Najczęstszy problem z maseczkami. Tak trzeba je nałożyć
Maski w płachcie na dobre zadomowiły się w pielęgnacyjnych rytuałach Polek. Ich popularność w dużej mierze wiąże się z trendem koreańskiej pielęgnacji (K-beauty). Warto jednak pamiętać, że nieprawidłowe stosowanie może osłabić lub nawet zniwelować korzyści, jakie daje maska nasączona esencją.
Propozycja z Korei
Maski w płachcie są najczęściej jednorazowe, wykonane z tkaniny lub hydrożelu i nasączone skoncentrowanym serum. Mają one charakterystyczne rozcięcia na okolice oczu i nosa. I to właśnie one sprawiają najwięcej problemów użytkowniczkom. Źle docięte i wyprofilowane sprawiają, że noszenie ich wiąże się z dyskomfortem.
To jednak nie wszystko. Słabo przylegająca maska w płachcie może nie być tak skuteczna, bo esencja nie ma równomiernego kontaktu ze skórą i szybciej wysycha, przez co efekt nawilżenia czy ukojenia jest mniej zauważalny. Kiedy maska się przesuwa i ociera, może też podrażniać naskórek (zwłaszcza przy wrażliwej cerze) i nasilać zaczerwienienie lub uczucie pieczenia.
Jak nałożyć maskę?
Istnieją jednak skuteczne, a jednocześnie proste sposoby na to, by nie zaprzepaścić korzyści z rytuału pielęgnacyjnego. Swój trick zdradza prowadząca kanał na TikToku @igamonti. - Nie lubisz tak, jak ja, kiedy maseczka w płachcie jest za duża w stosunku do twarzy? - pyta na nagraniu. - Znalazłam na to rozwiązanie. Każdą maseczkę przycinam w odpowiedni sposób - tłumaczy.
Na filmie możemy dostrzec, że przecina płachtę w kilku strategicznych miejscach: nad nosem, z boku wycięcia na oczy, między nosem a ustami oraz na brodzie. Następnie tkaninę, już bez większych problemów, dopasowuje ściśle do twarzy. Dzięki temu maseczka idealnie przylega i nie traci swoich właściwości pielęgnacyjnych.
Dlaczego warto używać maseczek?
Lista właściwości maseczek w płachcie jest długa, a korzyści w dużej mierze są uzależnione od składu esencji.
W maskach nawilżających często pojawiają się humektanty, takie jak kwas hialuronowy, gliceryna czy betaina. Formuły kojące mogą zawierać pantenol, alantoinę, wąkrotkę azjatycką (Centella asiatica) lub wyciąg z aloesu. Warianty "barierowe" bywają wzbogacone o ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe, a rozświetlające – o niacynamid lub witaminę C (częściej jej łagodniejsze pochodne). Dla skóry problematycznej spotyka się m.in. cynk, kwas salicylowy (BHA) czy wyciąg z drzewa herbacianego – tu warto zachować ostrożność, bo mogą podrażniać wrażliwą cerę.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: igamonti TikTok
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.