Tyle lekarz zarobił w rok. Media ujawniają, co robił w czasie pracy

Dawid Kacprzyk, lekarz związany z Warszawskim Szpitalem Południowym i jednocześnie radny warszawskiego Ursusa, znalazł się w centrum medialnej dyskusji po publikacji jego oświadczenia majątkowego. Jak wynika z dokumentu opublikowanego przez Urząd m.st. Warszawy, w 2025 roku osiągnął 1,6 mln zł dochodu z działalności lekarskiej.

Miał być na SOR-ze, pojawiał się na wydarzeniach publicznychMiał być na SOR-ze, pojawiał się na wydarzeniach publicznych
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Ponad 330 godzin pracy miesięcznie

Wątpliwości wzbudziły jednak nie tylko zarobki, ale również liczba godzin pracy oraz aktywność publiczna i polityczna w czasie, gdy według szpitalnych grafików miał pełnić dyżury. Sprawę szczegółowo opisał portal Zero, który dotarł do wewnętrznej dokumentacji Warszawskiego Szpitala Południowego. Według danych przekazanych przez szpital Kacprzyk przepracował w 2025 roku łącznie 3976 godzin. Oznacza to średnio 331 godzin miesięcznie.

Operacja krewnego senatora KO. "Nie chodzi tylko o jeden zabieg"

W przeliczeniu daje to około 11 godzin pracy dziennie przez cały rok, bez względu na weekendy czy święta. Jednocześnie lekarz pracuje także w trzech innych warszawskich placówkach medycznych, a dodatkowo pełni funkcję radnego dzielnicy Ursus. Do niedawna kierował również młodzieżową organizacją wspierającą Koalicję Obywatelską.

Warszawski Szpital Południowy podkreślał wcześniej, że wynagrodzenie lekarza nie odbiega od stawek rynkowych. Naczelna Izba Lekarska wskazała natomiast, że Kacprzyk znajduje się w gronie około 1 proc. najlepiej zarabiających lekarzy w Polsce.

Wątpliwości dotyczące dyżurów

Jak opisuje Zero, analiza grafików dyżurowych z 2025 roku wskazuje, że w niektórych terminach lekarz miał pełnić dyżury w szpitalu, a jednocześnie uczestniczyć w wydarzeniach publicznych lub politycznych. Portal wymienia m.in. 30 kwietnia 2025 roku, kiedy Kacprzyk był gościem programu TVP3 Warszawa. Według dokumentacji szpitalnej w tym czasie miał pełnić całodobowy dyżur.

Kolejny przykład dotyczy 12 czerwca 2025 roku. Tego dnia lekarz uczestniczył w sesji rady dzielnicy Ursus, choć zgodnie z grafikiem powinien znajdować się na dyżurze. Dziennikarze zwrócili również uwagę na wpis opublikowany 1 czerwca, w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich. Kacprzyk poinformował w mediach społecznościowych o oddaniu głosu, a wpis pojawił się już po godzinie rozpoczęcia zaplanowanego dyżuru.

Portal zaznacza jednak, że dysponuje miesięcznymi grafikami, a nie ewidencją faktycznie przepracowanych godzin. Nie można więc całkowicie wykluczyć zmian w harmonogramie, choć takie korekty powinny znajdować odzwierciedlenie w dokumentacji.

Dyżury trwające nawet kilka dób

Największe kontrowersje wzbudziła liczba godzin przypadających na pojedyncze dyżury. Z dokumentacji, do której dotarł portal, wynika, że Kacprzyk miał niekiedy pracować przez trzy, a nawet cztery doby bez przerwy. Jeden z opisanych przypadków dotyczył okresu od 11 do 15 kwietnia 2025 roku. Z grafiku miało wynikać, że lekarz pozostawał na dyżurze przez 96 godzin z rzędu.

- Kilka razy przytrafił mi się trzydniowy maraton. Były to inne czasy, decyzja wtedy sprowadzała się do tego, czy będzie lekarz zmęczony, czy nie będzie żadnego. Ogółem: nie polecam nikomu. Ani lekarzom, ani pacjentom - powiedział w rozmowie z portalem dr Michał Sutkowski, przewodniczący Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Portal opisuje również liczne przypadki publikowania przez Kacprzyka treści o charakterze politycznym w mediach społecznościowych w dniach, gdy według grafików miał pracować w szpitalu. Według rozmówców portalu Zero pracujących w Warszawskim Szpitalu Południowym trudno wyobrazić sobie regularne prowadzenie aktywności politycznej podczas pracy na szpitalnym oddziale ratunkowym, gdzie każdego dnia przyjmowanych jest średnio około 65 pacjentów.

Szybka kariera młodego lekarza

Dodatkowe zainteresowanie sprawą budzi fakt, że 28-letni Kacprzyk, będący lekarzem od niespełna dwóch lat, pełni funkcję koordynatora SOR-u. Jak zauważa Zero, objęcie takiego stanowiska przez osobę bez specjalizacji i z krótkim stażem zawodowym jest sytuacją nietypową.

Sprawa wywołała szeroką dyskusję dotyczącą organizacji pracy lekarzy, liczby dyżurów oraz zasad wynagradzania medyków w publicznym systemie ochrony zdrowia. Na razie ani Dawid Kacprzyk, ani Warszawski Szpital Południowy nie odnieśli się szczegółowo do wszystkich ustaleń przedstawionych przez portal.

Źródło: Zero

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie