Odmowy badań i kolejki do 2027 roku. Ekspertka wskazuje patologie systemu

Odmowy wykonania badań z powodu "niewłaściwego" skierowania, dublowanie diagnostyki i kolejki przesuwane nawet na 2027 rok nie muszą wynikać z braku pieniędzy.

Ochrona zdrowia produkuje kolejki i dubluje badaniaOchrona zdrowia produkuje kolejki i dubluje badania
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Trzy segmenty, jeden płatnik i brak ciągłości

Według ekonomistki i strateg zarządzania Anny Gołębickiej z Centrum im. Adama Smitha to przede wszystkim efekt chaosu organizacyjnego i rozczłonkowania systemu, w którym POZ, AOS i szpitale działają jak odrębne światy, mimo że płatnik jest wspólny.

Ekspertka ocenia, że sytuacje, w których pacjent nie może wykonać prostego badania, bo skierowanie uznano za "nie takie", nie są incydentami. W jej opinii to sygnał głębszego problemu, że system nie jest ustawiony pod potrzeby pacjenta, tylko pod reguły rozliczeń i organizacyjne silosy.

Anna Gołębiecka zwraca uwagę, że ochrona zdrowia w praktyce jest podzielona na trzy części: POZ, AOS i szpitalnictwo, które funkcjonują jak osobne byty. W efekcie skierowanie z POZ często "przywiązuje" pacjenta do tej samej placówki, a próba wykonania badań w innym miejscu może oznaczać konieczność zaczynania ścieżki od zera, łącznie ze zmianą lekarza.

W AOS dochodzi dodatkowa warstwa komplikacji, czyli sposób rozliczeń z płatnikiem wpływa na to, co jest realizowane, gdzie i w jakiej kolejności.

Pacjent krąży, a system płaci

Zdaniem Gołębickiej jednym z kluczowych źródeł problemu jest finansowanie POZ oparte głównie na kapitacji. W uproszczeniu z jednej puli placówka ma pokryć wizyty, badania i całą obsługę pacjenta, co tworzy bodziec, by minimalizować koszty diagnostyki w POZ.

- Z jednej puli placówka musi sfinansować wizyty, badania i całą obsługę pacjenta. Ekonomicznie opłaca się zrobić jak najmniej - zauważa w rozmowie z PAP.

W efekcie pojawia się zjawisko, które ekspertka nazywa "leczeniem skierowaniem" - pacjent jest wypychany do specjalistów, bo to odciąża budżet POZ. To jednak nie rozwiązuje problemu, tylko przesuwa go dalej.

Gołębicka wskazuje, że konsekwencją jest krążenie pacjenta po systemie, a płatnik wielokrotnie finansuje wizyty o podobnym celu. Do tego dochodzi dublowanie badań wykonywanych w POZ, u specjalisty i później w szpitalu.

- Często nie wynika to z potrzeby klinicznej, ale z braku zaufania do dokumentacji i z niedziałających systemów informatycznych - podkreśla.

Cyfryzacja nie domyka obiegu informacji. Badania są zlecane i realizowane elektronicznie, ale systemy nie komunikują się ze sobą, a Internetowe Konto Pacjenta ma nie dawać lekarzom realnego dostępu do wyników w sposób wspierający ciągłość leczenia. Często więc lekarz zleca diagnostykę od nowa, bo nie ma pewności, co i kiedy zostało wykonane.

Koszty, których nikt nie liczy

W ocenie Anny Gołębickiej skutki finansowe są ogromne, a część z nich jest "niewidzialna". To nie tylko koszt badań i wizyt, ale także koszty pośrednie, jak absencje w pracy, czas rodzin, dodatkowe dojazdy i organizacja opieki.

- My w ogóle nie umiemy tego liczyć - wskazuje i dodaje: - Gdyby lekarz zajmował się wyłącznie leczeniem, w niektórych miejscach zespoły mogłyby być nawet o połowę mniejsze.

Kolejny problem to niestabilność finansowa placówek. Anna Gołębicka zwraca uwagę na opóźnienia w płatnościach, które zmuszają szpitale i przychodnie do posiłkowania się kredytami obrotowymi, by kupować leki i materiały.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy świadczeń nielimitowanych i procedur wykonanych poza limitem. Ponadto lekarze poświęcają znaczną część czasu na administrację, którą mogłyby przejąć inne osoby w zespole.

Gołębicka mówi również o chaosie w wycenach procedur i rozliczeniach. Różnice w wycenach, znaczenie kodowania dla wyniku finansowego i skomplikowanie zasad doprowadziły do wyodrębnienia roli kodera medycznego.

Jednocześnie korekty wycen mają nie nadążać za inflacją oraz wzrostem kosztów energii i wynagrodzeń, co skłania placówki do ograniczania liczby świadczeń i wydłużania kolejek.

- Decyzje są podejmowane fragmentarycznie, bez spojrzenia na demografię, epidemiologię i realne potrzeby zdrowotne. To system chory, wymagający głębokiej, całościowej interwencji - podsumowuje ekspertka.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Jedni pili jedną kawę dziennie, drudzy jej unikali. Po pół roku ich zbadano
Jedni pili jedną kawę dziennie, drudzy jej unikali. Po pół roku ich zbadano
Naukowcy z Oksfordu sprawdzili skutki picia. Ryzyko raka, cukrzycy
Naukowcy z Oksfordu sprawdzili skutki picia. Ryzyko raka, cukrzycy
Suplement na stres wycofany. GIS alarmuje
Suplement na stres wycofany. GIS alarmuje
Pacjentka myślała, że przytyła. "Guz miał ponad 20 cm"
Pacjentka myślała, że przytyła. "Guz miał ponad 20 cm"
Nawet 1 mln zł kary. Tych roślin lepiej nie sadzić w ogrodze
Nawet 1 mln zł kary. Tych roślin lepiej nie sadzić w ogrodze
KSeF wkracza do aptek. Od 1 kwietnia zmiany we wszystkich placówkach
KSeF wkracza do aptek. Od 1 kwietnia zmiany we wszystkich placówkach
Trwa ponad 2 tyg. "Jeden z częstych objawów raka"
Trwa ponad 2 tyg. "Jeden z częstych objawów raka"
Włóknienie płuc da się odwrócić. "Nowa droga dla potencjalnych strategii leczenia"
Włóknienie płuc da się odwrócić. "Nowa droga dla potencjalnych strategii leczenia"
Wyrok dla naturopaty. Wmawiał chorym pacjentkom, że nie mają raka
Wyrok dla naturopaty. Wmawiał chorym pacjentkom, że nie mają raka
Portal WP abcZdrowie inauguruje nowy rozdział. "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
Portal WP abcZdrowie inauguruje nowy rozdział. "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
Popularna roślina znika z rynku. Ministerstwo Zdrowia wprowadza zakaz
Popularna roślina znika z rynku. Ministerstwo Zdrowia wprowadza zakaz
Celine Dion wraca na scenę. "Nie pozwolę, żeby ta choroba rządziła moim życiem"
Celine Dion wraca na scenę. "Nie pozwolę, żeby ta choroba rządziła moim życiem"