Polacy uwielbiają w nich chodzić latem. Podolog by ich nie założył, mówi dlaczego

Przez Polskę przechodzi właśnie fala upałów. To czas, gdy albo wyszukujemy z szafy ulubione klapki, sandały lub japonki, albo kupujemy nowe - często bardzo złej jakości, bo to tylko "letnie buty". To błąd, który odbija się na naszym zdrowiu.

Są modne, wydają się wygodne, ale jednak nie są dobre dla stópSą modne, wydają się wygodne, ale jednak nie są dobre dla stóp
Źródło zdjęć: © getty images | Thomas Lannaccone
Mateusz Różański

– Buty wsuwane, japonki, klapki czy sandały zakłada się bardzo łatwo, ale zawsze należy upewnić się, że są one wysokiej jakości i przyjazne dla stóp – radzi dr Jacqueline Sutera, specjalistka chirurgii podologicznej i rzeczniczka Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycyny Podologicznej (APMA). – Wiele letnich butów ma zbyt płaskie podeszwy i jest wykonanych z lichego materiału. Zbyt długie chodzenie w takim obuwiu prowadzi nie tylko do bólu i urazów stóp, ale również do dolegliwości kolan, bioder i kręgosłupa – wskazuje chirurżka.

Najgorsze ze wszystkich...

Japonki to stały element plażowych i – szerzej – letnich stylizacji. Noszą je zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Uchodzą też za mniej "obciachowe" niż crocsy czy klasyczne klapki. Okazuje się, że to niekoniecznie najlepsze buty dla naszych stóp.

Dr Paul Macaulay, znany na TikToku jako @paulthepodiatrist, to brytyjski podolog pracujący w klinice w Singapurze. Jak sam twierdzi, potencjalne niedogodności związane z noszeniem klasycznych japonek są na tyle duże, że osobiście nigdy by ich nie założył. Lekarz wymienia cztery główne powody i radzi, jakie obuwie warto wybrać zamiast popularnych japonek.

Za cienka podeszwa

Jak tłumaczy specjalista, klasyczne japonki mają zazwyczaj bardzo cienkie podeszwy. Brak odpowiedniej amortyzacji drastycznie zwiększa ryzyko problemów z kolanami, biodrami oraz kręgosłupem. Może to również nasilić objawy zapalenia rozcięgna podeszwowego (grubego, włóknistego pasma tkanki łącznej biegnącego od guza piętowego aż do nasady palców), które objawia się ostrym bólem podeszwy stopy.

Japonki mogą trwale uszkodzić stopy

Zasada jest prosta: im tańszy but, tym gorsze konsekwencje dla zdrowia. Japonki, które możemy kupić na straganach i w dyskontach, mają całkowicie płaskie podeszwy, przez co stopa nie ma żadnego podparcia. Dobra podeszwa powinna posiadać przynajmniej minimalne wgłębienie na piętę oraz profilowanie podpierające łuk stopy.

Brak stabilizacji

Tradycyjne japonki w żaden sposób nie utrzymują stopy na miejscu. Aby but nie spadł podczas chodzenia, palce muszą nieustannie "zaciskać się" na cienkim pasku plastiku lub materiału przebiegającym pomiędzy paluchem a drugim palcem.

Dlatego regularne chodzenie w takich butach może doprowadzić do przykurczu i tzw. szponowatości palców – deformacji, którą później bardzo trudno cofnąć. Palce zginają się wtedy nienaturalnie, co wywołuje silny ból, a stały nacisk skutkuje powstawaniem bolesnych odcisków i modzeli. Jeśli nie wyobrażamy sobie lata bez japonek, najlepiej poszukać takich z dodatkowym paskiem wokół pięty lub stabilizującym śródstopie.

Brak ochrony przed zranieniem

Choć otwarta konstrukcja japonek jest tym, za co ludzie je kochają, drastycznie zwiększa ona ryzyko urazów mechanicznych, takich jak rozcięcia czy wbicie drzazgi.

Wystawienie stóp na bezpośrednie działanie słońca, wiatru i kurzu powoduje również silne wysuszenie skóry. Może to prowadzić do pękania pięt, a głębokie pęknięcia z czasem zamieniają się w otwarte, trudne do zagojenia rany. Jest to szczególnie niebezpieczne dla osób chorujących na cukrzycę (ryzyko tzw. stopy cukrzycowej).

Oprócz tego konstrukcja typowych japonek sprawia, że podczas marszu po chodniku czy nierównym terenie bardzo łatwo o potknięcie, co bezpośrednio zagraża ogólnemu bezpieczeństwu i grozi skręceniem kostki.

Nie tylko japonki

To jednak nie koniec listy butów, które choć wydają się być idealnym letnim obuwiem, mogą zagrozić naszemu zdrowiu. Na tej samej półce lądują też sandały o płaskiej podeszwie. – Tego typu buty nie amortyzują wstrząsów podczas chodzenia, co – zwłaszcza przy intensywnym noszeniu latem – może skutkować bólami stóp, kolan, bioder oraz pleców– ostrzega dr Jacqueline Sutera. Podobny problem dotyczy balerin.

– Klasyczne, bardzo cienkie baletki działają podobnie jak sandały z płaską podeszwą. – Zamiast nich lepiej wybrać wersje z ukrytą wewnątrz profilowaną wkładką oraz amortyzacją, które zachowują ten sam elegancki wygląd, ale chronią stopę – radzi dr Sutera.przestrzega przed zakupem modnych, markowych butów, nawiązujących fasonem do trampek. – Mogą być szkodliwe, jeśli nosi się je do czegoś więcej niż tylko okazjonalne spacery lub na na przyjęcia – wyjaśnia dr Sutera. – Tzw. stylowe trampki nie powinny być używane do sportu. Nadają się do szybkiego do wizyt w sklepie czy urzędzie, wyjścia do kina czy dojazdów do pracy, ale nie do intensywnego chodzenia – podkreśla lekarka.

Kolejne na jej liście są espadryle. W wypadku tych butów wiele zależy od materiału, z którego zostały wyprodukowane. Chirurżka doradza, by unikać modeli, które nie mają wewnątrz żadnej podszewki ani miękkiej wyściółki. Szorstki, naturalny materiał (taki jak płótno czy sznurek) w bezpośrednim kontakcie ze skórą może powodować silne otarcia i pęcherze.

Źródła: Yahoo, The Sun

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie