Najczęściej występują przy brzegu
Jak wyjaśnia Państwowa Inspekcja Sanitarna, za świąd pływaków odpowiadają larwy przywr pasożytujących u kaczek i innych ptaków wodnych. Ich naturalnym żywicielem nie jest człowiek, dlatego po kontakcie ze skórą nie są w stanie dalej się rozwijać. Samo zetknięcie z pasożytem może jednak wywołać reakcję alergiczną i nieprzyjemne objawy.
Ryzyko jest największe w płytkich, nagrzanych zatokach i przybrzeżnych częściach jezior, zwłaszcza tam, gdzie występuje dużo roślinności wodnej i ptactwa. Pierwsze objawy nie zawsze występują od razu po wyjściu z wody. U części osób pojawiają się po kilku godzinach, a czasem nawet po dwóch dniach.
Najczęstsze dolegliwości to:
- intensywne swędzenie skóry,
- czerwone grudki przypominające wysypkę,
- pieczenie i podrażnienie skóry,
- miejscowy obrzęk.
Objawy zwykle ustępują samoistnie, jednak rozdrapywanie zmian może prowadzić do nadkażeń skóry.
To nie świadczy o złej jakości wody
Sanepid podkreśla, że pojawienie się świądu pływaków nie oznacza, że kąpielisko jest zanieczyszczone. Pasożyty mogą występować także w wodzie spełniającej wszystkie normy jakościowe. Dlatego nawet jeśli jezioro zostało dopuszczone do kąpieli, podczas gorących dni warto zachować ostrożność, szczególnie w płytkich i mocno nagrzanych częściach zbiornika.
Choć świąd pływaków trudno całkowicie wyeliminować, można znacząco ograniczyć ryzyko kontaktu z pasożytami. Specjaliści zalecają przede wszystkim unikanie długiego przebywania w płytkiej, nagrzanej wodzie przy brzegu, gdzie larwy występują najczęściej.
Po wyjściu z jeziora warto jak najszybciej wziąć prysznic, dokładnie wytrzeć całe ciało ręcznikiem i zmienić mokry strój kąpielowy. Dobrze jest również wybierać głębsze miejsca do pływania oraz omijać akweny, w których wcześniej odnotowano przypadki świądu pływaków.
Źródło: Sanepid
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.