Ruslan z Czernihowa stracił wzrok, ratując ludzi. "Zdążyliśmy w ostatniej chwili"

Gdy doszło do wybuchu, zobaczył białe oślepiające światło. Jego oko krwawiło, ale nie czekał ani chwili - zaczął ratować ludzi. Nie spodziewał się, że właśnie traci wzrok, że sam potrzebuje pomocy. Nie było na to czasu. - Ciało obce tkwiło w jego oku aż siedem tygodni - opowiada prof. Robert Rejdak, szef Kliniki Okulistyki SPSK1 w Lublinie.

Ruslan jest już po operacji okulistycznej, lekarze zdążyli w ostatniej chwiliRuslan jest już po operacji okulistycznej, lekarze zdążyli w ostatniej chwili
Źródło zdjęć: © Anna Guzowska/SPSK1, Getty Images
Katarzyna Prus

Ratował ludzi, stracił wzrok

20-letni Ruslan z Czernihowa na północy Ukrainy, trafił do Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie w ubiegłym tygodniu. Przeszedł skomplikowany zabieg okulistyczny, teraz czeka go jeszcze operacja w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej.

Kilka dni po wybuchu wojny chłopak wstąpił do obrony terytorialnej. - W takich chwilach nie myślisz o strachu. Chcesz bohatersko bronić ojczyzny, swojego miasta. To był dla mnie naturalny wybór - opowiada Ruslan.

Mężczyzna został ciężko ranny podczas ataku na szkołę. Chroniło się tam ponad 150 osób, głównie kobiety i dzieci.

Ruslan jest nadal w Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie, czeka go jeszcze zabieg w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej
Ruslan jest nadal w Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie, czeka go jeszcze zabieg w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej © Anna Guzowska/SPSK1

- Dzieci było bardzo dużo, około setka. Ludzie kompletnie nie spodziewali się ataku, myśląc, że cywilne obiekty są bezpieczne. Wszystko toczyło się normalnym porannym rytmem, dzieci jadły śniadanie, myły zęby. Chwilę później spadły bomby - opowiada Ruslan.

- Zobaczyłem białe oślepiające światło. Nie mogłem otworzyć lewego oka, a prawe zaczęło krwawić. Byłem jednak w stanie chodzić. Razem z kolegą złapaliśmy nosze, na których leżała ranna nastolatka. Chcieliśmy jak najszybciej zabrać ją do karetki, niestety chwilę później okazało się, że zmarła. Widok niewinnych dzieci, które umierają, jest czymś, czego się nigdy nie zapomni - nie kryje emocji 20-latek.

Dodaje, że według oficjalnych informacji, ataku nie przeżyło ok. 10 osób. Ciał kolejnych 30 nie udało się odnaleźć.

- Chciałbym wrócić do mojego domu, miasta, przyjaciół, normalnego życia. Tym bardziej że sytuacja w Czernihowie jest teraz lepsza. Ze względu na utratę wzroku w jednym oku nie będę mógł jednak wrócić do wojskowych struktur. Za granicą mam większe możliwości. To dla mojej rodziny trudny czas. Ojciec został w Ukrainie, walczy. Powiedział mi: "Wychowałem prawdziwego żołnierza". Rozumie, że poza Ukrainą będzie mi lepiej - dodaje Ruslan.

Ze względu na utratę wzroku Ruslan nie będzie mógł wrócić do wojskowych struktur
Ze względu na utratę wzroku Ruslan nie będzie mógł wrócić do wojskowych struktur © archiwum prywatne

Zdążyli w ostatniej chwili

W Szpitalu Klinicznym nr 1 w Lublinie ukraińscy pacjenci są leczeni w ramach interdyscyplinarnego zespołu specjalistów, który powołał rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Wojciech Załuska.

- Współpracujemy z okulistką Nataliyą Preys ze Lwowa, do której trafiają wszystkie najbardziej skomplikowane przypadki z całej Ukrainy. To ona organizuje ich leczenie w Polsce. To pacjenci z chorobami oczu, często w bardzo ciężkim stanie, ale też ofiary wojny z poważnymi uszkodzeniami oczu, po poparzeniach - tłumaczy prof. Robert Rejdak, szef Kliniki Okulistyki SPSK1 w Lublinie.

Od początku wojny lubelscy specjaliści wykonali setki konsultacji on-line dzięki narzędziom telemedycznym i kilkadziesiąt konsultacji w klinice. Przeprowadzili też ok. 10 skomplikowanych zabiegów u dorosłych i dzieci.

- Ruslan był jednym z takich przypadków. Można powiedzieć, że zdążyliśmy w ostatniej chwili. Ciało obce tkwiło w jego oku aż siedem tygodni. To bardzo długo. W takim przypadku dochodzi już do uszkodzenia chemicznego. Zagrożenie usunięciem gałki ocznej było bardzo duże - przyznaje prof. Rejdak.

- Ten czas dodatkowo wydłużyła konsultacja we Włoszech, na którą w pierwszej kolejności pojechał pacjent. Niestety lekarze nie podjęli się operacji - dodaje okulista.

Oko uratowali lekarze z lubelskiej kliniki. - Wykonaliśmy witrektomię, usunęliśmy ciało obce, zoperowaliśmy zaćmę i wszczepiliśmy soczewkę. Teraz pacjenta czeka długi proces gojenia i rehabilitacja, ale jesteśmy dobrej myśli, że chociaż częściowo odzyska wzrok - dodaje prof. Rejdak.

Od początku wojny w Ukrainie do poradni SPSK1 zgłosiło się ponad 100 pacjentów. Hospitalizowanych było kolejnych 67. Najwięcej osób skorzystało z leczenia okulistycznego i onkologicznego (w tym hematoonkologicznego) oraz ze świadczeń w zakresie ginekologii i położnictwa.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Miliony Polaków z tą chorobą. Mogą dostać świadczenie, o którym wielu nie słyszało
Miliony Polaków z tą chorobą. Mogą dostać świadczenie, o którym wielu nie słyszało
Atak na pielęgniarkę. 65-latek odpowie przed sądem
Atak na pielęgniarkę. 65-latek odpowie przed sądem
240 zł za godzinę dla lekarzy? Zarządzający szpitalami komentują
240 zł za godzinę dla lekarzy? Zarządzający szpitalami komentują
Spór o wysokość składki dla ratowników. "Wyszło słabo"
Spór o wysokość składki dla ratowników. "Wyszło słabo"
Po alkoholu bolała ją szyja. Badania wykryły nowotwór
Po alkoholu bolała ją szyja. Badania wykryły nowotwór
Nie chcesz się poślizgnąć? Eksperci zalecają chód pingwina
Nie chcesz się poślizgnąć? Eksperci zalecają chód pingwina
NFZ ogranicza rehabilitację w domu. Co to oznacza dla pacjentów?
NFZ ogranicza rehabilitację w domu. Co to oznacza dla pacjentów?
Chirurgia wygrywa z farmakoterapią otyłości. Kolosalna różnica w efektach
Chirurgia wygrywa z farmakoterapią otyłości. Kolosalna różnica w efektach
Odkryli, co może hamować rozwój raka prostaty. Wspomoże walkę z nowotworem?
Odkryli, co może hamować rozwój raka prostaty. Wspomoże walkę z nowotworem?
Poprzedzają 99 proc. przypadków udarów i zawałów. Naukowcy wskazali 4 czynniki
Poprzedzają 99 proc. przypadków udarów i zawałów. Naukowcy wskazali 4 czynniki
Pediatra zdradza, co się dzieje w gabinecie. "TOP 5 infekcji"
Pediatra zdradza, co się dzieje w gabinecie. "TOP 5 infekcji"
Fizjoterapeuci gotowi do protestu. Nie chcą powrotu głodowych pensji
Fizjoterapeuci gotowi do protestu. Nie chcą powrotu głodowych pensji