Do zdarzenia doszło w piątek wczesnym rankiem. Jadące na interwencje funkcjonariuszki warszawskiego Ekopatrolu zauważyły na Wisłostradzie przerażonego mężczyznę, który dawał im rozpaczliwe sygnały do zatrzymania się. Okazało się, że pilnej pomocy potrzebowała jego córka, która straciła przytomność w trakcie rodzinnego wyjazdu na wakacje.
Walka o oddech
Gdy strażniczki podbiegły do samochodu, okazało się, że 7-letnia córka mężczyzny przeszła silny atak drgawek i straciła przytomność. Na szczęście jedna z funkcjonariuszek jest instruktorką kwalifikowanej pierwszej pomocy. Takie kwalifikacje posiada już ponad 150 funkcjonariuszy warszawskiej straży miejskiej.
WIDEOPierwsza pomoc nad wodą. Zapytaliśmy na plaży, jak uratować tonącego
"Ustaliłyśmy, że pogotowie jest już zawiadomione i, utrzymując kontakt z dyspozytorem, podjęłyśmy czynności ratownicze. Podejrzewałyśmy epizod padaczkowy. Po naszych działaniach dziewczynka zaczęła odzyskiwać napięcie mięśniowe, a jej oddech nieco się poprawił" – relacjonuje ratowniczka ze Straży Miejskiej. Funkcjonariuszka wiedziała, co robić. – Ustaliłyśmy, że pogotowie jest już zawiadomione i utrzymując kontakt z dyspozytorem, podjęłyśmy czynności ratownicze – powiedziała cytowana w komunikacie strażniczka-ratowniczka.
Dziewczynka trafiła do szpitala
O godzinie 5:45 na miejsce przybyło pogotowie. Strażniczki przekazały medykom pełną informację o stanie dziecka, a dziewczynka została przetransportowana do szpitala.
Służby przypominają: większość patrolowych radiowozów w Warszawie wyposażona jest w automatyczne defibrylatory AED, które w sytuacjach zagrożenia życia pozwalają na natychmiastową reakcję jeszcze przed przyjazdem karetki.
Źródło: TVN Warszawa / Straż Miejska
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.