Zimowe "apteczki" naszych prababek. Ulga w kaszlu, wsparcie dla jelit
Gdy pojawiały się pierwsze przeziębienia, prababki nie sięgały po tabletki, lecz po syrop z cebuli, czarny rosół albo śliwki w occie. Dla nich to nie były ciekawostki, tylko najlepsze sposoby na przetrwanie mroźnych miesięcy. W spiżarniach czekały słoiki, które pełniły rolę domowej apteczki i zapasów jednocześnie. Obecnie patrzymy na te przepisy z sentymentem, a czasem z niedowierzaniem. Ile w nich faktycznie było skuteczności, a ile tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie?