Ewakuacja SOR-u w Jarosławiu. Pacjent nie żyje
W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu doszło do dramatycznych wydarzeń. Do placówki trafił 55-letni mężczyzna z objawami zatrucia nieznaną substancją. Mimo udzielonej pomocy pacjent zmarł. Sytuacja była na tyle poważna, że konieczna okazała się ewakuacja części SOR-u oraz interwencja specjalistycznej jednostki straży pożarnej.
Personel wyczuł niepokojący zapach
Jak przekazał st. bryg. Waldemar Czernysz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu, zgłoszenie wpłynęło około godziny 19.40. Ratownicy zostali wezwani po tym, jak personel medyczny wyczuł intensywny, nieprzyjemny zapach i nie był w stanie określić, z jaką substancją miał kontakt pacjent. Jeszcze przed przyjazdem strażaków podjęto decyzję o wyprowadzeniu osób znajdujących się w poczekalni SOR-u.
Tragedia dzieci z Szopienic. Mieszkańcy o serialu "Ołowiane dzieci"
W akcji uczestniczyło około 30 strażaków i siedem pojazdów, w tym specjalistyczna jednostka chemiczna z Leżajska. Na miejscu obecna była również policja. Służby sprawdzały, czy nie doszło do skażenia i czy zagrożenie nie obejmuje innych osób przebywających w szpitalu. Straż pożarna poinformowała, że nikt z personelu ani pacjentów mających kontakt z mężczyzną nie ucierpiał.
SOR wrócił do normalnej pracy
Kilka godzin po zdarzeniu do sprawy odniosła się dyrekcja Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Dyrektor placówki Piotr Pochopień przekazał w komunikacie, że pacjent najprawdopodobniej zatruł się środkiem do deratyzacji. Szpital poinformował również, że na miejscu przeprowadzono działania zabezpieczające oraz dekontaminację.
"W dniu wczorajszym do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu został przyjęty pacjent z podejrzeniem zatrucia środkiem do deratyzacji. Na miejscu przeprowadzono działania zabezpieczające i dekontaminacyjne. Po zakończeniu działań oraz potwierdzeniu braku zagrożenia, Szpitalny Oddział Ratunkowy wznowił pracę. Obecnie SOR funkcjonuje normalnie i przyjmuje pacjentów bez ograniczeń" - przekazał dyrektor COM w komunikacie cytowanym przez Ekspres Jarosławki.
Takie środki mogą być bardzo niebezpieczne
Preparaty stosowane do deratyzacji zawierają substancje przeznaczone do zwalczania gryzoni. W przypadku kontaktu z człowiekiem mogą prowadzić do ciężkich zatruć, uszkodzenia narządów wewnętrznych, a w skrajnych sytuacjach nawet do śmierci.
Wiele środków działa poprzez zaburzenie krzepnięcia krwi albo uszkadzanie układu nerwowego i oddechowego. Niebezpieczne może być zarówno połknięcie preparatu, jak i wdychanie jego oparów czy kontakt ze skórą.
Do najczęstszych objawów zatrucia środkami do deratyzacji należą:
- nudności i wymioty,
- zawroty głowy,
- silne osłabienie,
- duszności,
- bóle brzucha,
- zaburzenia świadomości,
- nadmierna senność,
- krwawienia z nosa lub dziąseł,
- problemy z oddychaniem.
Specjaliści podkreślają, że w przypadku podejrzenia zatrucia należy jak najszybciej wezwać pomoc medyczną i unikać samodzielnego wywoływania wymiotów bez konsultacji z lekarzem.
Źródło: Ekspres Jarosławski
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.