Umierają po kąpieli. "W czasie snu dochodzi do tragedii"

W pierwszy weekend wakacji utonęło aż 15 osób. Ratownicy i lekarze niezmiennie podkreślają, że za wypadkami najczęściej stoi brak wyobraźni, niestety regularnie połączony z alkoholem. Zagrożeniem dla życia są też suche i wtórne utonięcia.

Wystarczy niewielka ilość. "Płuca są dosłownie zalewane wodą"Wystarczy niewielka ilość. "Płuca są dosłownie zalewane wodą"
Źródło zdjęć: © Getty Images, archiwum prywatne
Aleksandra Zaborowska

Coraz więcej utonięć

Statystyki utonięć niestety wystrzeliły w górę wraz z początkiem wakacji. Co gorsza, dziś są one wyższe niż rok temu w tym samym okresie. Zaledwie w ostatni weekend w wodzie zginęło 15 osób, a przez cały czerwiec – 52 (w stosunku do 40 w czerwcu 2023). Od trzech lat widać tendencję wzrostową. Warto też podkreślić dużą dysproporcję płciową, bo w 2023 na 450 przypadków utonięć, jedynie 50 stanowiły kobiety.

- Od lat niezmiennie ludzie przejawiają kompletny brak szacunku do wody. A to jest żywioł, do którego należy podchodzić z respektem. Do najczęstszych przyczyn utonięć nadal należą alkohol, brawura czy chęć zaimponowania znajomym. A jeśli chodzi o różnice w statystykach pod kątem płci? Myślę, że przyczyna jest bardzo prosta. Kto jest odważniejszy i bardziej skłonny do ryzykownych zachowań? Niestety panowie - podkreśla ratownik medyczny Jakub Poświata w rozmowie z WP abcZdrowie.

Do największej ilości wypadków dochodzi w rzekach i jeziorach, a w następnej kolejności w stawach i nad zalewami. Jednak do ofiar pierwszego weekendu wakacji należy także 13-letni chłopiec z gminy Urzędów, który utonął w przydomowym basenie.

"Edukujemy, żeby nie zachorować i edukujemy w chorobie". Rola lekarzy po dwóch latach pandemii

- To może być chwila. Z jakiegoś powodu człowiek straci równowagę, poślizgnie się albo odpłynie zbyt daleko na materacu i nagle nie ma żadnego podparcia. Dojdzie do tego jeszcze jakaś fala, która nas zniesie i robi się niebezpiecznie - wyjaśnia ratownik.

Skok do wody, a w wodzie... ławka?

Ekspert, który swoją aktywność zawodową rozpoczynał jako ratownik nad zbiornikami wodnymi, podkreśla, że zdradzieckie może być dno, nie tylko z uwagi na nagłe spadki, ale i wielkogabarytowe śmieci.

- Samo dno może być bardzo nieregularne. Nawet jeśli w jednej chwili czujemy grunt pod nogami, już zaledwie trzy kroki dalej możemy znienacka go stracić. W takiej sytuacji człowiek często wpada w panikę, wykonuje szybkie, chaotyczne ruchy, które jeszcze pogarszają sytuację i sprawiają, że traci siły, przyspiesza się oddech, co ułatwia zaciągnięcie wody do płuc oraz doprowadza do zachłyśnięcia. I mamy tragedię.

- Byłem nad jeziorem w ten weekend i obserwowałem ludzi. Nie trzeba było długo czekać, aż ktoś wpadnie na pomysł skakania do wody z pomostu w miejscu do tego nieprzeznaczonym. A warto pamiętać, że miejsce, do którego skakaliśmy jeszcze dzień wcześniej, dziś może już nie być bezpieczne, bo np. ktoś coś tam wrzucił - dodaje.

Na myśl o śmieciach tonących w miejscach kąpieliskowych w pierwszej kolejności przychodzą do głowy opakowania po żywności czy napojach. Ratownik przyznaje, że butelek i puszek po całym sezonie wyciąga się z wody multum i też mogą być potencjalnie niebezpieczne, bo grożą nadepnięciem i spowodowaniem urazu. Jednak to nie one stanowią śmiertelne zagrożenie.

- Z jezior czy innych zbiorników regularnie wyławiane są wielkie śmietniki, ławki czy wózki sklepowe. To są przedmioty, których z góry nie widać, a w które natychmiast można uderzyć, skacząc do wody - ostrzega Jakub Poświata.

