Bolały go ramiona i plecy. Diagnoza padła zbyt późno

Liam Handley, zmarł na raka płuca, mimo że nigdy nie palił. Objawy, które coraz bardziej dokuczały 36-latkowi, lekarze błędnie zdiagnozowali jako stany lękowe.

Miał 3 objawy. 36-latek zmarł na raka płucMiał 3 objawy. 36-latek zmarł na raka płuc
Źródło zdjęć: © Facebook
Katarzyna Prus

Zmarł na raka, chociaż nie palił

Kiedy 36-latek z Derbyshire zaczął odczuwać bóle w klatce piersiowej, stres i kołatanie serca, lekarze przypisali to jego długotrwałym problemom z lękami i zwiększyli dawkę leków.

Jednak ból nie ustępował, a stan Liama się pogarszał. Kiedy w końcu lekarze rozpoznali raka płuca, nie było już szans na ratunek. 36-latek zmarł kilka miesięcy po diagnozie.

Matka Brytyjczyka zaznacza, że jej syn nigdy nie palił, ale paradoksalnie ten fakt działał na jego niekorzyść.


DLA CIEBIE
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii

Rak płuc zagraża także niepalącym
Rak płuc zagraża także niepalącym © Getty Images

"Nigdy nie skierowano go na prześwietlenie klatki piersiowej podczas żadnej z wizyt. Nie sądzę, by w ogóle rozważano raka płuc" - powiedziała matka 36-latka cytowana przez "Medical Daily".

Mężczyzna nie pasował do stereotypowego obrazu pacjenta z rakiem płuc: był młody, niepalący, nie miał nadwagi i był stosunkowo sprawny.

Spóźniona diagnoza

Gdy ból w klatce piersiowej stał się nie do zniesienia, rodzina Liama w obawie o zawał, zabrała go do szpitala. Tam odkryto zakrzepy w płucach i przepisano leki rozrzedzające krew.

Mimo że objawy cały czas się nasilały, a ból rozprzestrzeniał się na ramiona i dolną część pleców, mężczyzna dostał jedynie silne środki przeciwbólowe.

W końcu 36-latek zdecydował się, by prywatnie wykonać tomografię komputerową. Badanie wykryło nieuleczalnego raka płuca.

"Byliśmy zdruzgotani. Powiedziano nam, że nie spodziewają się, by Liam przeżył więcej niż 5-6 tygodni. Byliśmy też bardzo źli. Diagnoza zajęła około 9 miesięcy, cenne miesiące, które mogły zmienić rokowania" - podkreśla matka Brytyjczyka.

Choć mężczyzna początkowo reagował na leczenie, w tym chemioterapię i immunoterapię, nie udało się go uratować.

Niepalący także są zagrożeni

W Polsce rocznie diagnozuje się ok. 23 tys. nowych przypadków raka płuca wśród obu płci. W tym samym czasie ponad 20 tys. chorych umiera.

Niestety ten groźny nowotwór jest diagnozowany w zaawansowanych stadiach, a to przekłada się na wysoką śmiertelność: pięcioletnie przeżycie dotyczy zaledwie 10-15 proc. pacjentów z rakiem płuca i jest niższe od średniej europejskiej.

Dlatego świadomość czynników ryzyka jest kluczowa. Według WHO aż 85 proc. nowotworów płuc ma związek z paleniem tytoniu – zarówno czynnym, jak i biernym.

Lekarze alarmują, że jedną z głównych przyczyn raka płuc u osób, które nie palą, jest bierne palenie. Już samo przebywanie w pobliżu palaczy też może być szkodliwe. Dr Deborah Lee z Dr Fox Online Pharmacy zaznaczała, że nawet 15-35 proc. przypadków jest spowodowanych wdychaniem dymu tytoniowego. Jeśli niepaląca kobieta jest żoną palącego mężczyzny, ryzyko raka płuc zwiększa się u niej o 27 proc.

Ryzyko może także zwiększać narażenie na kontakt z metalami ciężkimi, co wynika z zanieczyszczenia środowiska oraz genetyka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródła

  1. Medical Daily
  2. WP abcZdrowie

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie