Nowe świadczenie dla rodziców dorosłych dzieci? Wrócił pomysł "800 plus dla seniora"
Do debaty publicznej wraca propozycja dodatkowego wsparcia dla rodziców, którzy wychowali dzieci jeszcze przed wprowadzeniem programu 500 plus, a później 800 plus. Chodzi o świadczenie, które miałoby być formą rekompensaty za lata ponoszenia kosztów wychowania bez podobnej pomocy ze strony państwa.
Na czym polega pomysł "800 plus dla seniora"?
Propozycja zakłada wprowadzenie nowego dodatku dla osób, które wychowały dzieci, a dziś nie mogą już skorzystać z obecnego systemu wsparcia rodzin. Według założeń świadczenie miałoby trafiać do rodziców dorosłych dzieci, które pracują i płacą podatki w Polsce. Zwolennicy rozwiązania przekonują, że byłaby to forma symbolicznego docenienia wkładu tych osób w wychowanie kolejnych pokoleń obywateli i podatników.
Impulsem do ponownej dyskusji stała się petycja, która już wcześniej trafiła do Kancelarii Prezydenta. Jej autor wskazywał, że rodzice dzieci wychowywanych przed erą świadczeń rodzinnych zostali pominięci w podziale publicznego wsparcia. W petycji zapisano, że "rodzice tychże dzieci mają niskie, często głodowe emerytury i są zawsze pomijani w przyznawaniu wszelkich fruktów z budżetu państwa po 1989 roku".
Kto mógłby dostać świadczenie?
Z opisywanych założeń wynika, że dodatek nie musiałby dotyczyć wyłącznie emerytów. W debacie pojawiają się również osoby po 50. roku życia, których dzieci osiągnęły pełnoletność, jeszcze zanim uruchomiono program 500 plus. To właśnie ta grupa wskazuje, że nie miała szansy skorzystać z żadnego podobnego wsparcia, mimo że ponosiła pełne koszty wychowania.
Według proponowanego modelu podstawowa kwota wynosiłaby 400 zł miesięcznie za każde wychowane dziecko. Jeśli dziecko wychowywali wspólnie oboje rodzice, świadczenie byłoby dzielone między nich. W praktyce oznaczałoby to po 200 zł dla każdego z rodziców przy jednym dziecku. Maksymalna wysokość dodatku miałaby wynosić 800 zł miesięcznie.
Autorzy pomysłu podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o sam wiek, ale o fakt wychowania dzieci, które dziś uczestniczą w utrzymaniu systemu poprzez podatki i składki. W ten sposób świadczenie miałoby być formą uznania za "wychowanie płatnika składek".
Sprawa trafiła do Sejmu
Tematem zajęła się sejmowa Komisja do Spraw Petycji. Podczas jej obrad 8 października 2025 roku posłowie analizowali możliwość dalszych działań w sprawie nowego dodatku. W trakcie posiedzenia pojawił się pomysł skierowania do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dezyderatu, czyli formalnego wystąpienia z pytaniem o stanowisko resortu.
Posłanka Urszula Rusecka proponowała, by ministerstwo odpowiedziało, czy rozważa objęcie wsparciem seniorów wychowujących dzieci, a także czy można byłoby poszerzyć istniejące rozwiązania, takie jak "Mama 4 plus", o rodziców, którzy wychowali co najmniej czworo dzieci, ale jednocześnie pozostawali aktywni zawodowo.
Co na to ministerstwo?
Na razie stanowisko resortu pozostaje ostrożne. Podczas obrad komisji przedstawiciel Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Zbigniew Wasiak zaznaczył, że obecnie system emerytalny przewiduje tylko dwa dodatki ściśle związane z ryzykiem ubezpieczeniowym: dodatek pielęgnacyjny oraz dodatek dla sierot zupełnych. Jak wyjaśnił, z tej perspektywy ministerstwo nie planuje obecnie wprowadzania kolejnych dodatków w ramach systemu emerytalno-rentowego.
Jednocześnie zaznaczył, że ta ocena dotyczy wyłącznie przepisów emerytalnych. Nie przesądza więc o ewentualnych zmianach w innych ustawach, w tym w regulacjach dotyczących świadczenia 800 plus. Resort zapowiedział też, że przedstawi pełną odpowiedź po otrzymaniu dezyderatu komisji.
Czy świadczenie ma szansę wejść w życie?
Na dziś "800 plus dla seniora" pozostaje jedynie postulatem, a nie gotowym projektem ustawy. Aby nowe świadczenie mogło zostać wprowadzone, potrzebne byłyby zmiany legislacyjne. Nie ma też potwierdzonej daty wejścia w życie takich rozwiązań w 2026 roku.
W debacie pojawia się również kwestia kosztów. Szacunki wskazują, że realizacja programu mogłaby kosztować budżet państwa około 43 mld zł rocznie. To bardzo duże obciążenie dla finansów publicznych, dlatego ewentualne wprowadzenie świadczenia wymagałoby nie tylko decyzji politycznej, ale też wskazania źródła finansowania.
Na razie więc rodzice dorosłych dzieci nie mają podstaw, by oczekiwać szybkiego uruchomienia nowego dodatku. Sprawa jest jednak nadal żywa, a dalszy bieg wydarzeń będzie zależał od odpowiedzi ministerstwa i stanowiska sejmowej komisji.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła:
- Forsal
- Infor
- Gp24.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.