Oddział zawieszono, ale radnemu przeprowadzono zabieg. NFZ żąda wyjaśnień

Radny powiatu lubartowskiego miał zostać poddany planowej operacji w czasie, gdy oddział chirurgiczny szpitala oficjalnie nie przyjmował pacjentów. Sprawę wyjaśnia Narodowy Fundusz Zdrowia.

sorSamodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lubartowie
Źródło zdjęć: © Adobe | DAREK11
Marta Słupska

Oddział nie działał z powodu braków kadrowych

Andrzej Kardasz, radny powiatu lubartowskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, miał przejść operację w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Lubartowie. Jak ustalił Polsat News, zabieg przeprowadzono w kwietniu 2026 r., mimo że działalność miejscowego oddziału chirurgicznego była w tym czasie formalnie zawieszona.

Oddział chirurgiczny szpitala w Lubartowie miał pozostawać zawieszony od 25 marca do 25 września 2026 r. Powodem były problemy kadrowe. W tym okresie pacjenci wymagający planowych operacji mieli być kierowani do innych placówek, które zabezpieczały świadczenia dla mieszkańców regionu.

Z ustaleń stacji wynika, że przeprowadzony u radnego zabieg nie został zakwalifikowany jako pilny. Dyrekcja szpitala miała jednocześnie wyjaśniać, że nawet podczas formalnego zawieszenia działalności oddziału placówka ma obowiązek udzielić pomocy osobie znajdującej się w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia.

Nieoficjalnie politycy PiS mieli przekonywać, że stan zdrowia samorządowca był poważny, a pacjent zmagał się z ostrymi dolegliwościami. Nie wyjaśniono jednak, dlaczego w dokumentacji zabieg nie został oznaczony jako pilny.

Radny nie komentuje sprawy

Andrzej Kardasz nie odniósł się szczegółowo do okoliczności leczenia. W rozmowie z Polsat News miał jedynie powiedzieć: "To moja prywatna sprawa".

Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, na jakiej podstawie radny został przyjęty na oddział, który w tym czasie nie prowadził normalnej działalności, oraz czy inni pacjenci mieli równy dostęp do świadczeń.

NFZ wcześniej nie wiedział o operacji

Lubelski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia przekazał, że nie posiadał wcześniej informacji o przyjmowaniu pacjentów na zawieszonym oddziale chirurgicznym. Fundusz zwrócił się do dyrekcji szpitala o przedstawienie szczegółowych wyjaśnień i dokumentacji dotyczącej leczenia radnego.

Dalsze decyzje mają zostać podjęte po przeanalizowaniu odpowiedzi placówki. Na obecnym etapie NFZ nie przesądza, czy doszło do naruszenia przepisów, zasad organizacji pracy oddziału lub reguł finansowania świadczeń medycznych.

Źródło: Polsat News

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie