Trwa ładowanie...

Pierwsza pomoc w przypadku spożycia trujących grzybów

Już dwie osoby zatruły się muchomorem sromotnikowym. Grzyba łatwo pomylić z gąską zieloną, gołąbkiem zielonkawym. A słodki i łagodny smak muchomora nie wzbudza podejrzeń podczas konsumpcji. Specjaliści alarmują i przestrzegają: sezon na grzyby dopiero się rozpoczyna. Co powinniśmy wiedzieć o zatruciach grzybami? Jak wygląda pierwsza pomoc? Radzi i przestrzega Irmina Nikiej z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Zobacz film: "Diagnostyka zatrucia grzybami"

1. Dwa niebezpieczne przypadki

To miała być smaczna kolacja. 58-letni mieszkaniec Gorzowa Wielkopolskiego zebrał grzyby w pobliskim lesie. Po przyrządzeniu smak był łagodny z nutką słodyczy. Okazało się, że spożył groźnego muchomora sromotnikowego. Do szpitala trafił w trzeciej dobie po spożyciu grzyba. Na szczęście udało mu się na czas pomóc.

Druga poszkodowana to młoda mieszkanka Murowanej Gośliny (woj. wielkopolskie). Kobieta miała bardzo silne objawy zatrucia muchomorem. Na szczęście, dzięki szybkiej interwencji lekarzy, udało się opanować sytuację. Kobieta nie zbierała grzybów osobiście. Zjadła je podczas kolacji u swoich rodziców. Po kilkudniowej obserwacji wyszła do domu.

2. Zbierać czy nie zbierać?

- Można zbierać, ale z głową – mówi dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie Irmina Nikiel. - Po pierwsze należy znać się na grzybach. Trzeba pooglądać atlasy, poczytać odpowiednią lekturę. Pamiętajmy również, że każdy okaz można sprawdzić w pobliskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej. Nasi eksperci zbadają czy zebrane grzyby są jadalne. Wszystkich zachęcam i zapraszam. Dzięki temu możemy uratować swoje zdrowie i życie.

- Najczęściej mylą się osoby, które uważają się za doświadczone. Gubi je rutyna. Grzyby są zmienne w swoim wyglądzie. Poza tym, gatunki jadalne i trujące mogą rosnąć niemal obok siebie. Często mylone są gołąbek i muchomor sromotnikowy. Wystarczy, że między gołąbkami znajdzie się choć jeden muchomor, grzybiarz może go przeoczyć. Dlatego tak ważne jest obejrzenie trzonu każdego grzyba. Jeżeli kupujemy grzyby na targu, zapytajmy sprzedającego o atest. Grzybów nie może sprzedawać osoba bez odpowiednich dokumentów – mówi Nikiel.

3. Jak rozpoznać?

- Jeżeli patrzymy na zewnętrzną część muchomora sromotnikowego, to on w żaden sposób nie przypomina muchomora. Ma gładki, lekko lśniący oliwkowo-zielony kapelusz, białe blaszki pod spodem, które nigdy nie ciemnieją. Na trzonie znajduje się pierścień, choć czasami może on być zerwany, np. przez leśne zwierzęta. Pamiętajmy, by sprawdzić ściółkę. Tam głęboko umieszczone jest zgrubienie dolnej części korzonka trzonowego. To są najważniejsze cechy odróżniające muchomora sromotnikowego od innych grzybów – mówi Nikiel.

- Przestrzegam przed zbieraniem grzybów, które mają blaszki pod kapeluszem. Wśród grzybów blaszkowych wiele okazów jest trujących. Najbezpieczniej zbierać takie grzyby, które mają tam rurki bądź jak kto woli wygląd gąbki. Wśród tych grzybów z rurkami nie ma grzybów trujących. Co najwyżej zjemy coś niesmacznego np. goryczak żółciowy. Ale po pierwszym spróbowaniu natychmiast go wyrzucimy, bo grzyb ma mocno gorzki smak. Nie da się go zjeść. Grzyby blaszkowe mogą nas zmylić. Przykład: muchomora jadowitego łatwo pomylić z pieczarką, muchomor sromotnikowy mylony jest z gołąbkiem, a niektórzy mylą go z kanią - ostrzega Irmina Nikiel

Sprawdź koniecznie:

Oto lista grzybów trujących. Nigdy ich nie zbieraj

4. Objawy zatrucia

- Nie ma jednoznacznych oznak zatrucia trującym grzybem. Wszystko zależy od grzyba jaki spożyliśmy. Są takie, które wywołują objawy wyłącznie ze strony układu pokarmowego (biegunka, wymioty), inne powodują silne pobudzenie psychoruchowe (objawy możemy zaobserwować po spożyciu muchomora czerwonego, plamistego) - dodaje.

- Muchomor sromotnikowy uszkadza przede wszystkim wątrobę. Objawy zatrucia tym grzybem mogą wystąpić od 12 do 20 godzin po spożyciu. I to jest bardzo groźne dla człowieka, ponieważ pomoc może przyjść za późno. Tak działa muchomor sromotnikowy. W pierwszej fazie uwalnia niebezpieczne toksyny, a pacjent niczego nie odczuwa. Te z kolei uszkadzają komórki wątrobowe, prowadząc do ostrej niewydolności wątroby, po drodze uszkadzając inne narządy miąższowe. Jeden owocnik muchomora ok. 50g zawiera śmiertelną dawkę trucizny dla dorosłego człowieka – mówi Nikiel.

Sprawdź koniecznie:

Poświęć nam 5 minut i powiedz, jak możemy być jeszcze lepsi!

- Zażółcenie skóry, ból w jamie brzusznej, wymioty biegunka. W każdym z takich objawów należy jak najszybciej udać się do lekarza. Lekarz na podstawie analiz biochemicznych bądź analizy mykologicznej dostarczanego materiału np. resztek potrawy dostosuje leczenie.

- Nawet najmniejsza ilość toksyny muchomora sromotnikowego, może nam śmiertelnie zagrozić. Dlatego dotykanie grzyba w stanie surowym końcówką języka, też może nieść niebezpieczeństwo. A poza tym nie jest to żadna metoda sprawdzenia czy grzyb jest jadalny czy nie. Należy też pamiętać, że muchomor sromotnikowy jest grzybem o przyjemnym zapachu i ma słodki smak - ostrzega Irmina Nikiel.

5. Zjedliśmy co dalej?

- Ważne jest, by jak najszybciej udać się do lekarza. Jeżeli w przeciągu 24 godzin pojawią się niedyspozycje żołądkowe, proszę nie zwlekać i jak najszybciej udać się do lekarza. Im wcześniej się wykryje toksynę, tym szybciej można przeprowadzić leczenie. Uratujemy w ten sposób swoje zdrowie a często również i życie. Tylko lekarz jest w stanie nam pomóc - dodaje.

A ty lubisz zbierać grzyby? Znasz się na grzybach? Prześlij na adres dziejesie@wp.pl efekty grzybobrania a najfajniejsze zdjęcia nagrodzimy książką Atlas Grzybów).

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.