Trwa ładowanie...

"Przemywanie krwi" na long covid? "Konsekwencje mogą być bardzo groźne"

Po ryzykowny zabieg aferezy potocznie nazywany "przemywaniem krwi" sięgają zdesperowani pacjenci, którzy zmagają się z objawami long covid. Lekarze ostrzegają, że tak inwazyjny zabieg może być bardzo niebezpieczny dla zdrowia, bo nie ma dowodów na jego skuteczność w leczeniu powikłań po przejściu COVID-19. - Decydując się na niesprawdzone metody, możemy przegapić moment, w którym prawdziwe leczenie może nam pomóc. A jeśli bierzemy pod uwagę, np. zaburzenia rytmu serca czy objawy neurologiczne, konsekwencje mogą być bardzo groźne - ostrzega dr n.med. Michał Chudzik z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

spis treści

1. "Przemywanie krwi" pomaga na long covid?

Przypadki stosowania zabiegu aferezy potocznie nazywanego "przemywaniem krwi" opisuje brytyjskie czasopismo naukowe "The BMJ". Oferują go prywatne kliniki na Cyprze, w Niemczech i Szwajcarii. Tymczasem lekarze ostrzegają, że nie ma dwodów na skuteczność tej metody.

Zobacz film: "Bartosz Fiałek o long covid: mamy następną jednostkę chorobową, która będzie toczyła system ochrony zdrowia"

- Afereza polega w skrócie na “przepuszczeniu” krwi przez specjalny filtr i usunięcie z niej konkretnego składnika uznawanego za szkodliwy. Pamiętajmy, że polegamy tu na działaniu maszyny. Jaką mamy gwarancję, że nie spowoduje to szkodliwych dla organizmu niedoborów określonych składników, skoro nie mamy stuprocentowej pewności co do zasadności takiego leczenia? - zwraca uwagę dr Chudzik.

Ozdrowieńcy, którzy walczą z dokuczliwymi objawami long covid sięgają po ryzykowne leczenie
Ozdrowieńcy, którzy walczą z dokuczliwymi objawami long covid sięgają po ryzykowne leczenie (Getty Images)

Autorzy artykułu opisują m.in. historię Holenderki Gitte Boumeester, która miała tak poważne objawy pocovidowe, że nie była w stanie wrócić do pracy i zająć się zwykłymi codziennymi czynnościami. Odczuwała permanentne zmęczenie, a także cierpiała z powodu "mgły covidowej", duszności i bólu w klatce piersiowej. W desperacji poddała się zabiegowi "przemywania krwi" w prywatnej klinice na Cyprze. Zapłaciła 15 tys. euro, ale jej stan się nie poprawił.

"Obawiam się, że tym pacjentom zaoferowano terapie, które nie zostały ocenione nowoczesnymi metodami naukowymi. Nie stoją za tymi zabiegami żadne dobrze zaprojektowane badania kliniczne. W tej sytuacji leczenie może przynieść korzyści, ale nie musi oraz - co niepokojące - niesie ze sobą pewne ryzyko i może wyrządzić szkodę" - zaznacza Beverley Hunt, dyrektor medyczny organizacji charytatywnej Thrombosis UK, cytowana przez "The BMJ".

2. "Nie ma dowodów na skuteczność"

- Zabieg aferezy, jak każdy zabieg inwazyjny, który wiąże się z ingerencją w organizm, niesie ze sobą ryzyko powikłań. Ponadto nie ma żadnych dowodów na to, że ta metoda jest skuteczna w leczeniu long covid, więc jej stosowanie jest bardzo kontrowersyjne - komentuje w rozmowie z WP abcZdrowie dr n.med. Michał Chudzik, kardiolog z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, koordynator programu STOP-COVID.

- Ta metoda jest stosowana, ale w leczeniu konkretnych jednostek chorobowych, np. przewlekłej choroby nerek, kiedy wiemy dokładnie co dolega pacjentowi, jakie są tego przyczyny i jak powinno wyglądać leczenie. Tymczasem long covid nie jest pojedynczą jednostką tylko zespołem objawów o różnym charakterze - podkreśla dr Chudzik.

Mogą to być m.in.: problemy z sercem, zaburzenia neurologiczne, zespoły bólowe, przewlekłe zmęczenie.

- W tym przypadku potrzeba więc indywidualnego i kompleksowego podejścia do każdego pacjenta. Pamiętajmy, że w medycynie nie wynaleziono jeszcze cudownego środka, który byłby tak uniwersalny, że działałby na wszystko - ostrzega kardiolog.

3. Opóźnienie leczenia może być bardzo groźne

- Pacjenci, którzy zmagają się z long covid, powinni się skupić na sprawdzonych metodach, które przynoszą wymierne efekty i na pewno nie zaszkodzą. Rehabilitacja covidowa wciąż jest w Polsce dostępna. Przynosi bardzo dobre efekty w walce z long covid, które obserwujemy u naszych pacjentów - zaznacza dr Chudzik.

Ostrzega, że korzystanie z niesprawdzonych metod leczenia może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

- Nie dość, że nie zobaczymy żadnego efektu i wydamy pieniądze, to jeszcze poważnie ryzykujemy. Decydując się na niesprawdzone metody, możemy przegapić moment, w którym prawdziwe leczenie może nam pomóc. A jeśli bierzemy pod uwagę, np. zaburzenia rytmu serca czy objawy neurologiczne, konsekwencje opóźniania leczenia mogą być bardzo groźne - przestrzega dr Chudzik.

4. Poważne skutki uboczne

Dodaje, że bardzo szkodliwe może być także przepisywanie leków przeciwzakrzepowych po takim zabiegu, które mają zlikwidować mikroskopijne zakrzepy w naczyniach uznawane za pozostałość po infekcji SARS-CoV-2.

- Przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych może mieć skutki uboczne u osób, które mają wskazania do ich przyjmowania. Na jeszcze większe ryzyko decydują się więc osoby, u których zasadność takiego leczenia nie została potwierdzona - podkreśla lekarz.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza