Przewlekle chorzy znajdą się w DOM-ie. System ułatwi dostęp do opieki medycznej
Ministerstwo Zdrowia chce uruchomić Domową Opiekę Medyczną – państwowy system, który pozwoli zbierać wyniki domowych pomiarów (np. glikemii czy ciśnienia) i udostępniać je lekarzom bez konieczności wizyt w przychodni. Zdalny monitoring ma pomóc przede wszystkim pacjentom przewlekle chorym, osobom z niepełnosprawnościami i tym, którzy mają utrudniony dostęp do leczenia stacjonarnego.
Na czym ma polegać DOM?
Przewlekła choroba coraz częściej oznacza dziesiątki kontroli, regularne pomiary i konieczność stałego kontaktu ze specjalistami. Dla części pacjentów to logistyczne wyzwanie: dojazdy, kolejki, brak transportu, ograniczenia wynikające z niepełnosprawności. Właśnie dlatego Ministerstwo Zdrowia sięga po rozwiązanie, które ma przenieść część opieki bliżej chorego – do domu.
6 lutego 2026 r. resort skierował do konsultacji projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem usług e-zdrowia. W założeniu ma on przyspieszyć cyfrową transformację ochrony zdrowia i usprawnić działanie systemu. Jednym z kluczowych elementów propozycji jest utworzenie Domowej Opieki Medycznej (DOM) – nowego modułu w Systemie Informacji Medycznej.
To system, który umożliwi zdalne gromadzenie danych pacjenta pochodzących z wyrobów medycznych lub aplikacji oraz monitorowanie stanu zdrowia na podstawie tych informacji. Rozwiązanie jest adresowane do osób, które nie wymagają hospitalizacji, ale potrzebują ciągłej kontroli parametrów zdrowotnych – na przykład przy cukrzycy, chorobach układu krążenia czy problemach oddechowych.
W praktyce pacjent ma przestać trzymać wyniki wyłącznie w zeszycie, na kartkach albo w komercyjnych aplikacjach, których lekarz nie widzi. DOM ma zebrać dane w jednym, państwowym narzędziu i umożliwić ich udostępnianie specjalistom.
Kto trafi do DOM i na jakich zasadach?
Projekt zakłada, że pacjent będzie włączany do monitoringu na zlecenie lekarza, ale tylko za własną zgodą. To istotne, bo system ma przetwarzać nie tylko jednostkowe dane medyczne, lecz także dane osobowe – w tym m.in. PESEL, adres czy dane kontaktowe. W DOM mają się znaleźć w szczególności wyniki badań, zalecenia i ordynacje lekarskie oraz pomiary i obserwacje wykonywane samodzielnie przez pacjenta, ważne dla oceny jego stanu.
Skąd popłyną dane? Podstawową ścieżką przekazywania informacji ma być Internetowe Konto Pacjenta. Jednocześnie projekt przewiduje, że część danych może trafiać do systemu także bezpośrednio z refundowanych wyrobów medycznych. W praktyce chodzi o urządzenia wykorzystywane na co dzień przez pacjentów – np. glukometry i systemy ciągłego monitorowania glikemii (CGM/FGM), ciśnieniomierze czy koncentratory tlenu, które mogą raportować parametry pracy i użytkowania. Za zgodą pacjenta dane będą mogły również przekazywać inne podmioty udostępniające aplikacje wspierające dobrostan.
Co ważne, DOM ma nie tylko służyć bieżącej opiece. W uzasadnieniu projektu podkreślono, że informacje z systemu mogą być wykorzystywane także do analiz dotyczących zapotrzebowania na wyroby medyczne, częstotliwości ich użytkowania oraz oceny skuteczności leczenia w powiązaniu z lekami stosowanymi przez pacjentów. Resort zastrzega też możliwość wymiany danych z innymi systemami – m.in. przekazywania informacji pacjentów kardiologicznych do Systemu Krajowej Sieci Kardiologicznej, w celu "podnoszenia jakości dostępności świadczeń opieki zdrowotnej oraz w celu monitorowania polityki zdrowotnej państwa". Jeśli przepisy wejdą w życie w proponowanym kształcie, dane z DOM mogą trafić również do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Zalety DOM
Cyfryzacja przeciw wykluczeniu – tak można streścić najważniejszy argument resortu. DOM ma umożliwić przekazywanie klinicznie istotnych informacji bez konieczności wizyty w placówce. To szczególnie ważne dla osób mieszkających z dala od poradni i szpitali oraz pacjentów z ograniczeniami ruchowymi. Z perspektywy lekarzy zdalny monitoring ma ułatwić planowanie terapii i szybkie reagowanie na niepokojące zmiany wyników.
Resort wskazuje też na potencjalny efekt zdrowotny i systemowy: "Przyspieszy to zidentyfikowanie problemów zdrowotnych we wczesnym stadium dla pacjentów będących w grupach ryzyka czy przewlekle chorych, co pozwoli ograniczyć ryzyko powikłań, utraty zdrowia lub życia". W zamyśle DOM ma ograniczać ryzyko hospitalizacji, co może oznaczać mniej nagłych zaostrzeń i mniejsze obciążenie szpitali w przyszłości.
Pozostaje pytanie o koszty. Według założeń łączny koszt rozwoju i utrzymania DOM w latach 2025-2035 ma wynieść 81 722 403 zł. Wydatki obejmują m.in. stworzenie aplikacji i usług, integrację z urządzeniami do zdalnego monitorowania, infrastrukturę techniczną, bezpieczeństwo oraz wsparcie użytkowników. Budowa i rozwój systemu do końca pierwszego półrocza 2026 r. mają zostać sfinansowane ze środków Krajowego Planu Odbudowy, a późniejsze utrzymanie – z budżetu państwa.
Źródło: Rynek Zdrowia, Infor
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.