Niezwykła sól pod lupą badaczy. Może uratować 3 mln osób rocznie

Mateusz Różański
sólSól jest ważnym elementem diety, ale jej nadmiar szkodzi zdrowiu
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Zastąpienie tradycyjnej soli kuchennej jej wzbogaconą w potas alternatywą mogłoby zapobiec nawet 3 milionom zgonów z powodu udarów i chorób serca – wynika z badań przeprowadzonych przez The George Institute for Global Health.

Naukowcy z międzynarodowego The George Institute for Global Health w Australii przeprowadzili szczegółową analizę dla 193 krajów, oceniając korzyści zdrowotne płynące ze zmiany powszechnie stosowanego chlorku sodu na produkt wzbogacony potasem.

Można uratować miliony

Jak zaznacza współautor badania, prof. Bruce Neal, w większości państw można by w ten sposób uniknąć nawet jednego na dziesięć zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. W skali globalnej oznacza to zapobieżenie 10 milionom nowych przypadków chorób układu krążenia i nerek. To z kolei przekłada się na blisko 3 mln uratowanych każdego roku.


WIDEO
Stosują dietę keto. Kardiolog mówi, jakie są skutki


– Nadmierne spożycie sodu przy jednoczesnej niedostatecznej podaży potasu to klasyczny, dobrze udokumentowany mechanizm prowadzący do nadciśnienia – głównego motoru udarów, zawałów i chorób nerek. Przejście na sól potasową pozwala rozwiązać oba te problemy dietetyczne jednocześnie – wyjaśnia prof. Neal.

Badacz zauważa, że globalna zmiana nawyków dotyczących spożycia soli jest tańsza i łatwiejsza do wprowadzenia niż radykalne zmiany w systemach ochrony zdrowia.

Czym jest "zdrowsza sól"?

Sól wzbogacona potasem powstaje poprzez częściowe zastąpienie chlorku sodu (głównego składnika tradycyjnej soli) chlorkiem potasu. Co kluczowe dla konsumentów, pod względem wyglądu, smaku oraz zastosowania w kuchni produkt ten praktycznie nie różni się od klasycznej soli.

Nic dziwnego, że w 2025 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie zaleciła jej powszechne stosowanie w celu obniżania ciśnienia krwi i profilaktyki sercowo-naczyniowej.

A co z nerkami?

W badaniu przeanalizowano całe spektrum scenariuszy: od całkowitego, globalnego zastąpienia zwykłej soli jej wzbogaconym odpowiednikiem, aż po działania ukierunkowane wyłącznie na pacjentów ze zdiagnozowanym nadciśnieniem. Okazało się, że nawet w najbardziej zachowawczym wariancie korzyści zdrowotne są gigantyczne.

Pewnym wyzwaniem pozostaje ryzyko hiperkaliemii (niebezpiecznie wysokiego poziomu potasu we krwi) u osób z zaawansowaną chorobą nerek. Autorzy podkreślają jednak, że bilans zysków i strat wypada pozytywnie także dla tej grupy, o ile zastosuje się odpowiednie środki ostrożności.

– Osoby z ciężką niewydolnością nerek oraz pacjenci przyjmujący leki drastycznie podnoszące poziom potasu muszą zachować czujność. Ryzyko to można jednak w pełni kontrolować poprzez edukację, czytelne znakowanie produktów na sklepowych półkach oraz stały nadzór lekarski – uspokaja nefrolog prof. Vivek Jha z indyjskiego oddziału The George Institute.

Wyzwanie dla przemysłu spożywczego

Aby innowacja mogła przynieść oczekiwany skutek, strategie muszą być precyzyjnie dopasowane do realiów poszczególnych regionów świata. Kluczem jest źródło, z którego czerpiemy sól.

W krajach rozwijających się kluczowa jest edukacja na poziomie gospodarstw domowych (gdzie sól dodaje się głównie "z solniczki"). W Europie i Ameryce Północnej ponad 70 proc. spożywanego sodu pochodzi z żywności przetworzonej oraz posiłków w restauracjach.

– Aby w pełni wykorzystać potencjał soli potasowej, niezbędne jest aktywne włączenie się przemysłu spożywczego na Zachodzie. Wymaga to również znacznego zwiększenia globalnych mocy produkcyjnych chlorku potasu, by sprostać nowemu zapotrzebowaniu – podsumowuje prof. Neal.

Dramatyczne statystyki

Na całym świecie co trzecia dorosła osoba w wieku 30–79 lat zmaga się z wysokim ciśnieniem tętniczym, co w skali globu przekłada się na około 1,4 mld ludzi. Choroby układu krążenia (CVD) niezmiennie pozostają główną przyczyną zgonów i niepełnosprawności. Tylko w 2023 r. doprowadziły one do 19,2 mln śmiertelnych przypadków, co oznacza drastyczny, blisko 50-procentowy wzrost w ciągu ostatnich 30 lat. W Polsce tylko z nadciśnieniem zmaga się co trzeci człowiek, hipercholesterolemia natomiast dotyczy nawet 21 mln osób. Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że choroba niedokrwienna serca, miażdżyca, związane z nimi udary mózgu i zawały mięśnia sercowego odpowiadają nawet za 46 proc. zgonów w Polsce. Ogromny wpływ na występowanie tych chorób ma dieta, w tym m.in. spożycie soli.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie