Dotyka 82 proc. dzieci. PTSD wydało nowe zalecenia
Próchnica dotyka w Polsce blisko 82 proc. sześciolatków, a jej skutki wykraczają daleko poza ubytki w szkliwie. Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej (PTSD) przypomina o pięciu codziennych krokach, które realnie zmniejszają ryzyko problemów z zębami u dzieci powyżej 6. roku życia – od szczotkowania i nitkowania po dietę i kontrolę u dentysty.
Czym grozi próchnica?
Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej (PTSD) opublikowało nowe rekomendacje higieniczno-profilaktyczne dla dzieci powyżej 6. roku życia. W centrum zaleceń znalazł się prosty plan działania: pięć kroków, które mają pomóc ograniczyć próchnicę i wspierać prawidłowy rozwój dziecka.
Eksperci zwracają uwagę, że zdrowe zęby i dziąsła to nie tylko estetyka – to także komfort jedzenia, prawidłowe żucie i gryzienie, a nawet rozwój mowy oraz połykania. Zaniedbania w jamie ustnej mogą z kolei przekładać się na gorszą koncentrację, spadek pewności siebie i problemy w relacjach rówieśniczych. Nieleczona próchnica i stany zapalne dziąseł bywają też źródłem bólu, dyskomfortu oraz szkolnych absencji.
Skala problemu jest duża. Próchnica to jedna z najczęstszych przewlekłych chorób dzieci i młodzieży na świecie, a w Polsce według szacunków Ministerstwa Zdrowia dotyczy niemal 82 proc. sześciolatków.
- Profilaktyka jamy ustnej powinna rozpoczynać się od najmłodszych lat, a jej skuteczność zależy przede wszystkim od regularności i wykształcenia właściwych nawyków. Skala problemu próchnicy podkreśla potrzebę prostych kroków higienicznych, które nie tylko chronią zęby mleczne i stałe, ale realnie poprawiają jakość życia dziecka – mówi prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, prezeska Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej.
Jak powstaje próchnica?
Krok 1: szczotkowanie dwa razy dziennie bez płukania wodą
Podstawa jest niezmienna: zęby trzeba myć dwa razy dziennie – przed snem i co najmniej jeszcze raz w ciągu dnia, najlepiej po śniadaniu. Szczotkowanie powinno trwać około dwie minuty i obejmować trzy powierzchnie każdego zęba.
U dzieci powyżej 6. roku życia ważna jest też odpowiednia zawartość fluoru w paście. Rekomendacje podkreślają detal, o którym wielu rodziców wciąż zapomina: po myciu należy wypluć pastę, ale nie płukać ust wodą. Dzięki temu fluor dłużej działa na szkliwo i wspiera jego remineralizację.
Znaczenie ma również higiena samej szczoteczki: po każdym myciu powinna być opłukana, suszona w pionie i wymieniana co 3-4 miesiące (albo szybciej, jeśli włosie się zużyje lub dziecko przechodziło infekcję). Stomatolodzy przypominają też, że nawet jeśli dziecko już umie myć zęby, rodzic powinien uczestniczyć w tej czynności i kontrolować technikę – szczególnie w przypadku zębów trzonowych. Współudział opiekunów jest zalecany nawet do 8-9., a czasem do 10. roku życia.
Krok 2: nitkowanie i czyszczenie języka
Drugi filar zaleceń dotyczy miejsc, które są wyjątkowo podatne na zaleganie resztek jedzenia.
- Przestrzenie międzyzębowe to szczególnie trudno dostępne miejsca, których nie jest w stanie dokładnie oczyścić nawet staranne szczotkowanie. To właśnie tam najczęściej gromadzą się resztki pokarmowe i bakterie, a ich długotrwałe zaleganie sprzyja powstawaniu próchnicy na powierzchniach stycznych oraz rozwojowi stanów zapalnych dziąseł. Regularne oczyszczanie tych obszarów, jak i języka, jest kluczowe dla pełnej profilaktyki jamy ustnej – podkreśla dr hab. n. med. Anna Turska-Szybka z Zarządu PTSD.
W praktyce oznacza to nitkowanie raz dziennie, najlepiej wieczorem. U dzieci 6-8-letnich tę czynność powinien wykonywać lub mocno nadzorować rodzic, a samodzielność zwykle pojawia się dopiero około 8-10 roku życia – choć i wtedy warto co jakiś czas sprawdzić technikę.
W rekomendacjach pojawia się też miejsce dla płynów do płukania jamy ustnej, ale z ważnym zastrzeżeniem: nie mogą zastępować szczotkowania i nitkowania. Szczególnie przydatne bywają u dzieci z aparatami ortodontycznymi lub ze zmniejszonym wydzielaniem śliny. Zaleca się stosować ok. 10 ml płukanki przez 1-2 minuty, zwykle 20-30 minut po myciu pastą z fluorem.
Krok 3: bezcukrowa guma po posiłku, gdy nie da się umyć zębów
Trzeci element może zaskakiwać część rodziców, ale jest logiczny: żucie bezcukrowej gumy po jedzeniu (gdy nie ma możliwości umycia zębów) pobudza wydzielanie śliny. A ślina ma kluczową rolę – neutralizuje kwasy powstające po posiłku, pomaga wypłukiwać resztki jedzenia i ogranicza namnażanie bakterii próchnicotwórczych. W efekcie może wspierać remineralizację szkliwa.
Eksperci zaznaczają jednak, że to rozwiązanie nie jest dla każdego. Nie rekomenduje się gumy u dzieci poniżej 4.-5. roku życia. Ostrożność dotyczy też dzieci z wadami zgryzu oraz tych, które noszą aparat ortodontyczny. Ostatecznie decyzja należy do rodzica i powinna uwzględniać, czy dziecko ma pełne uzębienie oraz czy potrafi bezpiecznie żuć gumę (bez połykania i bez żucia podczas biegania czy treningu).
Krok 4: dieta przyjazna zębom – mniej cukru i "ciągłego podjadania"
Czwarty krok to jedzenie – bo nawet najlepsze szczotkowanie nie zawsze wygra z dietą bogatą w cukry proste.
- Właściwe nawyki żywieniowe wspierają remineralizację szkliwa, a niewłaściwe – sprzyjają rozwojowi próchnicy. Produkty bogate w węglowodany proste stanowią główny czynnik ryzyka, ponieważ bakterie próchnicotwórcze obecne w jamie ustnej przekształcają cukry w kwasy demineralizujące szkliwo. Dodatkowo częste podjadanie i picie słodzonych napojów wydłużają czas, w którym szkliwo jest narażone na działanie kwasów, zwiększając ryzyko powstawania ubytków – podkreśla lek. dent. Magdalena Kukurba-Setkowicz z PTSD.
W rekomendacjach pojawiają się konkretne wskazówki: ograniczać słodycze, ciasta, chipsy, chrupki, słodzone napoje oraz soki owocowe. Pomiędzy posiłkami najlepszym wyborem jest woda. Model dnia? Trzy główne posiłki oraz 1-2 zbilansowane przekąski, bez ciągłego "podjadania" – szczególnie wieczorem i przed snem.
Krok 5: dentysta co kilka miesięcy
Ostatni krok to regularne wizyty kontrolne. PTSD zaleca kontrole co 3-6 miesięcy, czyli 2-4 razy w roku. Taka częstotliwość ułatwia szybkie wychwycenie pierwszych zmian próchnicowych, ocenę zgryzu i sprawdzenie, czy domowa higiena rzeczywiście działa. To także moment, w którym stomatolog może zaproponować profesjonalne zabiegi pielęgnacyjne oraz ułożyć indywidualny plan profilaktyki dopasowany do dziecka.
Wspólny mianownik wszystkich zaleceń jest prosty: liczy się regularność i konsekwencja. Pięć kroków nie brzmi jak rewolucja, ale w codzienności robi różnicę – bo zdrowy uśmiech zaczyna się od nawyków, które dziecko wynosi z domu.
Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: materiały prasowe, ptsd.net.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.