Bulion kolagenowy. Jak naprawdę działa na organizm?
Bulion kolagenowy bywa przedstawiany jako prosty sposób na poprawę kondycji skóry i stawów, a także wsparcie jelit. Dietetyczka Estella Ostrowska zwraca jednak uwagę, że w wielu przypadkach jest to przede wszystkim nowa interpretacja dobrze znanego produktu, a oczekiwania wobec jego działania warto opierać na fizjologii i faktach.
W tym artykule:
Bulion kolagenowy w ostatnich latach stał się popularnym produktem promowanym jako wsparcie dla skóry, stawów, kości i pracy jelit. Estella Ostrowska, dietetyczka Grupy Lux Med, zwraca jednak uwagę, że nie jest to przełom żywieniowy, lecz wariant znanego od dawna wywaru. - Z mojego punktu widzenia to odświeżona, skomercjalizowana wersja tradycyjnego rosołu gotowanego na kościach. Rosoły, wywary i galarety zawsze były podstawą diety rekonwalescentów, dostarczały łatwo przyswajalnego białka, zawierały glicynę, prolinę, glutaminę. Nowością jest narracja marketingowa i cena - mówiła dietetyczka cytowana przez Serwis Zdrowie.
Co organizm robi z kolagenem?
- Z punktu widzenia fizjologii organizm nie rozpoznaje, czy aminokwasy pochodzą z TikToka czy z kuchni babci - zaznaczyła. Jak podaje Serwis Zdrowie zjedzony lub wypity kolagen ulega trawieniu w przewodzie pokarmowym i rozpada się do aminokwasów oraz dipeptydów, które są następnie wykorzystywane zgodnie z bieżącymi potrzebami. Domowy rosół może dostarczać płynów i elektrolitów, a także aminokwasów charakterystycznych dla kolagenu, takich jak glicyna i prolina, oraz żelatyny (zdegradowanej formy kolagenu).
Domowy wywar i gotowe buliony: na czym polega różnica?
Gotowe buliony mają zwykle bardziej powtarzalny skład, bo ich parametry są ustalane przez producenta. W przypadku domowego rosołu ilość żelatyny i aminokwasów może się znacznie różnić – zależy od rodzaju kości i chrząstek, proporcji składników oraz długości i sposobu gotowania. Zaletą domowego wywaru jest natomiast to, że zazwyczaj powstaje z kilku podstawowych produktów i nie wymaga dodatków technologicznych typowych dla części wyrobów przemysłowych.
- Bulion dostarcza glutaminy i glicyny, która może wspierać regenerację nabłonka, ale nie "leczy jelit" ani nie zastępuje leczenia IBD, IBS czy SIBO - podkreśliła. Zaznaczyła również, że wytwarzanie kolagenu w organizmie zależy także od obecności innych składników odżywczych, w tym witaminy C oraz mikroelementów takich jak cynk i miedź, a także od odpowiedniego bilansu energetycznego diety.
Kto powinien zachować ostrożność
Dietetyczka przypomina też o sytuacjach, w których potrzebna jest ostrożność, m.in. przy nadciśnieniu (ze względu na sód), chorobach nerek, dnie moczanowej, nietolerancji histaminy oraz niektórych zaburzeniach jelitowych. Podkreśla, że najlepszym wsparciem dla naturalnej syntezy kolagenu pozostaje całościowy styl życia. - Odpowiednia ilość białka w diecie dopasowana do stylu życia, witamina C, ruch, sen – minimum 7 godzin, brak przewlekłego stanu zapalnego - wymieniała. Bulion może być dodatkiem do diety, zwłaszcza w okresie osłabienia lub rekonwalescencji, ale nie powinien być traktowany jako produkt o działaniu leczniczym.
Źródło: Serwis Zdrowie PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.