Polacy w kryzysie. Suicydolożka: pierwsza pomoc to nie tylko psychiatra

Angelika Grabowska
Jak wspierać osoby w kryzysie? Jak wspierać osoby w kryzysie?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Z osobą w kryzysie psychicznym nie spotykają się wyłącznie lekarz psychiatra czy psychoterapeuta. Często, zanim trafi ona do gabinetu, ma kontakt z nauczycielem, policjantem czy lekarzem rodzinnym. Instytut Psychiatrii i Neurologii przygotował wytyczne dla kolejnych grup zawodowych, które mogą znaleźć się na pierwszej linii kontaktu z osobą w kryzysie. O szczegółach rozmawialiśmy z dr Darią Biechowską.

Materiał jest częścią naszej akcji #Reset, w ramach której edukujemy i wspieramy Polaków w walce z cichą epidemią kryzysów psychicznych.


DLA CIEBIE
"Przyszłość zależy od Ciebie": relacja z Gali Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Niepokojące dane o zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży

Samobójstwa to problem wciąż obecny w naszym społeczeństwie, a statystyki od lat pozostają niepokojące. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, tylko w ubiegłym roku odnotowano 10 159 prób samobójczych oraz 4 766 zgonów w wyniku samobójstwa. Problem dotyka nie tylko dorosłych, lecz także dzieci i młodzież.

Raport "Diagnoza Młodzieży 2026", przygotowany przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej, przywołuje m.in. wyniki badania przeprowadzonego w 2025 r. Wynika z niego, że wśród uczniów klas siódmych 17 proc. deklarowało myśli samobójcze, 15 proc. miało plany odebrania sobie życia, a 8 proc. podjęło próbę samobójczą. Wśród uczniów trzecich klas szkół ponadpodstawowych odsetki te były jeszcze wyższe i wynosiły odpowiednio 23 proc., 21 proc. i 12 proc.

Standardy postępowania dla zawodów pierwszego kontaktu. Na czym polegają?

Pomoc osobom w kryzysie to jednak nie tylko rola psychologa czy psychiatry. Ważne jest zauważenie niepokojących sygnałów i umiejętne reagowanie na nie. Z tego względu Instytut Psychiatrii i Neurologii opracował praktyczne standardy postępowania dla zawodów pierwszego kontaktu. W tym roku zostały nimi objęte kolejne grupy zawodowe: lekarze POZ i pediatrzy, psycholodzy, psychoterapeuci oraz kuratorzy rodzinni.

– Standardy mają przede wszystkim wspierać przedstawicieli różnych grup zawodowych w sytuacjach, w których spotykają się z osobą w kryzysie psychicznym i nie wiedzą, jak właściwie zareagować. Celem standardów jest wyposażenie przedstawicieli poszczególnych grup zawodowych w konkretne narzędzia, które pomagają właściwie reagować na kryzys w ramach ich kompetencji – komentuje dla WP abcZdrowie dr Daria Biechowska, suicydolożka, psycholożka, psychoterapeutka i ekspertka Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Jak wskazuje, mimo że standardy są skierowane do przedstawicieli różnych zawodów, ich podstawowe założenia są wspólne. Dopiero na dalszym etapie uwzględniają specyfikę konkretnej profesji. – To, co jest wspólne, to podstawowy model reagowania na sytuację osoby w kryzysie samobójczym – zaznacza.

Pierwszym krokiem jest dostrzeżenie niepokojącej zmiany. – Jeśli zauważymy, że coś się zmieniło, warto zapytać, co się dzieje, i dać tej osobie przestrzeń, żeby mogła podzielić się swoimi trudnościami – radzi specjalistka. Ważne jest także uprawomocnienie emocji i doświadczeń osoby w kryzysie oraz pokazanie jej, że to, co mówi, ma znaczenie.

Kolejnym etapem jest odpowiednia reakcja, zależna od stopnia nasilenia kryzysu. – Jeżeli kryzys wymaga interwencji specjalisty, trzeba pokazać ścieżkę dotarcia do pomocy – mówi ekspertka i zaznacza, że w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia konieczna jest natychmiastowa interwencja, np. zadzwonienie pod numer 112 lub zgłoszenie się na ostry dyżur psychiatryczny.

Jak rozpoznawać niepokojące sygnały?

Dr Biechowska podkreśla, że objawy często są bardzo indywidualne, ale przede wszystkim warto być czujnym na wszelkie zmiany w zachowaniu. – Na przykład dziecko, które wcześniej było bardzo spokojne, może nagle stać się bardziej pobudzone. Może też być odwrotnie – uczeń, który dotąd był aktywny i żywiołowy, zaczyna się wycofywać i staje się wyraźnie spokojniejszy. Niepokojącym sygnałem są również wypowiedzi w rodzaju: "lepiej byłoby na świecie, gdyby mnie nie było". Tak naprawdę wiele sprowadza się do uważności – do dostrzegania zmian w zachowaniu i sposobie funkcjonowania – mówi ekspertka. 

Obala również popularny mit dotyczący pytań o myśli samobójcze. – Warto pytać wprost o myśli samobójcze, bo takie pytania wcale nie zwiększają prawdopodobieństwa zachowań samobójczych – podkreśla. – Natomiast to, czego nie powinniśmy mówić, to np. zwroty: "popatrz, inni mają gorzej", "nie jest tak źle", "na pewno przesadzasz" – dodaje. 

To zalecenia, nie obowiązek

Standardy postępowania dotyczące kontaktu z osobami w kryzysie samobójczym, po próbie samobójczej i w żałobie po śmierci samobójczej są jedynie zaleceniami, a nie obowiązkowymi procedurami. Mimo to, jak wskazuje ekspertka, wielu specjalistów z różnych dziedzin i zawodów jest chętnych do poszerzania swojej wiedzy w tym zakresie.

– Przedstawiciele grup zawodowych są bardzo zainteresowani uczestnictwem w szkoleniach ze standardów. Do tej pory udało się przeszkolić kilkadziesiąt tysięcy osób, co jednak nadal jest kroplą w morzu. Dlatego w tym roku, oprócz szkoleń indywidualnych, przygotowujemy także kampanię informacyjną z prezentacjami, quizami i kursami e-learningowymi. Chcemy dotrzeć do większego grona odbiorców – podsumowuje dr Biechowska.

Gdzie szukać pomocy
Gdzie szukać pomocy © WP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie