Zaczęło się od problemów z pamięcią. Kilkanaście dni później już nie żyła
Jean Branch w pewnym momencie zaczęła mieć problemy z pamięcią, które stopniowo się pogłębiały. Dodatkowo zachowywała się, jakby była ciągle nieobecna, wycofana. Jej bliscy podejrzewali, że może się to wiązać z rozwijającymi się problemami psychicznymi. Nikt nie przypuszczał, że to rak mózgu.