"Bubble face" podbija internet. Lekarz ostrzega: Pojawiają się deformacje i guzy
W mediach społecznościowych coraz częściej pojawia się określenie "bubble face". O niebezpiecznym trendzie opowiedział także dr Anthony Youn, amerykański chirurg plastyczny znany z komentowania zabiegów estetycznych i trendów beauty.
Niebezpieczny trend
Mowa o serii zabiegów promowanych głównie w Chinach jako sposób na odmłodzenie wyglądu. Termin "bubble face" odnosi się do deformacji twarzy pojawiających się po wstrzykiwaniu nielegalnych preparatów reklamowanych jako odmładzające serum. Procedury były szeroko promowane w chińskich mediach społecznościowych, gdzie obiecywano klientom trwały efekt bez konieczności operacji.
Ewa Minge przyznała się do poprawiania urody!
- Jest to spowodowane wstrzykiwaniem czynnika wzrostu w twarz. Dzięki niemu kości policzkowe będą wyższe, linia żuchwy ostrzejsza, a skóra idealnie gładka. Ale po roku wszystko zaczyna szwankować. Twarz zaczyna się zmieniać i mutować, pojawiają się deformacje i guzy, które się rozrastają - wyjaśnia dr Youn w nagraniu na Facebooku.
Według dr. Youna problem polega na tym, że preparaty zawierały niedozwolone czynniki wzrostu, które pobudzają komórki do niekontrolowanego namnażania. Bezpośrednio po zabiegu twarz może wydawać się bardziej napięta, pełniejsza i wygładzona. To właśnie ten efekt przyciągał kolejne osoby szukające szybkiego odmłodzenia.
Z czasem jednak tkanki zaczynają rosnąć w niekontrolowany sposób. Dochodzi do obrzęków, zgrubień i deformacji skóry. Największy problem polega na tym, że skutki nie pojawiają się od razu. U części pacjentów dramatyczne zmiany rozwijają się stopniowo przez wiele miesięcy, a nawet lat po zabiegu. W niektórych przypadkach dochodzi do tworzenia dużych "baniek" i trwałego zniekształcenia rysów twarzy.
Skutki bywają nieodwracalne
Eksperci podkreślają, że leczenie takich powikłań jest wyjątkowo trudne. - Czynniki wzrostu to krótkie łańcuchy białek zwane peptydami, które działają jak przekaźniki komórkowe. Generalnie sygnalizują organizmowi potrzebę tworzenia komórek i regeneracji. Mogą być bardzo przydatne w pielęgnacji ran, które mogą nie goić się dobrze, lub jako składnik miejscowy w produktach do pielęgnacji skóry - wyjaśnia chirurg.
Ponieważ czynniki wzrostu pobudzają własne komórki organizmu, usunięcie zmienionych tkanek nie zawsze jest możliwe. Operacje rekonstrukcyjne bywają bardzo skomplikowane, a pełne przywrócenie dawnego wyglądu często okazuje się niemożliwe.
Specjaliści zwracają uwagę, że hasła obiecujące trwałe i natychmiastowe odmłodzenie powinny wzbudzać ostrożność. Zwłaszcza jeśli zabieg ma być tani, szybki i "rewolucyjny". Dermatolodzy i chirurdzy plastyczni apelują, aby wszelkie procedury estetyczne wykonywać wyłącznie w sprawdzonych placówkach i po konsultacji z wykwalifikowanym lekarzem.
Źródło: Facebook, YouTube
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.