Szczątki płodów na posesji. Konsultant krajowy komentuje sprawę lekarki z Rzeszowa

Zdaniem środowiska patomorfologów lekarka z Rzeszowa, w której ogródku znaleziono szczątki płodów, nieprawidłowo je utylizowała. - Nie doszukiwałbym się w tej sprawie tła kryminalnego, choć oczywiście takie potraktowanie szczątków jest karygodne - mówi prof. Andrzej Marszałek, konsultant krajowy w dziedzinie patomorfologii.

Szczątki płodów w ogrodzie lekarki. Ekspert komentuje sprawęSprawa lekarki z Rzeszowa. Konsultant krajowy komentuje
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Karolina Kowalska

Ekspert komentuje sprawę lekarki z Rzeszowa

Sprawa z Lutoryża pod Rzeszowem, gdzie podczas prac ziemnych natrafiono na szczątki około 50 płodów, bulwersuje opinię publiczną. Poprzednia właścicielka działki, lekarka patomorfolog, przyznała się do zakopywania na posesji odpadów medycznych, a śledczy analizują dokumenty i wyjaśniają okoliczności sprawy. Choć sprawa brzmi upiornie i nasuwa skojarzenia ze zbrodnią, zdaniem patomorfologów przyczyna zakopywania szczątków dzieci zmarłych przed narodzinami jest banalna.

- Najprawdopodobniej lekarce nie chciało się utylizować materiałów tkankowych i po prostu zakopywała je w ogródku - mówi nam kilku naszych rozmówców wśród lekarzy. To jednak - podkreślmy - tylko środowiskowa spekulacja, prawdziwe motywacje wykaże śledztwo.

Drugiego dna sprawy nie doszukuje się też prof. Andrzej Marszałek, konsultant krajowy w dziedzinie patomorfologii i autor standardów organizacyjnych w tej dziedzinie medycyny.

Placówki medyczne obowiązują konkretne przepisy

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 18 grudnia 2017 r. ws. standardów organizacyjnych opieki zdrowotnej w dziedzinie patomorfologii pozostały po wykonaniu bloczków parafinowych materiał tkankowy przechowuje się przez okres co najmniej 28 dni od dnia ustalenia rozpoznania patomorfologicznego, w tym w wyniku badania pośmiertnego.

Po upływie tego okresu materiał tkankowy jest poddawany utylizacji zgodnie z przepisami dotyczącymi postępowania z odpadami medycznymi. Z kolei obwieszczenie MZ z 24 września 2021 r. ws. standardów akredytacyjnych udzielania świadczeń zdrowotnych oraz funkcjonowania jednostek diagnostyki patomorfologicznej precyzuje, że powinny być utylizowane jak odpady medyczne, a więc trafiać do specjalnej spalarni, a także że powinno się prowadzić dokumentację utylizowanych materiałów.

- To wszystko wymaga przede wszystkim pracy i czasu. Wbrew pozorom utylizacja odpadów biologicznych nie jest droga. Wielkopolskie Centrum Onkologii, w którym pracuję, wykonuje ponad 30 tys. badań patomorfologicznych rocznie, a miesięcznie za utylizację odpadów płaci 2-5 tys. zł. Większość szpitali z Wielkopolski utylizuje je w spalarni w Koninie. Z moich rozmów z dyrektorami ekonomicznymi placówek wynika, że nie są to duże kwoty - zaznacza prof. Marszałek.

I tłumaczy, że lekarka prowadziła praktykę prywatną, a więc materiał do badań patomorfologicznych otrzymywała prawdopodobnie ze szpitali i np. poradni ginekologicznych i to na niej spoczywał obowiązek jego utylizacji.

- Mimo że powszechnie martwy płód kojarzy się ze zwłokami ludzkimi, które należy pochować, w medycynie czasami określa się go jako "resztki po poronieniu". Dotyczy to zarówno kilkutygodniowego, jak i kilkumiesięcznego płodu. Jeżeli taki płód lekarz opisze jako "resztki po poronieniu", a rodzina nie wyrazi woli pochówku, to według standardów nie wykonuje się jego sekcji, a jedynie bada łożysko i sprawdza, czy nie było zakażenia lub innych zmian. W omawianych przypadkach sekcję wykonuje się wówczas, gdy lekarz wypisuje skierowanie na sekcję płodu - wyjaśnia prof. Marszałek.

Dodaje, że nie wszyscy rodzice żądają wydania płodu po poronieniu na wczesnym etapie ciąży w celu jego pochówku.

- Jeśli zdecydują się zostawić szczątki w szpitalu, przechowujemy je, a następnie przekazujemy firmie pogrzebowej, która je spopiela, a następnie rozsypuje prochy na Polu Pamięci w Poznaniu. Kolegom patomorfologom, którzy pytają mnie, co zrobić z pozostawionymi w zakładzie patomorfologii płodami nadesłanymi jako materiał po poronieniu, radzę to samo.

- Wiem, że jeden ze szpitali w Szczecinie szczątki umieszczał na cmentarzu w grobie N.N., ale moim zdaniem rozsypanie prochów na Polu Pamięci jest wystarczająco godnym upamiętnieniem - zaznacza prof. Marszałek.

Dodaje, że koszty spopielenia i rozsypania zwłok pokrywa szpital.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie