Trwa ładowanie...

Czy częste mycie skraca życie? Poznajcie ludzi, którzy… się nie myją!

Rano prysznic, wieczorem kąpiel, najlepiej z toną piany? Może to przyjemne, ale, jak się okazuje, niekoniecznie zdrowe – i dla naszej skóry, i dla odporności. Zaskakujący eksperyment garstki osób na świecie, która postanowiła całkowicie zrezygnować z mycia się, zwłaszcza mydłem, doprowadził do niezwykłych odkryć na temat ludzkiego mikrobiomu.

Zobacz film: "Sposób na superbakterie może kryć się głęboko w jaskiniach"

1. Mydło jest passe?

Jackie Hong, reporterka z Jukonu w północno-zachodniej Kanadzie, od dziewięciu lat nie używa mydła. Wcale. Myje się tylko wodą. Pracuje w sądzie, wśród ludzi, ale, jak twierdzi, zapach jej ciała, odkąd przestała używać detergentów, jest całkowicie neutralny.

David Whitlock, współzałożyciel firmy farmaceutycznej AOBiome, nie bierze prysznica ani nie kąpie się od 15 lat! ‘’Jeśli zabrudzę określoną część mojego ciała, umyję tę określoną część, ale nigdy mydłem’’ – mówi. Dlaczego? Bo jest dokładnie tak, jak w znanej piosence dla dzieci – ‘’mydło wszystko umyje’’. Dosłownie wszystko – czyli, oprócz zarazków, także ochronne olejki naturalnie występujące na skórze. Pod wpływem mydła zmienia się także jej poziom pH, na dużo mniej korzystny.

7 oznak, że twoje bakterie jelitowe nie spełniają swoich funkcji
7 oznak, że twoje bakterie jelitowe nie spełniają swoich funkcji [8 zdjęć]

Mogłoby się wydawać, że nie ma bardziej oczywistej przypadłości niż jakakolwiek choroba jelit. Objawy...

zobacz galerię

Nie to jednak było główną motywacją Davida. Przede wszystkim chciał on przekonać się, czy rezygnując z mydła, można zachęcić dobre mikroby bytujące na skórze do życia z człowiekiem w symbiozie. Mikroby pełnią bowiem szereg ważnych funkcji – m.in. żywią się amoniakiem z potu, ale także dbają o dobrą kondycję skóry, która staje się zdrowsza i dużo mniej wymagająca. Jeśli sukcesywnie usuwamy je mydłem, nie mają szansy działać. A robimy to z dekady na dekadę coraz częściej. Jak mówi Sandy Skotnicki, dermatolog z Toronto, od 1950 r. przeszliśmy od kąpieli raz w tygodniu do mycia się każdego dnia, a nawet częściej.

2. Mikrobiom na wymarciu

Naukowcy z Centrum Nauki Genetycznej Uniwersytetu w Utah przeprowadzili ciekawe badanie. Jego bohaterami byli Indianie z plemienia Yanomami w odległej części wenezuelskiej Amazonii, którzy od ponad 11 000 lat żyją jako myśliwi-zbieracze w całkowitej izolacji od zachodniej cywilizacji, wraz ze wszystkimi jej wynalazkami, jak mydło na przykład.

Analizie poddano skład ich mikrobiomu – różnych bakterii bytujących na skórze i w kale. Badanie dowiodło, że mają oni najbardziej zróżnicowane kolonie bakterii, jakie kiedykolwiek udało się zlokalizować w ludzkim ciele! Zróżnicowanie to jest nawet o 50 procent większe niż u przeciętnego Amerykanina, jak twierdzi autorka badania, mikrobiolog M. Gloria Dominguez-Bello z New York University School of Medicine.

Co to oznacza? W telegraficznym skrócie – zdrowie. Zachodnie kultury, które w skutek modernizacji stylu życia tracą coraz więcej gatunków bakterii żyjących na skórze, ale przede wszystkim w jelitach, borykają się z coraz częstszymi chorobami przewlekłymi, związanymi z układem odpornościowym, takimi jak alergie, choroba Crohna, zaburzenia autoimmunologiczne i stwardnienie rozsiane. Zmiana mikrobiomu skóry poprzez zbyt częste mycie jej mydłem może doprowadzić do szeregu chorób zapalnych skóry – podejrzewają naukowcy zajmujący się tematem. Choć twardych dowodów póki co nie ma, badania trwają i są obiecujące.

3. Kosmetyki-probiotyki?

Eksperymentując na sobie, wspomniany już David Whitlock, były inżynier i chemik, poszedł o krok dalej. Wiedział, że ludzie jednak chcą się myć, dlatego rozpoczął badania nad możliwością stworzenia takich produktów do pielęgnacji skóry, które nie zawierałyby mydła i były przyjazne mikrobiomowi i probiotyczne.

Początek badań był dość zaskakujący. Naukowiec zastanawiał się, dlaczego konie tarzają się w błocie. Odkrył, że robią to w celu uzupełnienia bakterii metabolizujących amoniak, dzięki czemu skóra jest mniej podatna na infekcje. Początkowo naukowiec sądził, że ten gatunek bakterii uda się wyhodować na skórze tylko dzięki rezygnacji z mycia jej detergentami. Ponieważ się to nie udało, Whitlock zebrał bakterie z gleby na lokalnej farmie i nakarmił je amoniakiem i minerałami. Tak wyhodował szczep idealnie przyjazny ludzkiej skórze.

W 2013 r. Whitlock cenną bakterię wprowadził na rynek jako spray zawierający bakterie neutralizujące amoniak (AOB): Mother Dirt AO + Mist, marki Mother Dirt, córki firmy farmaceutycznej AOBiome. Lista produktów marki stale się wydłuża. AOBiome zaś wciąż prowadzi badania kliniczne nad skutecznością zastosowania bakterii w leczeniu nie tylko chorób skóry, jak trądzik, wyprysk i trądzik różowaty, ale także alergicznego nieżytu nosa, nadciśnienia czy migreny.

Czy zatem stare dobre mydło zostanie wkrótce zdetronizowane nie tylko przez produkty eko, ale nową gałąź w pielęgnacji: kosmetyki probiotyczne? Póki co nie można mówić o rewolucji, ale udział takich produktów w rynku kosmetyków w latach 2015-2019 wzrósł o ponad 300%, zatem na pewno warto śledzić ten trend.

A póki co… przestać bez przerwy się szorować! A jeśli boicie się, że ten eksperyment sprawi, że w każdym autobusie zrobi się wokół was pusta przestrzeń z powodu nadmiaru doznań olofaktorycznych współpasażerów, zaufajcie wyznaniu Sarah Ballantyne, biofizyczki medycznej, słynnej Paleo Mom, która także używa do mycia wyłącznie wody i, jak twierdzi, pocąc się na siłowni 6 godzin tygodniowo jest dumną posiadaczką zupełnie bezwonnych pach!

Może warto spróbować? W końcu już nasze babki mawiały, że częste mycie skraca życie. Okazuje się, że mogły mieć rację…

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.