Pod rządami tarczycy, czyli życie z Hashimoto

- Czujemy się kompletnie nierozumiani – mówi Katarzyna Kędzierska, która od wielu lat choruje na Hashimoto. - Jesteśmy wyśmiewani, ignorowani, nazywani hipochondrykami, szydzi się z nas. W społeczeństwie panuje przekonanie, że skoro choroby nie widać, to znaczy, że jej nie ma – dodaje. Tymczasem Hashimoto to poważe, ogólnoustrojowe i autoimmunologiczne schorzenie tarczycy. Ona tego organu już prawie nie ma.

1. Z euforii w depresję

Katarzyna Kędzierska miała 6 lat, gdy jej zachowanie zaczęło niepokoić bliskich. Z jednej strony była nadpobudliwa, z drugiej – szybko opadały z niej siły, stawała się senna. Nie chciała brać udziału w przedszkolnych zajęciach. To może być skutek działań hormonów tarczycowych – zasugerowała rodzicom Katarzyny przedszkolna pielęgniarka. Trafiła w sedno.

- Choć były to lata 90. i o specjalistę było trudno, mama szybko wzięła mnie na badania. Okazało się, że poziom hormonów tarczycowych przekraczał u mnie normę – mówi dziewczyna. Zaczęto podejrzewać niedoczynność tarczycy, ale na ostateczną diagnozę trzeba było poczekać.

Zobacz film: "Polacy żyją aż 7 lat krócej niż Szwedzi"

Dopiero, gdy lekarz skierował ją na wykonanie pogłębionych badań, z których wynikał wzajemny stosunek hormonów FT3 i FT4 oraz przeciwciał, zwalczających tarczycę było jasne, że niedoczynność wynikała z choroby Hashimoto.

Przeczytaj koniecznie

Hashimoto atakuje tarczycę, ale oddziałuje na cały organizm. Jej pierwszymi objawami są wypadające włosy, przesuszona skóra, ciągłe zmęczenie, ogólna niemoc i niechęć do wstawania z łóżka. Największy jednak wpływ na organizm ma zaburzona praca układu odpornościowego, który zwalcza własne komórki.

W Hashimoto układ immunologiczny zaczyna produkować przeciwciała anty-TPO oraz anty-TG przeciwko enzymom tarczycy. Taka autoagresja prowadzi do przewlekłego zapalenia tarczycy oraz zmniejsza produkcję hormonów tyroksyny T4 i trójjodotyroniny T3. W efekcie tych zmian dochodzi do spowolnienia metabolizmu.

Tarczyca stanowi w organizmie swoisty generator energii, którą dystrybuują nadnercza. Gdy jej praca zaczyna być zaburzona, narząd wytwarza mniej energii. U chorego pojawia się ciągłe uczucie zimna, dochodzi do spowolnienia ruchów i myślenia. Dlatego osoby z Hashimoto skarżą się na zmęczenie, osłabienie, ale także szybki wzrost wagi.

2. Choroby nie ma, jeśli jej nie widać?

Osoby chore na Hashimoto często borykają się z niezrozumieniem ze strony społeczeństwa, bo choroby nie widać gołym okiem. Często jej objawy są więc bagatelizowane, a chorzy – wyśmiewani.

- Przykro mi się robi, gdy słucham, że po raz kolejny nie chcę wyjść z domu, bo jestem leniwa – mówi Katarzyna Kędzierska. - Gdy dopada mnie rzut, ja nie jestem w stanie podnieść się z łóżka, dosięga mnie silne poczucie niemocy. Zostaję więc w domu. A później, gdy wszystko wraca do normy – żałuję – dodaje.

"Niszczyciele tarczycy" ukryci w twoim domu
"Niszczyciele tarczycy" ukryci w twoim domu [7 zdjęć]

Środki antyadhezyjne wykorzystuje się do pokrywania powierzchni przedmiotów, aby nic do nich nie przylegało....

zobacz galerię

Hormony potrafią zadziałać też w drugą stronę. U Katarzyny pojawia się wtedy nienaturalne pobudzenie, szybkość w działaniu, ale jednocześnie brak skupienia uwagi.

- To jest okropnie uciążliwe. Najgorsze jest to, że ja nie potrafię zapanować nad swoim samopoczuciem. Hormony rządzą mną do tego stopnia, że istnieje ryzyko, że zawalę nawet najważniejsze spotkanie – tłumaczy Katarzyna.

Uczucie naprzemiennego zmęczenia i nadpobudliwości jest ważnym, choć nie jedynym czynnikiem, który zmienia życie chorych. Osoby z Hashimoto często skarżą się na zbyt niski poziom cukru, mają problemy z mikroflorą bakteryjną, doskwiera im anemia. Właśnie tak jest u Katarzyny.

3. Hashimoto a normalne życie

- Z chorobą Hashimoto można żyć – przyznaje. I dodaje, że jej nawet udało się zajść w ciążę, choć przez wiele lat od lekarzy słyszała, że będzie bezpłodna.

- To był czas, gdy wyjechałam do Warszawy i przestałam brać leki. Nie zdawałam sobie sprawy z powagi sytuacji, ale w tamtym czasie chyba niewiele mnie to obchodziło. Do momentu, aż zaszłam w ciążę – wtedy przypomniałam sobie o chorobie – relacjonuje.

Katarzyna Kędzierska prowadzi takze warsztaty dla osób chorych na Hashimoto
Katarzyna Kędzierska prowadzi takze warsztaty dla osób chorych na Hashimoto

Wyniki były bardzo złe – poziom hormonów w różnym kierunku odbiegał od normy. W czasie ciąży wizyty u lekarza miała co dwa tygodnie. Po porodzie nie było jednak lepiej. Wysoka niedokrwistość i zaburzenia wchłaniania żelaza też zrobiły swoje. Do uzupełnienia poziomu składników odżywczych konieczne były bolesne kroplówki.

- Czułam się jak przysłowiowa "stara baba", ale to wszystko sprawiło, że zaczęłam o siebie dbać. Dzisiaj moja tarczyca ma tylko 1,6 ml objętości. 70 proc. jest zwłóknione. Lekarz zasygnalizował, że organizm nie ma już co zwalczać i układ odpornościowy może przerzucić się na nadnercza. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

4. Niedoszacowany problem

Był 1912 rok, gdy japoński chirurg, Hakaru Hashimoto opisał chorobę. Prawodpodobnie nie zdawał sobie sprawy, że wyróżnione przez niego schorzenie będzie w XXI wieku najczęściej spotykaną chorobą autodestrukcyjną. Według danych choruje na nią nawet do 12 proc. światowej populacji. W Polsce może ona dotyczyć nawet 5 proc. społeczeństwa. W większości są to kobiety.

Według oficjalnych statystyk w 2009 roku odnotowano tylko kilkanaście przypadków zachorowań na Hashimoto rocznie. W 2014 roku wzrost był ogromny, o ok. 250 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Jednocześnie specjaliści zaznaczają, że liczba chorych może być niedoszacowana ze wzgledu na nierozpoznaną chorobę.

Katarzyna Kędzierska jest dziś aktywną działaczką na rzecz pacjentów z Hashimoto, wchodzi w skład zarządu Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Hashimoto. - Czy pogodziłam się z chorobą? Nie. Nie potrafię zaakceptować tego, że nie wiem, kiedy będę czuła się dobrze, a kiedy źle. W Hashimoto twoje samopoczucie naprawdę nie zależy od ciebie.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!