianie aranżacji oddziału. Wszystko - jak mówią - dla dobra pacjentów, którzy po nagłośnieniu sprawy, mogą być bardziej wrażliwi na tę kwestię.

- Chcemy, żeby pacjentom się to źle nie kojarzyło. Tym bardziej po tym co się teraz stało. Decyzją dyrektora będzie dokonana zmiana tego logo. Zależy nam, żeby pacjenci czuli się bezpiecznie w naszym szpitalu. A o tym, że się czują bezpiecznie świadczy też ilość pacjentów, którzy się do nas zgłaszają - podkreśla Kieszniewska.

Szpital im. Prymasa Kardynała S. Wyszyńskiego to jedyny ośrodek w Sieradzu, w którym działa SOR. To drugi największy szpital w województwie. W ciągu doby tutejszy oddział ratunkowy przyjmuje około 200 pacjentów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.