Uruchamia "tryb alarmowy". Stąd prosta droga do cukrzycy
Stres i brak snu potrafią rozjechać wyniki cukru równie skutecznie jak nieprzemyślana dieta. Coraz więcej danych pokazuje, że gdy żyjemy w napięciu i śpimy za krótko, organizm gorzej radzi sobie z glukozą, a kontrola cukrzycy typu 2 staje się trudniejsza.
Błędne koło stresu i bezsenności
- Obecnie dominuje cukrzyca typu 2. Niestety powodem takiego stanu rzeczy jest głównie nasz styl życia. Nie ruszamy się i mamy dietę bogatą w kaloryczną i wysokoprzetworzoną żywność. I to właśnie jest przepis na katastrofę. Mamy epidemie otyłości i nadwagi, a stąd prosta droga do cukrzycy typu 2 - mówiła w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. n. med. Magda Wiśniewska, internista, diabetolog i nefrolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 w Szczecinie.
Jednak eksperci wskazują, że styl życia to także poziom obciążenia psychicznego oraz jakość snu. Kiedy mózg odbiera sytuację jako zagrożenie, uruchamia się "tryb alarmowy". Organizm wyrzuca hormony stresu, m.in. kortyzol i adrenalinę. Ich zadanie jest proste - szybko podnieść poziom glukozy we krwi, żeby było z czego kompensować energię potrzebną do działania.
Co wpływa na glikemię?
Problem zaczyna się wtedy, gdy ten alarm włącza się codziennie w związku z presją w pracy, opieką nad bliskim, długotrwałym lękiem, stałym napięciem. W takim trybie komórki stopniowo tracą wrażliwość na insulinę. Efekt bywa przewidywalny, cukier łatwiej rośnie i trudniej go "zbić", nawet jeśli ktoś stara się trzymać dietę i leki.
Sen to nie tylko odpoczynek dla głowy. To też czas, kiedy układ hormonalny i metabolizm "ustawiają się" na kolejny dzień. Zbyt krótki sen, częste wybudzanie, nieregularne pory zasypiania i wstawania mogą pogarszać tolerancję glukozy i obniżać wrażliwość na insulinę, czasem już po kilku dniach.
Najgorsze jest to, że stres i sen często wzajemnie napędzają błędne koło. Napięcie utrudnia zasypianie, a niewyspanie podkręca drażliwość i poczucie przeciążenia. Do tego dochodzą nawyki, które wzmacniają problem: podjadanie wieczorem, więcej kofeiny, mniej ruchu, sięganie po alkohol "na rozluźnienie". W efekcie cukier dostaje kilka ciosów naraz.
Jak się z tym uporać?
Dobra wiadomość jest taka, że część tych zmian bywa odwracalna. Poprawa snu i obniżenie przewlekłego stresu mogą wspierać lepszą wrażliwość na insulinę i ułatwiać wyrównanie glikemii. Co można więc zrobić na co dzień?
- Traktuj sen jak element terapii: stałe pory snu i pobudki, cel w okolicy 7-8 godzin dla większości dorosłych, ograniczenie ekranów przed snem.
- Nie czekaj, aż stres cię przytłoczy: krótkie techniki oddechowe, proste strategie porządkowania myśli mogą pomóc zmniejszać codzienne napięcie. Jeśli w grę wchodzą objawy lęku lub depresji, sensowne jest wsparcie specjalisty (np. terapia poznawczo-behawioralna).
- Ruch działa podwójnie: poprawia odpowiedź na insulinę i pomaga rozładować napięcie. Dla wielu osób realnym minimum jest krótki spacer po posiłku.
- W gabinecie lekarskim warto mówić wprost o śnie i stresie: to nie są tematy poboczne. Przy przewlekłej bezsenności, zaburzeniach nastroju czy dużym obciążeniu opieką lub pracą może być potrzebna szersza pomoc.
Wynik cukru to nie tylko to, co jest na talerzu. To także to, co dzieje się w głowie i ile organizm dostaje regeneracji w nocy. Jeśli te dwa obszary są zaniedbane, nawet najlepszy plan żywieniowy może nie zdać egzaminu.
Źródła: Sleep, Diabetes Care, JAMA Internal Medicine
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.