Post przerywany odchodzi do lamusa? Dietetyczka mówi o trendach na 2026 rok
Jeszcze niedawno post przerywany i diety wysokobiałkowe były popularnymi wyborami żywieniowymi. Prognozy na 2026 rok wskazują jednak zmianę: coraz mniej będzie mówiło się o restrykcjach i samych makroskładnikach, a coraz więcej o tym, jak jedzenie wpływa na metabolizm, poziom energii i długoterminowe zdrowie.
W tym artykule:
Jedzenie w rytmie dobowym
Jak podkreśliła w wywiadzie dla "The Food Institute" dietetyczka Melanie Murphy Richter, "konsumenci uczą się, że nie chodzi wyłącznie o makroskładniki. Liczy się też timing posiłków, jakość składników odżywczych i efekty metaboliczne". W praktyce oznacza to większą uwagę na porę posiłków, regularność oraz wybór produktów o wysokiej wartości odżywczej.
Ważne ma być "metabolic eating" – podejście, które nie jest dietą w klasycznym rozumieniu, ale sposobem odżywiania nastawionym na rezultaty metaboliczne, a nie tylko na spadek masy ciała. – Przyszłość to mniej restrykcji, a bardziej rytm: jedzenie w zgodzie z biologią okołodobową i potrzebami metabolicznymi. Tak, aby wspierać długofalową odporność organizmu, a nie tylko krótkoterminową utratę masy ciała – zaznaczyła Murphy Richter. Trend napędza moda na długowieczność, popularność testów biomarkerów oraz rosnące zainteresowanie ciągłym monitorowaniem glukozy.
Rola błonnika
Drugim kierunkiem będzie "fibermaxing", czyli świadome zwiększanie podaży błonnika w każdym posiłku (warzywa, strączki, pełne ziarna, nasiona). – Błonnik szybko staje się niedocenianym bohaterem współczesnego żywienia. Wraz ze wzrostem świadomości powiązań między jelitami a metabolizmem będziemy kłaść większy nacisk na różnorodność błonnika, a nie tylko na jego ilość – stwierdziła ekspertka.
"Gdyby mi to ojciec kiedyś powiedział...". Psycholog Jacek Masłowski o tym, czego każdy rodzic powinien nauczyć dzieci
W serii przeglądów i metaanaliz w "The Lancet" wykazano, że wyższe spożycie błonnika wiązało się z niższym ryzykiem m.in. chorób sercowo-naczyniowych, udaru, cukrzycy typu 2 oraz raka jelita grubego, a w badaniach klinicznych większa podaż błonnika wiązała się z korzystnymi zmianami w czynnikach ryzyka (np. masa ciała, ciśnienie skurczowe, cholesterol całkowity). Warto jednak zaznaczyć, że z błonnikiem też można przesadzić, zwłaszcza gdy zwiększa się go gwałtownie. Zbyt duże dawki mogą nasilać wzdęcia, gazy, bóle brzucha, a u osób wrażliwych – biegunki lub zaparcia.
Wszystko wskazuje na to, że w 2026 roku coraz mniej będzie chodziło o jedną "cudowną dietę", a bardziej o holistyczne podejście do zdrowia. Zamiast krótkich, restrykcyjnych planów na szybkie efekty, popularność będą zyskiwać strategie nastawione na długofalową odporność organizmu.
Źródło: foodinstitute.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.