Trwa ładowanie...

Powikłania po COVID-19. Utrata węchu i smaku. Eksperci potwierdzili, że zmiany są odwracalne

Utrata węchu i smaku to najbardziej charakterystyczne z objawów COVID-19. U wielu osób prawidłowe funkcjonowanie tych zmysłów jest zaburzone nawet przez wiele miesięcy. Najnowsze badania dowodzą jednoznacznie, że utrata węchu i smaku jest jednak czasowa i odwracalna. U zdecydowanej większości chorych prawidłowe odczuwanie bodźców wraca maksymalnie po pół roku od przejścia zakażenia.

Zobacz film: "Tomasz Rożek o trzeciej fali koronawirusa (WIDEO)"

spis treści

Artykuł jest częścią akcji Wirtualnej Polski #DbajNiePanikuj

1. Utrata węchu i smaku - skala zjawiska trudna do ustalenia

Jak dużo osób zakażonych traci węch i smak? Skala zjawiska jest trudna do ustalenia. To objawy, które pojawiają się w opisach przebiegu zakażenia koronawirusem u bardzo wielu chorych.

Badanie przeprowadzone przez Global Consortium for Chemosensory Research (GCCR) wykazało aż 89 proc. chorych traci węch, a 76 proc. smak. W badaniu wzięło udział 4039 osób, które przeszły COVID-19, ankietowani pochodzili z 41 państw. Z kolei w innym raporcie, w którym analizowano dolegliwości zgłaszane przez 2 mln zakażonych z Europy i Stanów Zjednoczonych, utratę węchu lub smaku łącznie zgłosiło 65 proc. badanych.

- Jeśli chodzi o skalę, gdy przejrzymy publikacje naukowe, to jest mowa o tym, że utrata węchu lub smaku dotyczy od 20 do 85 proc. zakażonych wirusem SARS-CoV-2, więc rozrzut jest bardzo duży. Doniesienia mówią, że ten problem częściej dotyczy młodych kobiet. W ich przypadku zaburzenia są krótkotrwałe, trwają od dwóch do trzech tygodni, ale powrót do pełni zmysłów sprzed choroby trwa czasami 2-3 miesiące. Coraz częściej słychać głosy, że zaburzenia węchu i smaku występują również u dzieci, ale w tym przypadku bardzo trudno to zbadać, bo one najczęściej tego nie zgłaszają - mówi prof. dr hab. Piotr Henryk Skarżyński, otorynolaryngolog, audiolog i foniatra, dyrektor ds. nauki i rozwoju w Instytucie Narządów Zmysłów, z-ca kierownika Zakładu Teleaudiologii i Badań Przesiewowych w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.

Prof. Piotr Skarżyński
Prof. Piotr Skarżyński (arch. prywatne)

Wiele wskazuje na to, że utrata węchu i smaku może występować częściej wśród zakażonych koronawirusem w Polsce.

- Na wystąpienie zaburzeń węchu i smaku są bardziej narażone osoby, które mają jakiekolwiek problemy z zatokami, a jesteśmy w takim umiejscowieniu geograficznym, że problemy z zatokami mogą dotyczyć nawet 30 proc. społeczeństwa. W związku z tym osoby w naszym kraju statystycznie będą miały częściej zaburzenia węchu lub smaku w przebiegu COVID-19 niż mieszkańcy rejonu śródziemnomorskiego albo okolic równika - przyznaje prof. Skarżyński.

2. Utrata węchu i smaku podczas COVID-19 - kiedy wracają zmysły?

Problemy z rozpoznawaniem zapachów i smaków utrzymują się zazwyczaj dość krótko. U większości chorych mijają po kilku-kilkunastu dniach. Badanie opublikowane w czasopiśmie "JAMA Otolaryngology" wykazało, że u ok. 10 proc. pacjentów objawy utrzymują lub nawet nasilają powyżej kilku miesięcy.

Prof. Piotr Skarżyński przyznaje, że we wrześniu i październiku w Instytucie odnotowali wyraźny wzrost liczby pacjentów, którzy wyzdrowieli, ale nie odzyskiwali w pełni węchu i smaku.

- Istnieje wiele doniesień naukowych, które mówią, że węch i smak wracają stopniowo. Bardzo często chorzy nie wyczuwają tylko określonych smaków czy zapachów. Są osoby, które raportują, że pełny smak i węch odzyskują nawet po pół roku i to wcale nie jest rzadkość. W takich przypadkach najbardziej istotne jest ustalenie, czy nie ma dodatkowych przyczyn tych zaburzeń, czyli np. przewlekłego zapalenia zatok przynosowych, kataru czy innych zmian, które mogą spowodować gorszy węch czy smak - tłumaczy otolaryngolog.

Pojawiły się jednak obawy, że w przypadku bardzo intensywnego przebiegu COVID-19 utrata powonienia może być nieodwracalna.

- Jest to związane z tym, że kiedy dochodzi do uszkodzenia neuronu w układzie węchowym, nie na zasadzie blokady czy obrzęku. To ze względu na specyficzną budowę tego neuronu nie ma możliwości jego regeneracji. Jest to inny typ neuronów, które mogą ulec degeneracji na zawsze. Istniała rzeczywiście spora obawa wśród specjalistów, że ten węch będzie nieodwracalnie uszkodzony, również jako powikłanie po koronawirusie. Teraz wiemy na pewno, że tak nie jest. Ten powrót może być długi, ale według obecnej wiedzy nie jest on nieodwracalny - podkreśla ekspert.

3. Trening zmysłów - czy pomoże przy COVID-19?

Cześć osób opisuje, że w odzyskaniu zmysłu pomogło im wąchanie intensywnych zapachów perfum, cytryny, kawy, a nawet pasty do zębów. Chrissi Kelly, założycielka organizacji AbScent, która pomaga osobom po COVID-19 w Wielkiej Brytanii zachęca do treningu zmysłów, który ma pomóc w stymulowaniu nerwów węchowych. Proponowana przez nią metoda zakłada naprzemienne wąchanie przez 20 sek., dwa razy dziennie czterech olejków eterycznych: różanego, cytrynowego, goździkowego i eukaliptusowego.

- Jeśli chodzi o smak, to zgłaszają się do naszego Instytutu osoby, które przeprowadzają nawet na własną rękę testy smaku. Wyszukują smaków, które będą mocniej stymulowały ich odczucia. Przyszedł do mnie kiedyś pacjent, który mówił, że specjalnie wypił szklankę octu i nic nie poczuł - opowiada prof. Piotr Skarżyński.

- Istnieją takie terapie, które mają za zadanie trening progowy: podajemy zwiększone natężenie jakiegoś smaku. Mamy 10-stopniową skalę natężenia danego smaku i dana osoba ma podawaną cytrynę, a my oceniamy reakcje. Prowadzimy w tej chwili takie badania u pacjentów po COVID-19. Po pierwsze musimy ustalić poziom wyjściowy - jaką intensywność bodźca musimy podać, żeby pacjent w ogóle poczuł ten bodziec progowy. Są też takie treningi, że podajemy pacjentom naprzemiennie bodziec bardziej i mniej intensywny. Nikt tego nie robi na szeroką skalę, ponieważ nie ma pewnych standardów, jeśli chodzi o takie postępowanie. Podobnie jest, jeśli chodzi o węch. Trening węchu można przeprowadzać, zwiększając natężenie zapachów przedstawianych pacjentom - dodaje otolaryngolog.

Lekarz przyznaje, że na razie nie ma dowodów na skuteczność tej metody w przypadku COVID-19, ale trwają badania, jak pomóc pacjentom, którzy od wielu miesięcy nie odzyskali węchu lub smaku.

- Badania prowadzone przez największe ośrodki w Europie w Dreźnie i w Genewie, które prowadziły trening osób, które utraciły węch po zatruciu, wykazały, że te terapie nie są szczególnie efektywne. Tylko to był inny mechanizm zaburzeń zmysłów niż przy koronawirusie. Natomiast liczmy, że w tym przypadku te efekty mogą być lepsze. Jednak dopiero tworzą się standardy postępowania u tych pacjentów. Na razie zalecenia mówią, że terapię powinno się rozpocząć, jeżeli zmysły nie wrócą w ciągu pół roku - zaznacza prof. Skarżyński.

Lekarz uważa, że pierwsze badania należałoby wykonać wcześniej, żeby wykluczyć inne przyczyny tych dolegliwości. Jego zdaniem, pacjenci powinni zgłosić się do specjalisty, jeżeli po trzech miesiącach od ustąpienia innych objawów COVID-19 nie wróci smak lub węch.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.