Mężczyzna po nagłej hospitalizacji nie mógł opuścić terenu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu i musiał prosić pracodawcę o wcześniejszy przelew wypłaty, by opłacić bilet.
Nagła hospitalizacja i zablokowany szlaban
7 lipca Mykola Studzinskyi zgłosił się na SOR szpitala klinicznego przy ul. Grunwaldzkiej w Poznaniu. Jego stan okazał się na tyle poważny, że został on natychmiast skierowany na Oddział Intensywnej Terapii Kardiologicznej i Chorób Wewnętrznych, gdzie spędził niemal trzy doby.
Milion złotych kary za omijanie kolejek. "To powierzchowna naprawa ochrony zdrowia"
Gdy 10 lipca, w dniu wypisu ze szpitala, pan Mykola udał się do kasy biletowej, okazało się, że system naliczył mu za ten czas opłatę w wysokości 1350 złotych. Mężczyzna nie dysponował taką kwotą na swojej karcie płatniczej i został uwięziony w samochodzie na terenie szpitalnego parkingu. Tymczasem licznik opłat cały czas bił. Pan Mykola pięciokrotnie kontaktował się z operatorem przez interkom oraz zadzwonił na policję. Ostatecznie został zmuszony zadzwonić do swojego pracodawcy z prośbą o natychmiastowe przelanie miesięcznej wypłaty. Dopiero po uiszczeniu opłaty pozwolono mu odjechać.
Skąd tak drastyczna kwota?
Kwota 1350 złotych jest w pełni zgodna z cennikiem wprowadzonym przez szpital 1 maja. Zgodnie z nowym regulaminem opłata wynosi 10 złotych za każde rozpoczęte 30 minut postoju (czyli 20 złotych za godzinę). Maksymalny jednorazowy czas postoju określono na 72 godziny – pełne trzy doby parkowania mogą więc kosztować pacjenta nawet 1440 złotych.
Dyrekcja Szpitala Uniwersyteckiego tłumaczy, że drastyczna podwyżka cen miała na celu zapewnienie płynności ruchu i uniemożliwienie blokowania i tak mocno ograniczonej liczby miejsc postojowych przez auta pozostawiane tam na wiele dni.
Szpital zapowiada zwrot pieniędzy po złożeniu wniosku
Z prośbą o wyjaśnienie tej bulwersującej sytuacji do dyrekcji szpitala zwróciła się redakcja "Głosu Wielkopolskiego". Przedstawiciele placówki poinformowali, że sprawa pana Mykoli jest obecnie analizowana.
Ewa Żurowska, kierownik biura dyrekcji szpitala, wyjaśniła, że w przypadku pacjentów przyjmowanych w trybie nagłym (ostrym) istnieje możliwość indywidualnego rozpatrzenia sprawy. Jeśli pan Mykola Studzinskyi złoży oficjalny wniosek o obniżenie opłaty parkingowej, dyrekcja zapowiada jego pozytywne rozpatrzenie i zwrot pobranych środków. Mężczyzna wysłał już skargę i oczekuje na decyzję.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.