Dzieci nie zawsze mówią, co boli. Pediatra: Czujność rodzi się już w domu
Nie każdy ból u dziecka da się od razu zlokalizować i nazwać. Nowe badanie pokazuje, że część dzieci mówi o dolegliwościach bardzo ogólnie albo zwleka z poinformowaniem dorosłych.
Ponad połowa dzieci potrafi wskazać ból
Z badania przeprowadzonego w styczniu 2026 r. na zlecenie Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka (IMiD) wynika, że 54 proc. dzieci w wieku 8–18 lat potrafi dokładnie opisać, co i gdzie je boli.
Pozostałe dzieci najczęściej sygnalizują dolegliwości mniej konkretnie: mówią ogólnie, że "źle się czują" (31 proc.), mają trudność z opisaniem objawów (8,5 proc.) albo raczej nie mówią o nich wcale (3,5 proc.). Nieco ponad 3 proc. rodziców nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie.
Badanie wskazuje też, że co piąte dziecko informuje dorosłych dopiero wtedy, gdy objawy się nasilą. Najczęściej dzieje się tak dlatego, że dziecko uznaje dolegliwości za mało ważne, obawia się lekarza albo nie chce martwić rodziców.
Właśnie temu ma służyć czwarta edycja kampanii (P)okaż Serce – jej tegoroczny przekaz koncentruje się na budowaniu samoświadomości zdrowotnej u dzieci oraz wzmacnianiu czujności rodziców wobec symptomów, które nie są oczywiste i mogą być błędnie interpretowane.
Rodzice deklarują uważność, ale nie wszystkie objawy traktują poważnie
Jednocześnie prawie połowa rodziców (48 proc.) deklaruje, że bardzo uważnie obserwuje swoje dzieci. Z kolei sześciu na dziesięciu podejmuje działanie (np. konsultację lekarską), gdy objawy utrzymują się lub mają nietypowy charakter.
Czujność bywa jednak selektywna: co czwarty rodzic przyznaje, że zdarza mu się uznać ból brzucha czy brak apetytu za dolegliwości przejściowe. Eksperci podkreślają, że w większości przypadków takie objawy rzeczywiście mają łagodne przyczyny, ale problem zaczyna się wtedy, gdy utrzymują się, wracają lub zmienia się ich dynamika.
"Czujność rodzi się już w domu"
Prof. Teresa Jackowska, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, zwraca uwagę, że w medycynie wieku rozwojowego ogromne znaczenie ma uważność rodziców i opiekunów.
- Fundamentem skutecznej medycyny wieku rozwojowego jest czujność, która rodzi się już w domu. Pediatra powinien dostarczać rodzicom wiedzy, aby byli czujni w przypadku pojawienia się jakichś niepokojących objawów, a ich obserwacje były pomocne i stały się skutecznym narzędziem diagnostycznym. Profesjonalne wsparcie powinno być odpowiedzią już na pierwsze wątpliwości - oceniła prof. Teresa Jackowska.
Z kolei prof. Anna Raciborska, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży IMiD, podkreśla, że czujność onkologiczna nie oznacza paniki i reagowania na każdy sygnał natychmiastową wizytą.
- Czujność onkologiczna nie polega na reagowaniu na każdy sygnał natychmiastową wizytą u lekarza, ale na uważności wtedy, gdy objawy się utrzymują, powtarzają lub nie ustępują mimo leczenia. To właśnie czas i zmiana dynamiki objawów powinny skłaniać do pogłębionej diagnostyki - zaznaczyła.
Niejednoznaczne symptomy wciąż zaskakują wielu rodziców
Wyniki badania pokazują także lukę w świadomości: niemal 43 proc. respondentów nie słyszało wcześniej, że nowotwór u dziecka może rozwijać się w sposób "ukryty" i dawać objawy, które trudno jednoznacznie powiązać z poważną chorobą.
Wśród możliwych objawów nowotworów dziecięcych wymienia się m.in.: nieustające bóle lub zawroty głowy, problemy z widzeniem, nawracającą gorączkę bez wyraźnej przyczyny, brak apetytu, przewlekłe zmęczenie i bladość, urazy i złamania niewspółmierne do zdarzenia, nietypowe guzy, zgrubienia i opuchlizny, bóle kości nasilające się w nocy, powiększenie obwodu brzucha, zaburzenia oddawania moczu lub stolca, niepoddające się leczeniu zmiany skórne, nawracające infekcje o nieustalonym pochodzeniu czy objawy neurologiczne (np. niedowłady).
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.