Suche i wtórne utonięcia

Choć nadal zbyt rzadko się o tym mówi, a wiele osób nie ma świadomości, zjawiska suchych i wtórnych utonięć, stanowią nawet od 5 do 15 proc. wszystkich przypadków.

- Można nawet wyjść z wody o własnych siłach, ale w ciągu doby, np. w czasie snu, dochodzi do tragedii - ostrzegał Grzegorz Szumilas, ratownik z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z województwa zachodniopomorskiego.

- Suche i wtórne utonięcia są bardzo podstępne, bo wystarczy niewielka ilość wody, w odróżnieniu od klasycznego utonięcia, kiedy płuca są dosłownie zalewane wodą - tłumaczył w rozmowie z WP abcZdrowie Łukasz Pańko, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w SPSK4 w Lublinie.

Suche utonięcie to z reguły gwałtowna reakcja, która może pojawić się około kwadrans po wyjściu z wody. Gdy do dróg oddechowych dostanie się nawet niewielka ilość wody, dochodzi do podrażnienia i skurczu krtani, co może wywołać uduszenie.

Bardziej podstępne są tzw. wtórne utonięcia, bo do śmiertelnego zagrożenia z ich strony może dojść nawet do trzech dób po podtopieniu, nawet gdy przeprowadzono skuteczną akcję ratowniczą. W tym przypadku, zamiast do zalania płuc dochodzi do obrzęku wyściółki oskrzelowej na skutek obecności niewielkich ilości wody w drogach oddechowych.

Jeśli więc pacjent zauważa duszności, uporczywy kaszel, nadmierne zmęczenie czy ból w klatce piersiowej, należy pilnie zgłosić się do szpitala. Niestety, wiele osób, które doznały nawet pozornie niegroźnego podtopienia, nie wiąże objawów z wypadkiem w wodzie, co prowadzi do opóźnionej reakcji lub jej braku – a to może skończyć się nawet śmiercią.

- Wszystkie takie osoby powinny pozostawać pod obserwacją przez kilka dni, najlepiej obserwacją szpitalną, bo faktycznie może dojść do nagłego obrzęku czy skurczu krtani, który doprowadzi do wtórnego utonięcia - ostrzega Jakub Poświata.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Nowe wytyczne na 2026 rok Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego: CGM zalecane także przy jednej dawce insuliny
Nowe wytyczne na 2026 rok Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego: CGM zalecane także przy jednej dawce insuliny
Będą protesty przedstawicieli szpitali powiatowych. "Nie widzimy jakiejkolwiek strategii"
Będą protesty przedstawicieli szpitali powiatowych. "Nie widzimy jakiejkolwiek strategii"
Naukowcy mówią o nowym układzie grup krwi. Odkrycie może uratować życie
Naukowcy mówią o nowym układzie grup krwi. Odkrycie może uratować życie
Rak jelit dawał wyraźne objawy, ale lekarze je ignorowali. "Mamy dwa wymiary kryzysu"
Rak jelit dawał wyraźne objawy, ale lekarze je ignorowali. "Mamy dwa wymiary kryzysu"
GIS o chorobach przenoszonych drogą płciową. Nowa akcja przeciwko mitom
GIS o chorobach przenoszonych drogą płciową. Nowa akcja przeciwko mitom
Wspiera serce i pomaga się wyciszyć. Jak jeszcze wspiera zdrowie?
Wspiera serce i pomaga się wyciszyć. Jak jeszcze wspiera zdrowie?
Nie tylko ból głowy po piciu alkoholu. Naukowcy zwrócili uwagę na "hangxiety"
Nie tylko ból głowy po piciu alkoholu. Naukowcy zwrócili uwagę na "hangxiety"
Czy picie wody obniża cholesterol? Tak nawodnienie wpływa na profil lipidowy
Czy picie wody obniża cholesterol? Tak nawodnienie wpływa na profil lipidowy
Lepiej wstać wcześnie czy dłużej pospać? Eksperci mają radę dla seniorów
Lepiej wstać wcześnie czy dłużej pospać? Eksperci mają radę dla seniorów
Śmierć 41-latki po cesarskim cięciu. RPP ujawnia przyczyny tragedii
Śmierć 41-latki po cesarskim cięciu. RPP ujawnia przyczyny tragedii
Bliscy Rewińskiego o jego chorobie. "Nie lubił być traktowany jak chory"
Bliscy Rewińskiego o jego chorobie. "Nie lubił być traktowany jak chory"
Posłanka KO ma wznowę raka. "Zbadajcie się dla tych, których kochacie"
Posłanka KO ma wznowę raka. "Zbadajcie się dla tych, których kochacie"