RPP zabrał głos ws. Szpitala Południowego. "Do nas takie zgłoszenia nie trafiały"

Do Biura Rzecznika Praw Pacjenta w latach 2024-2025 wpłynęło 13 zgłoszeń dotyczących Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym w Warszawie. Skargi dotyczyły przede wszystkim kolejek, zachowania personelu i warunków pobytu.

RPP odniósł się do doniesień ws. Szpitala PołudniowegoRPP odniósł się do doniesień ws. Szpitala Południowego
Źródło zdjęć: © Getty Images | SOPA Images
Marta Słupska

13 zgłoszeń dotyczących SOR

Sprawa warszawskiego Szpitala Południowego od kilku dni budzi ogromne emocje. Po medialnych doniesieniach o możliwych nieprawidłowościach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Rzecznik Praw Pacjenta zdecydował o wszczęciu postępowania dotyczącego możliwego naruszenia zbiorowych praw pacjentów.

Jak zapewnia Bartłomiej Chmielowiec, wcześniejsze skargi kierowane do jego biura nie wskazywały na nieprawidłowości o skali opisywanej obecnie.

– Do nas takie zgłoszenia nie trafiały. W ostatnich latach nie odnotowaliśmy znaczącej liczby skarg, a ich treść nie miała charakteru, który mógłby wskazywać na systemowe naruszenia praw pacjentów – powiedział w rozmowie z "Rynkiem Zdrowia".

Rzecznik przypomniał, że w latach 2022-2023 jego biuro nie otrzymało żadnych skarg dotyczących Szpitala Południowego. Dopiero w latach 2024-2025 wpłynęło 13 zgłoszeń odnoszących się do funkcjonowania tamtejszego SOR.

Najczęściej pacjenci wskazywali na długi czas oczekiwania na pomoc, problemy związane z diagnostyką i leczeniem, niewłaściwą komunikację, zachowanie personelu oraz warunki pobytu.

– Wśród przyjętych zgłoszeń nie było spraw podejmowanych obecnie w mediach, a analizowane przez nas zgłoszenia nie wskazywały na poważne naruszenia zbiorowych praw pacjenta – zaznaczył Chmielowiec.

Skarg na SOR-y jest coraz więcej

Rzecznik zwraca uwagę, że liczba skarg dotyczących szpitalnych oddziałów ratunkowych systematycznie rośnie w całym kraju. W 2024 roku do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 1201 zgłoszeń dotyczących SOR-ów, natomiast rok później było ich już 1588.

Najczęściej pacjenci skarżą się na długie oczekiwanie na świadczenia, trudności z rejestracją, odmowę udzielenia pomocy, brak informacji lub zastrzeżenia dotyczące jakości leczenia. Znacznie rzadziej pojawiają się zgłoszenia dotyczące omijania kolejek czy nierównego traktowania pacjentów.

Ruszyło postępowanie z urzędu

Choć wcześniejsze skargi nie wskazywały na poważniejsze problemy, po ujawnieniu nowych informacji Rzecznik Praw Pacjenta zdecydował się rozpocząć własne postępowanie.

– 18 czerwca podjąłem decyzję o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych – poinformował Bartłomiej Chmielowiec.

Postępowanie ma ustalić rzeczywisty przebieg wydarzeń, ocenić, czy doszło do naruszenia praw pacjentów oraz wskazać ewentualne działania naprawcze. Biuro Rzecznika oczekuje obecnie na stanowisko szpitala, a zakres prowadzonego postępowania może zostać rozszerzony, jeśli pojawią się nowe informacje.

"Nierealny wymiar pracy konkretnych lekarzy"

Rzecznik odniósł się również do dyskusji dotyczącej organizacji pracy lekarzy. W jego ocenie bezpieczeństwu pacjentów nie służy sytuacja, w której pojedynczy medycy wykonują pracę w skrajnie dużym wymiarze godzin.

– Nie jest bezpieczna. Odpowiedzią na braki kadrowe nie może być wręcz nierealny wymiar pracy konkretnych lekarzy – podkreślił.

Jak dodał, właśnie dlatego zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie systemowej kontroli dotyczącej wynagrodzeń medyków oraz wpływu kontraktów na organizację pracy i bezpieczeństwo pacjentów.

Zdaniem Bartłomieja Chmielowca w sprawie Szpitala Południowego najważniejsze jest dziś rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Jak zaznaczył, dopiero po zakończeniu postępowania będzie można ocenić, czy doszło do naruszenia praw pacjentów oraz jakie działania naprawcze okażą się konieczne.

Źródło: Gov.pl, Rynek Zdrowia

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie