Tyle czasu dzieci spędzają przed ekranem w czasie ferii. Wyzwanie dla rodzin
Zimowa przerwa to czas odpoczynku i złapania oddechu po intensywnym półroczu. Tymczasem dla wielu rodzin ferie sprzyjają dłuższemu przebywaniu przed telefonem czy komputerem. Z najnowszego ogólnopolskiego badania wynika, że to właśnie ekrany mogą zdominować plan dnia dzieci.
Trzy godziny dziennie przed ekranem
Jak pokazuje ogólnopolskie badanie zrealizowane na zlecenie programu MultiSport, 45 proc. rodziców zakłada, że ich dzieci spędzą przed ekranem co najmniej trzy godziny dziennie.
Jednocześnie tylko 20 proc. rodziców deklaruje, że w trakcie ferii dzieci będą aktywne fizycznie minimum godzinę dziennie – czyli tyle, ile wynoszą zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia. Eksperci przypominają, że zachowanie równowagi między biernym a aktywnym wypoczynkiem jest ważne nie tylko dla rozwoju fizycznego, ale i dla psychicznej kondycji młodych osób.
Zobacz także: "Dziecko jest albo spocone, albo nieszczęśliwe" - czy taniec może odwrócić oczy od ekranów?
Rodzice: "trudno utrzymać balans"
Z danych wynika też, że utrzymanie zdrowych proporcji w czasie ferii bywa dla rodzin realnym wyzwaniem. Aż 86 proc. rodziców dzieci w wieku szkolnym przyznaje, że pogodzenie aktywności z czasem ekranowym nie jest proste.
Jednocześnie tylko 11 proc. badanych planuje, że w ferie dzieci będą korzystać z urządzeń elektronicznych krócej niż godzinę dziennie. Z kolei, jeśli chodzi o ruch, najczęściej wskazywany scenariusz (32 proc.) to aktywność fizyczna przez co najmniej 60 minut, ale zaledwie przez 4–7 dni w trakcie całej przerwy.
Zalecenie WHO
WHO zaleca, aby dzieci i młodzież w wieku 5–17 lat miały co najmniej 60 minut umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej dziennie, a dodatkowo trzy razy w tygodniu wykonywały ćwiczenia wzmacniające mięśnie i kości. W praktyce oznacza to, że "godzina ruchu" powinna być stałym elementem dnia – również wtedy, gdy nie ma szkoły.
Organizacja podkreśla jednocześnie, że bardziej siedzący tryb życia u dzieci i nastolatków łączy się z niekorzystnymi konsekwencjami zdrowotnymi – m.in. większym ryzykiem nadwagi i otyłości, gorszą kondycją kardiometaboliczną i sprawnością, krótszym snem oraz pogorszeniem zachowań behawioralnych i prospołecznych. Z tego powodu WHO zaleca ograniczanie czasu spędzanego w pozycji siedzącej, szczególnie przed ekranami.
"Dopaminowa pułapka" i reset układu nerwowego
Negatywny wpływ nadmiaru bodźców cyfrowych – zwłaszcza social mediów i gier – na samopoczucie dzieci i młodzieży podkreśla psychiatra dr hab. n. med. Andrzej Silczuk. Tłumaczy, w starciu z mechanizmami, które "wciągają" w ekran, dziecko często przegrywa.
– W starciu z dopaminową pułapką, jaką są media społecznościowe czy gry, dziecko jest często bezbronne. Tymczasem ferie powinny być czasem strategicznego resetu dla układu nerwowego. Nadmierna ekspozycja na bodźce cyfrowe, szczególnie te płynące z social mediów może prowadzić do problemów z koncentracją, snem i regulacją emocji – mówi.
Ekspert zachęca też, by proponować alternatywy, które dostarczają "naturalnej dopaminy". – Warto zaproponować dziecku alternatywę, która dostarczy mu naturalnej dopaminy. Aktywność fizyczna – najlepiej ta podejmowana wspólnie z rodzicem – to bardzo dobra droga – dodaje.
Chęci są, ale po drodze pojawiają się przeszkody
Wysokie "statystyki ekranowe" nie oznaczają, że rodziny rezygnują z ruchu całkowicie. Problem w tym, że aktywność pojawia się zbyt rzadko. Potwierdzają to także odczucia samych rodziców. 56 proc. z nich przyznaje, że ferie zwykle kończą z poczuciem, że ruchu było za mało.
Najczęściej planowane aktywności to rodzinne wyjścia – spacery, lodowiska, baseny czy aquaparki. Motywuje ich chęć wspólnego czasu, oderwania się od obowiązków, troska o zdrowie i pomoc dzieciom w "wybieganiu" energii.
Blisko domu i bez skomplikowanej logistyki
Rodzice wskazują też, co realnie może ułatwić ruch w ferie. 73 proc. zwraca uwagę na znaczenie dostępu do obiektów sportowych w okolicy, a 75 proc. uważa, że pomocne byłoby wsparcie pracodawcy w postaci benefitów sprzyjających aktywnemu spędzaniu czasu z dziećmi.
Na znaczenie prostych rozwiązań i dostępności "tu i teraz" zwraca uwagę Kinga Kołodziej, Dyrektor Działu Relacji z Klientami w Benefit Systems. – 78 proc. rodziców do organizowania aktywnego, rodzinnego czasu w ferie podchodzi spontanicznie. Takiemu podejściu sprzyjają rozwiązania ułatwiające dostęp do wielu obiektów sportowo-rekreacyjnych, takie jak karty MultiSport, w tym wariant MultiSport Kids – tłumaczy.
– To ważny sygnał, że w walce z cyfrowym przeciążeniem rodzice potrzebują realnych, prostych opcji na co dzień: blisko domu, bez długich dojazdów i skomplikowanej logistyki (…). Jeśli taka alternatywa jest pod ręką, dużo łatwiej zamienić kolejne godziny scrollowania na ruch, który daje dzieciom "naturalny reset": poprawia sen, pomaga rozładować napięcie i buduje lepszy nastrój – dodaje.
oprac. Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: Mat. prasowe
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.