Wpływ Internetu na człowieka

Internet daje właściwie nieograniczone możliwości. Człowiek za jego pomocą zmienia świat, ale także na nowo kształtuje własną osobowość. Internet to przestrzeń, w której możesz być, kim tylko zechcesz. Póki podawanie nieprawdziwych informacji na swój temat jest zabawą, nie ma niebezpieczeństwa. Groźnie robi się, jeśli zaczynasz wierzyć w wykreowany obraz siebie. Po jakimś czasie możesz już nie pamiętać, kim byłeś w „realu”. Jak na człowieka wpływa rzeczywistość wirtualna? Kiedy chaty, gry internetowe, cyberseks, pornografia i utożsamianie się z awatarami przybiera postać patologii, a kiedy można uznać wpływ Internetu za mieszczący się „w normie”?

1. Wirtualna rzeczywistość

Wielu internautów, zwłaszcza tych, których dotknęło uzależnienie od Internetu, traci zdolność odróżniania rzeczywistości realnej od rzeczywistości wirtualnej. Pokonując niebieską granicę monitora, wchodzą tak mocno w wykreowany przez siebie świat, że powrót do prawdziwego życia staje się niemożliwy. Szczególnie podatni na działanie Internetu są młodzi ludzie, zafascynowani nowinkami i możliwościami technologicznymi. Zatopienie się w kolorowej rzeczywistości internetowej stanowi rodzaj odskoczni od monotonii i szarości świata zewnętrznego. W Internecie można znaleźć informacje na każdy temat, zwiedzić cały świat, nie ruszając się z domu, porozmawiać z ludźmi z całego świata, ukończyć kursy przez Internet, zrelaksować się przed dobrym filmem on-line.

Zobacz film: "Kiedy należy zgłosić się do psychiatry?"

To wszystko oczywiście ma pozytywny wpływ na człowieka, ale wymaga zachowania zdrowego rozsądku. Internet kształci, może rozwijać kreatywność, ułatwia naukę, dostarcza najbardziej aktualnych wiadomości, pobudza sferę emocjonalną człowieka. Z drugiej jednak strony, łatwo się zatracić w tych „pozytywach” rzeczywistości wirtualnej. Najbardziej podatna na uzależnienia od Internetu jest grupa nastolatków, którzy przeżywają okres buntu, „burzy i naporu”, którzy ze względu na zmiany hormonalne są chwiejni emocjonalnie i którzy poszukują swojego prawdziwego „Ja”, swojej tożsamości. Substytut tożsamości może oferować wówczas Internet.

Czy pornografia jest szkodliwa?
Czy pornografia jest szkodliwa?

Filmy i zdjęcia erotyczne dla wielu osób są elementem, który powoduje duże podniecenie seksualne. Jeśli...

zobacz galerię

Młodzi ludzie, np. wyalienowani i odrzuceni przez grupę rówieśniczą, mogą szukać „ukojenia” w świecie fikcji – grach komputerowych, filmach pornograficznych, mogą nawet zacząć identyfikować się z awatarem, konfabulować na chatach albo portalach społecznościowych, by podnieść sobie poczucie wartości. Piękny i barwny świat Internetu to alternatywa dla ponurej rzeczywistości, a nawet jeśli ktoś zdemaskuje nieprawdę, to łatwo uciec – wystarczy usunąć konto na stronie internetowej, wylogować się albo zmienić nick. Cienka granica między iluzją internetową a rzeczywistością realną rozmywa się. Łatwo wówczas o derealizację (poczucie nierealnościświata) czy depersonalizację (poczucie zmiany tożsamości). Negatywny wpływ Internetu w sposób sugestywny prezentuje film „Sala samobójców” w reżyserii Jana Komasy.

2. Wpływ Internetu na osobowość

Carl Rogers, przedstawiciel psychologii humanistycznej, wyróżnił trzy rodzaje jaźni:

  • pojęcie „Ja” – subiektywna percepcja, która tworzy się w procesie dorastania poprzez wyodrębnienie przez jednostkę osobistych doświadczeń,
  • „Ja” prawdziwe – najgłębsza warstwa osobowości,
  • „Ja” idealne – aspiracje i dążenia „do”.

Różnice pomiędzy tymi trzema jaźniami powinny być jak najmniejsze. Jaka jest zależność między „Ja” a Internetem? Dzięki Internetowi możemy bez skrępowania i ograniczeń mówić o swoich prawdziwych poglądach, szczerze wypowiadać się na temat siebie samego. Dzięki anonimowości mamy poczucie bezpieczeństwa, możemy się „schować” za monitorem. Wygląd przestaje mieć tu znaczenie, liczy się nasza osobowość.

Z drugiej jednak strony, anonimowość daje także możliwość manipulowania własnym wizerunkiem. Można zyskać uznanie za zdolności i wiedzę, której dany użytkownik tak naprawdę nie posiada. Możemy spełniać własne pragnienia i marzenia, które w „realu” są niewykonalne. Dochodzi wówczas do dysocjacji osobowości. Coraz bardziej utożsamiamy się z wykreowaną postacią, poświęcamy jej coraz więcej czasu, w końcu nie chcemy już naszego prawdziwego „Ja”, gdyż liczy się tylko „Ja” wirtualne. Niebezpieczeństwo jest jeszcze większe, gdy nieprawdziwy obraz siebie tworzymy z premedytacją w celu zaszkodzenia innym. Dopuszczając się różnych mechanizmów manipulacji, można skrzywdzić innych użytkowników Internetu, co czynią np. pedofile.

Jakie są jednak zalety wirtualnego „Ja”? Wykreowana przez nas osobowość nie musi być jedynie zagrożeniem. Czasem pomaga pokonywać pewne granice, ułomności i lęki. Wirtualna rzeczywistość pomaga sprawdzić się w rolach, w których nie mielibyśmy okazji się znaleźć w prawdziwym świecie. Prowadzi to do zwiększenia pewności siebie, podejmowania odważniejszych życiowych kroków, a w konsekwencji – odnoszenia nowych sukcesów. Internet, dający poczucie anonimowości, nie musi sprzyjać patologii, może stać się metodą walki z nieśmiałością. Kiedy trudno porozmawiać z człowiekiem „twarzą w twarz”, można skorzystać z komunikatora internetowego i w ten sposób przełamywać „pierwsze lody” w interakcjach społecznych. Internet to nie samo zło, ale jak ze wszystkim w życiu, tak i z Internetem, należy zachować zdrowy umiar, by nie zrobić sobie krzywdy.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!