Polacy żyją o 8 lat krócej niż Polki. Ekspert bije na alarm

Magdalena Pietras
Ekspert: mężczyzna ma być silny i zaradny, a potem umiera przedwcześnieEkspert: mężczyzna ma być silny i zaradny, a potem umiera przedwcześnie
Źródło zdjęć: © Getty Images | Halfpoint Images

Polscy mężczyźni żyją średnio o kilka lat krócej niż kobiety, a przyczyny tego zjawiska wykraczają poza biologię. Artur Białoszewski, epidemiolog z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, w rozmowie z PAP wskazuje na problemy, które nierzadko są bagatelizowane.

Polacy żyją nawet osiem lat krócej niż Polki

Różnica w przeciętnej długości życia kobiet i mężczyzn w Polsce wynosi około 7–8 lat. Jak wyjaśnia w rozmowie z Polską Agencją Prasową Artur Białoszewski, epidemiolog i dyrektor Ośrodka Strategii i Analiz Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, odpowiadają za to zarówno uwarunkowania biologiczne, jak i styl życia, warunki społeczne oraz dostęp do opieki zdrowotnej.

Jednym z najpoważniejszych problemów jest nadumieralność młodych mężczyzn. Częściej giną oni w wypadkach, umierają wskutek urazów lub odbierają sobie życie. Każdy taki zgon oznacza utratę wielu potencjalnych lat życia. W starszych grupach wiekowych istotnym czynnikiem jest zapadanie na choroby układu krążenia i nowotwory.

Sytuacja życiowa a długość życia

Co istotne, długość życia mężczyzn jest silnie związana z ich sytuacją społeczno-ekonomiczną. – Między mężczyzną z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym a mężczyzną z wyższym wykształceniem różnica oczekiwanej dalszej długości życia w wieku 30 lat wynosiła w latach 2020–2022 niemal trzynaście lat – wskazuje ekspert w wywiadzie dla PAP.

Białoszewski zwraca uwagę, że szczególnie trudna sytuacja dotyczy mieszkańców małych miast. Ograniczony dostęp do specjalistów, mniej możliwości zawodowych i migracja młodszych, lepiej wykształconych osób mogą pogłębiać istniejące nierówności zdrowotne.

Mężczyzna ma być silny

Zdaniem Białoszewskiego nie można mówić o zdrowiu mężczyzn, pomijając ich kondycję psychiczną. W Polsce zdecydowaną większość osób odbierających sobie życie stanowią mężczyźni. Jednocześnie wielu z nich nie mówi otwarcie o swoich trudnościach, a otoczenie nie zawsze dostrzega sygnały świadczące o kryzysie.

– Role społeczne, jakie przypisano mężczyznom, mogą stanowić ogromne obciążenie. Mężczyzna ma być silny, zaradny, ma utrzymać rodzinę, rozwiązywać problemy i nie okazywać słabości. Kiedy zaczyna sobie nie radzić, często nie wie, gdzie szukać pomocy albo uważa, że nie powinien o nią prosić – tłumaczy epidemiolog.

Presja związana z koniecznością utrzymania rodziny, utratą zatrudnienia czy problemami finansowymi może prowadzić do narastającego poczucia bezradności. Ekspert podkreśla, że pomoc psychologiczna i psychiatryczna jest niezbędna, ale nie zawsze rozwiązuje wszystkie problemy osoby znajdującej się w kryzysie. Jeśli źródłem trudności są długi, bezrobocie lub niestabilna sytuacja materialna, potrzebne jest również wsparcie pozwalające zmienić te okoliczności. – Samo skierowanie go do psychologa nie wystarczy, jeżeli nie zmienimy warunków, które doprowadziły go do rozpaczy – zaznacza Białoszewski.

Dodatkowym zagrożeniem pozostaje alkohol, po który część mężczyzn sięga, próbując poradzić sobie ze stresem i trudnymi emocjami. Chociaż może on przynosić chwilowe uczucie ulgi, w dłuższej perspektywie pogarsza zdrowie psychiczne i fizyczne, zwiększa ryzyko uzależnienia oraz negatywnie wpływa na relacje rodzinne i zawodowe.

Mężczyźni zgłaszają się do lekarza zbyt późno

Kolejnym problemem jest podejście mężczyzn do profilaktyki. Kobiety już od młodości mają częstszy kontakt z opieką ginekologiczną, a w kolejnych latach mogą korzystać z programów badań przesiewowych. W przypadku mężczyzn nie wykształcił się podobny, powszechnie rozpoznawalny model regularnej opieki zdrowotnej.

Choć dostępni są urolodzy, androlodzy i lekarze innych specjalności, wielu mężczyzn zgłasza się na konsultację dopiero po wystąpieniu dolegliwości. Tymczasem choroby układu krążenia czy niektóre nowotwory przez długi czas mogą rozwijać się bez wyraźnych objawów.

Białoszewski zwraca uwagę, że nawet pojawiające się symptomy nie zawsze są prawidłowo interpretowane. Przykładem są zaburzenia erekcji, które mogą mieć związek nie tylko ze sprawnością seksualną, ale również ze stanem naczyń krwionośnych. – Problemy z erekcją nie muszą być wyłącznie kwestią sprawności seksualnej. Mogą być jednym z pierwszych objawów chorób układu krążenia, w tym choroby wieńcowej – wyjaśnia.

Dlatego istotne jest nie tylko wykonywanie badań, lecz także zwracanie uwagi na zmiany zachodzące w organizmie. Ekspert przypomina również o szczepieniach przeciw HPV, które pomagają chronić mężczyzn przed zakażeniami zwiększającymi ryzyko rozwoju niektórych nowotworów.

Mężczyźni rzadziej korzystają z badań profilaktycznych

Niewielkie zainteresowanie profilaktyką potwierdzają dane z programu "Profilaktyka 40 PLUS". Jak wskazuje Białoszewski, z badań skorzystało około 21 proc. uprawnionych mężczyzn, podczas gdy wśród kobiet odsetek ten przekroczył 25 proc.

Obecnie pacjenci mogą korzystać z programu "Moje Zdrowie", który umożliwia ocenę stanu zdrowia oraz przygotowanie indywidualnego planu zdrowotnego. Zdaniem epidemiologa nawet dobrze zaprojektowane rozwiązania nie przyniosą jednak oczekiwanych rezultatów, jeżeli pacjenci nie będą wiedzieli o ich istnieniu albo dostęp do badań okaże się zbyt trudny. Jednym ze sposobów poprawy sytuacji mogłyby być spersonalizowane przypomnienia wysyłane za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta lub aplikacji mojeIKP. Mężczyźni otrzymywaliby informacje o badaniach odpowiednich do ich wieku i czynników ryzyka, zamiast ogólnych komunikatów zachęcających do dbania o zdrowie.

Nie mniej ważne jest ułatwienie dostępu do diagnostyki w mniejszych miejscowościach. Konieczność wielokilometrowych dojazdów i długiego oczekiwania na wizytę może skutecznie zniechęcać do wykonywania badań.

Problemy ze zdrowiem zaczynają się już w młodym wieku

Działania profilaktyczne powinny obejmować nie tylko mężczyzn w średnim i starszym wieku. Coraz większym wyzwaniem staje się również kondycja zdrowotna młodych dorosłych, którzy zmagają się z przewlekłym stresem, zaburzeniami snu, depresją, stanami lękowymi i wypaleniem zawodowym.

Znaczenie mają współczesny styl życia, w tym nadmierne korzystanie z urządzeń elektronicznych, niewystarczająca ilość ruchu i narastający problem otyłości. Jak wynika z badań przywołanych przez eksperta, zaledwie co piąty polski chłopiec w wieku 15–16 lat deklarował codzienną aktywność fizyczną trwającą co najmniej godzinę.

Systematyczność, a nie pojedyncze działania

Białoszewski podkreśla, że poprawa zdrowia mężczyzn wymaga systematycznych działań, a nie pojedynczych kampanii. Potrzebne są edukacja zdrowotna od najmłodszych lat, łatwiejszy dostęp do świadczeń, szczepienia i wczesne wykrywanie chorób. Równie ważne jest jednak przełamywanie przekonania, że mężczyzna powinien samodzielnie radzić sobie ze wszystkimi problemami. – Budujmy takie relacje, w których nie boimy się rozmawiać o zdrowiu, również psychicznym, i przyznawać, że czegoś się obawiamy. Bo dopiero wtedy możemy sobie naprawdę pomóc – podsumowuje ekspert.

Źródło: Polska Agencja Prasowa (PAP)

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie