Przemoc i kryzys psychiczny wśród nastolatków. Badanie pokazuje skalę problemu
Nowe polskie badanie pokazuje, jak silnie zachowania samobójcze u nastolatków łączą się z doświadczeniem przemocy oraz z ryzykami obecnymi w internecie. Zespół ekspertów przebadał w kwietniu i maju 2025 roku reprezentatywną grupę 1818 uczniów: siódmoklasistów oraz młodzież z trzecich klas szkół ponadpodstawowych. Po raz pierwszy w takim ujęciu uwzględniono nie tylko myśli i próby, ale także plany samobójcze.
W tym artykule:
Wyniki są niepokojące. Wśród uczniów klas VII 17 proc. deklarowało myśli samobójcze, 15 proc. – plany, a 8 proc. – próby. W starszej grupie odsetki były wyższe: odpowiednio 23 proc., 21 proc. i 12 proc. Badacze zwracają uwagę, że zachowania samobójcze częściej dotyczą dziewcząt. - Jeżeli zwrócimy uwagę na statystyki w ostatnich kilku latach, to zaobserwujemy, że wzrost liczby prób samobójczych wśród dziewcząt był trzykrotny - powiedziała PAP współautorka badania dr Halszka Witkowska, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.
Zachowania samobójcze a doświadczenie przemocy
Badanie mocno podkreśla też związek między zachowaniami samobójczymi a doświadczaniem przemocy – psychicznej, fizycznej, seksualnej i rówieśniczej. Wśród siódmoklasistów z zachowaniami samobójczymi ponad 60 proc. doświadczyło więcej niż jednego rodzaju przemocy, a co najmniej jednej – 99 proc. uczniów z myślami i planami oraz 100 proc. po próbie samobójczej. W starszej grupie było to odpowiednio: ponad 50 proc. - więcej niż jeden typ przemocy oraz przynajmniej jeden rodzaj przemocy - 96 proc. z myślami, 95 proc. z planami i 97 proc. po próbie.
Co ważne, najczęściej wskazywana była przemoc psychiczna w domu, stosowana przez rodzica lub opiekuna – trudna do zauważenia, bo nie zostawia widocznych śladów, a jednocześnie wyjątkowo obciążająca. - Nie będzie siniaków, ale to nie znaczy, że dziecko nie cierpi w domu. Jednak trudno mu jest o tym opowiedzieć, trudno to opisać. To jest wstydliwy temat. Co więcej, ludziom z zewnątrz trudno zareagować na taką sytuację. Dlatego musimy być na szczególnie na ten problem uwrażliwieni - podkreśliła specjalistka.
Wpływ hejtu i mediów społecznościowych
Badanie potwierdziło też skalę innych problemów. 17 proc. badanych przyznało się do samookaleczeń (bez intencji samobójczej), częściej wśród dziewcząt. Dodatkowo wielu nastolatków ma kontakt z treściami suicydalnymi w sieci nawet bez ich wyszukiwania: dotyczyło to 39 proc. siódmoklasistów i 55 proc. starszych uczniów. U młodych osób w kryzysie takie materiały mogą pojawiać się częściej, co – zdaniem specjalistki –może pogłębiać problem. Do tego dochodzi hejt i przemoc rówieśnicza online: 20 proc. uczniów z obydwu grup wiekowych z zachowaniami samobójczymi spędza w internecie ponad 7 godzin dziennie, a obrażanie w sieci bywa udziałem zarówno rówieśników ze szkoły, jak i osób nieznanych. - Oznacza to, że media społecznościowe, w których młodzi ludzie szukają wsparcia, stają się dla nich środowiskiem jeszcze bardziej niebezpiecznym - podkreśliła suicydolog.
Nie należy bagatelizować problemów dzieci i młodzieży
Ekspertka podkreśla, że nie każdy przypadek wymaga natychmiastowej hospitalizacji, ale sygnałów ostrzegawczych nie wolno ignorować – kluczowe jest szybkie wsparcie psychologiczne, a w sytuacjach wysokiego ryzyka także pomoc psychiatryczna. - Nigdy nie należy bagatelizować problemów z jakimi dziecko do na się zgłasza. To początek drogi, dzięki której młody człowiek uczy się, że sięgnięcie po pomoc to oznaka siły, a nie słabości - podsumowała dr Witkowska.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.