Heroina - charakterystyka, skutki uzależnienia, zespół abstynencyjny

Heroina albo inaczej diamorfina (acetylowa pochodna morfiny) należy do narkotyków twardych. Po raz pierwszy heroinę zsyntetyzował brytyjski chemik Alder Wright w 1874 roku. Heroina, podobnie jak morfina, wykazuje działanie przeciwbólowe, jednak w Polsce nie stosuje się jej w lecznictwie. Heroina ma właściwości silnie uzależniające. Nawet po pierwszym zażyciu narkotyku może dojść do uzależnienia psychicznego. Heroinizm to silnie degradujący człowieka nałóg. Uzależnienie od heroiny prowadzi, jak po równi pochyłej, w kierunku śmierci. Chory, nie mogąc opanować silnej psychicznej potrzeby ponownego zażycia heroiny, podporządkowuje całe swoje życie zdobywaniu i konsumowaniu narkotyku. Praktycznie żadnemu narkomanowi uzależnionemu od heroiny nie udało się przezwyciężyć nałogu. Heroina totalnie wyniszcza organizm, skazując na powolną śmierć.

Polecane wideo:

Heroina - charakterystyka

Heroina należy do opiatów, czyli substancji otrzymywanych z przetworów maku lekarskiego (łac. Papaver somniferum), które oddziałują na receptor opioidowy. W okresie letnim z dojrzewającego maku lekarskiego uzyskuje się mleczko makowe, czyli tzw. „zielone”. Czysta heroina to biały lub lekko beżowy proszek, wysoko przetworzona substancja, która jest bardzo drogim narkotykiem. Tanią polską heroinę, tzw. „kompot”, produkuje się ze słomy makowej. Jest to gorzki płyn, o słodkim zapachu, w kolorze od jasno- do ciemnobrązowego. Istnieje też silnie zanieczyszczona odmiana heroiny o nazwie „brown sugar”. Ze względu na obecność domieszek i zanieczyszczeń w środkach sprzedawanych przez dealerów heroina może przyjmować barwę od białej do brązowej. Heroinę zalicza się do grupy depresantów, podobnie jak alkohol. Narkotyk bardzo szybko przenika barierę krew-mózg, wywołując euforię, błogostan i apatię.

Heroinę przyjmuje się zwykle za pomocą trzech dróg – dożylnie, donosowo w postaci tabaki albo wdychając opary podgrzewanej heroiny. Okres półtrwania narkotyku waha się od 15 do 30 minut. Heroina znosi uczucie bólu, działa depresyjnie na ośrodek oddechowy w mózgu i zwiotcza mięśnie. Wstrzyknięta dożylnie daje efekty działania już po kilku sekundach. Efekt narkotyczny może trwać nawet do ośmiu godzin, po czym pojawia się silna potrzeba ponownego zażycia narkotyku. Siła i czas działania heroiny zależą od cech indywidualnych człowieka, dawki, jak i sposobu podania narkotyku. Do typowych objawów zażycia heroiny zalicza się:

  • zwężone źrenice,
  • skąpe oddawanie moczu,
  • skurczenie zwieraczy,
  • spowolnione ruchy perystaltyczne jelit i żołądka,
  • zaburzenia miesiączkowania u kobiet,
  • błogostan, nirwanę, euforię,
  • poczucie spokoju,
  • uczucie senności i ciepła,
  • spowolnienie psychoruchowe,
  • niewrażliwość na przykre doznania i ból,
  • apatię,
  • zaburzenia myślenia, percepcji, uwagi i pamięci,
  • zmniejszenie głodu,
  • spadek ciśnienia krwi,
  • obniżenie temperatury ciała,
  • słabą reakcję źrenic na światło.

Narkotyk zażyty po raz pierwszy może wywoływać nudności i wymioty, które ustępują wraz z rozwojem tolerancji na metabolity heroiny. W miarę uzależniania się od heroiny odczucie euforii ulega złagodzeniu. Nierzadko, w wyniku ostrego zatrucia heroiną dochodzi do zgonu. Pierwszym objawem zatrucia jest bardzo silne zwężenie źrenic przy zachowanej świadomości. Z czasem narasta senność aż do śpiączki. Wcześnie występują zaburzenia oddychania, powodując niedotlenienie OUN. Skóra staje się sucha, zimna i blada. Śmierć z powodu zatrucia opiatami może nastąpić w wyniku niewydolności krążeniowo-oddechowej bezpośrednio po przyjęciu dożylnym lub w ciągu 2-4 godzin po doustnym lub podskórnym.

Heroina - skutki uzależnienia

Heroina to bardzo silnie uzależniający narkotyk, który w wyniku postępującego rozwoju zjawiska tolerancji niejako zmusza jednostkę do ponownego sięgnięcia po substancję psychoaktywną i zwiększania dawki, by otrzymać zadowalające efekty. Silnie uzależnione od heroiny osoby przyjmują dożylnie jednorazowo dawkę około 20-40 mg, maksymalnie 60 mg. Takie stężenie narkotyku jest jednak śmiertelne dla osób mniej uzależnionych albo dopiero rozpoczynających zażywanie narkotyków. Na początku rozwija się uzależnienie psychiczne, zaraz potem uzależnienie fizyczne. Organizm domaga się heroiny, która została włączona do procesów metabolicznych człowieka. Heroinizm prowadzi do powolnej śmierci. Ludziom uzależnionym od heroiny praktycznie nigdy nie udaje się przezwyciężyć nałogu. Zazwyczaj nałóg bierze górę nad nimi.

Głód psychiczny stanowi główny czynnik zachęcający do ponownego zażycia heroiny. Narkoman w końcu traci kontrolę nad własnym życiem, koncentrując się jedynie na tym, by zdobyć narkotyk. Niejednokrotnie osoby uzależnione od opiatów porzucają rodzinę, szkołę, pracę, zrywają dotychczasowe przyjaźnie, kontakty i znajomości. Przestają dbać o swój wygląd, higienę i zdrowie. Wielu narkomanów zażywa heroinę w sposób ciągły, niekiedy przez wiele lat, wielokrotnie w ciągu doby, prowadząc do szeregu negatywnych konsekwencji dla swojego organizmu. Główne objawy somatyczne, świadczące o długoletnim zażywaniu heroiny, to:

  • niepokój, spowolnienie psychoruchowe,
  • obniżenie temperatury ciała,
  • spadek ciśnienia krwi,
  • osłabienie odruchu wykrztuśnego,
  • wysychanie błon śluzowych,
  • bladość skóry,
  • uszkodzenie narządów miąższowych, np. marskość wątroby, uszkodzenia trzustki i nerek,
  • zaburzenia hormonalne, np. destabilizacja pracy układu podwzgórze-przysadka, zaburzenia gospodarki wodnej, wydzielania gonad i kory nadnerczy, zaburzenia laktacji, zaburzenia tarczycowe, nadmiar produkcji prolaktyny,
  • zaburzenia układu immunologicznego,
  • kacheksja,
  • zmiany zapalne skóry,
  • zapalenie naczyń żylnych i chłonnych, obrzęk kończyn,
  • zakażenia (np. posocznica, HIV, zapalania wątroby typu B, C, D), zatrucia, urazy,
  • wczesna umieralność,
  • zaburzenia seksualne, niedoczynność gruczołów płciowych, zaburzenia jajeczkowania i miesiączkowania, zaburzenia płodności, spadek libido i potencji,
  • próchnica zębów, bezzębie,
  • zaparcia, powstawanie kamieni kałowych.

Heroina - zespół abstynencyjny

Zażywanie dożylne heroiny jest niebezpieczne w związku z drogą podania narkotyku. Istnieje bowiem duże ryzyko przedawkowania, pojawienia się zatorów albo zarażenia się infekcjami bakteryjnymi lub wirusowymi (w tym HIV), zarówno ogólnoustrojowo, jak i w miejscu iniekcji. Osoby uzależnione od heroiny często łączą ze sobą różne substancje psychoaktywne, np. alkohol, amfetaminę, leki nasenne i uspokajające, co zwiększa dodatkowo ryzyko przedawkowania i zgonu. Objawy abstynencyjne mogą pojawić się już po ośmiu godzinach od ostatniego zażycia heroiny, osiągając największe nasilenie w drugiej lub trzeciej dobie. Objawy głodu fizycznego i psychicznego są źle tolerowane przez pacjentów. Bezpośrednio po iniekcji heroina może powodować kilkugodzinne stany gorączkowe. Średnio nasilony heroinowy zespół abstynencyjny trwa 7-10 dni.

Zwykle zespół abstynencyjny rozpoczyna się objawami grypopodobnymi – gęsią skórką, dreszczami, drżeniem mięśni, bólem kości i stawów, wysiękiem z nosa, łzawieniem oczu, ziewaniem, sennością, ogólnie złym samopoczuciem. Później dołączają dolegliwości bólowe, zaburzenia snu, zaburzenia gastryczne, wymioty, biegunka, nudności, wzmożona potliwość, wzrost ciśnienia krwi i przyspieszenie tętna. U niektórych mogą pojawić się: jadłowstręt, naprzemienne odczuwanie ciepła i zimna, bóle głowy, niepokój, drażliwy nastrój, bóle brzucha i męczliwość. Uzależnienie od heroiny, bez względu na motywację zażycia narkotyku, zawsze prowadzi do eskalacji problemów i śmierci „na raty”. Narkotyki, w tym heroina, nigdy nie są sposobem na rozwiązywanie życiowych trudności.

Bibliografia

  • Baran-Furga H., Steinbarth-Chmielewska K., Uzależnienia. Obraz kliniczny i leczenie, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 1999, ISBN 83-200-2277-0.
  • Karpowicz P., Narkotyki. Jak pomóc człowiekowi i jego rodzinie?, Instytut Wydawniczy Kreator, Białystok 2002, ISBN 83-7344-004-6.

Narkotyki

Komentarze (30)
~ZERO
~ZERO 3 tygodnie temu

[ICD-10 - F.11] Jestem uzależniony od opiatów od 2011 roku. Zacząłem się narkotyzować w pierwszej klasie szkoły gimnazjalnej, rozpoczynając swoje wieloletnie uzależnienie, trwające do obecnej sekundy, od morfiny w ampułkach. W trakcie swojego pierwszego zespołu abstynencyjnego trafiłem na oddział zamknięty, ukrywając przed światem swoją zależność, jak poprzednio przez blisko rok zakrywałem ślady po wkłuciach na przedramionach i dłoniach. Po dwumiesięcznym pobycie w szpitalu, zdiagnozowaniu zaawansowanego epizodu depresyjnego, zdecydowałem się na izolację od morfiny - zacząłem przyjmować innego rodzaju środki. Najpierw benzodiazepiny począwszy od clonazepamu (2012-2015) przepisanego przez psychiatrę z oddziału, poprzez różnego typu leki antydepresyjne - SSRI, przeciwpsychotyczne - neuroleptyki, nasenne - niebenzodiazepiny, uliczne/internetowe - dysocjanty (typu dxm, mxe), psychodeliki, analogi, stymulanty, euforyki, skończywszy ponownie na opiatach - heroinie. W latach 2012-2016 przez mój organizm przeszły tysiące dawek chemii, w największych ilościach benzodiazepin - clonazepam, xanax (uzależnienie 2012-2015), niebenzodiazepin - zolpidem, zolpiclonum (uzależnienie 2014-2015), stymulantów - amfetamina (uzależnienie 2016), depresantów - gbl (uzależnienie 2015-2016). Wtłaczałem w siebie praktycznie wszelkie narkotyki, z wyjątkiem benzydaminy, pseudoefedryny i tego na co nie mogłem sobie pozwolić ze względów finansowych (metaamfetamina, kokaina). W trakcie tych lat niejednokrotnie przebywałem na różnego typu oddziałach szpitali psychiatrycznych - od dziecięcych/młodzieżowych do tych dla dorosłych w późniejszych latach. To było tłumienie mojego prawdziwego uzależnienia - opiatowego. /Zastanów się - już umierasz./ Poziom negatywu w moim funkcjonowaniu zaczął sprawiać jednocześnie najmniejszy i najbardziej intensywny ból, co przyczyniło się do pierwszej iniekcji z heroiną. Dzięki diamorfinie zaprzestałem przyjmowania jakiejkolwiek innej chemii, jednak uzależnienie przybrało najbardziej drastyczną formę. /Błędny wzrok, błędny dzień, strata osobowości, weź się zmień, bez przyszłości, dobrze wiem. Chwiejny krok, niby żyjesz spoko, kojarzysz mi się tylko z dnem. Niestety. I z igłą./ W trakcie jednego roku w ciągu, z trzema niedługimi okresami abstynencji zaliczyłem około siedmiu zapaści, w tym dwa zatrzymania krążenia i jedną śmierć kliniczną. /Myślisz dopiero teraz, że byś się cofnął. Jest już za późno. I tak zrobisz to na próżno. Z tego wychodzi tylko jeden na 1000./ Niejednokrotnie próbowałem zaprzestać działań destrukcyjnych na tle opiatowego uzależnienia - zastępowałem heroinę tramalem i morfiną. Kiedy utrzymuję abstynencję od helu (zdarzają się wielotygodniowe przerwy) aplikuję wygotowaną z plastrów buprenorfinę jako substytutu. /Jeden na 10,000./ Najogromniejszą motywacją do przerwania /lub przetrwania/ aktualnego ciągu jest stan najbliższej mi osoby, która również jest uzależniona. /Tak mocno związani, że w grę nie wchodzi odstawianie./ Jednak, aktualnie nie mam pojęcia jakie jest jej położenie, czy jest bezpieczna, co mnie popycha by ponownie popaść w silniejszy psychicznie upadek. /Znalazłem szczęście, ale zgubiłem oddech./ Nie zamykałem oczu od kilku dni, przez co pogłębiam stan psychotyczny, potęgowany stresem. / Trzymam w dłoni papierosa patrząc na swoje ostatnie pieniądze. /Thoughts of death./ Overdose was the best way to die? Muszę zamknąć oczy, jednak zdaję sobie sprawę, że bez helu, który przestał działać trzy godziny temu, niedługo zacznie się zespół abstynencyjny. /Napięcie rośnie, a spada opór./ Najpozytywniejsze fragmenty mojego życia zdarzyły się w trakcie, kiedy w pobliżu było najwięcej diamorfiny. Potrzebuję jej. /I każdą kroplę deszczu, którą poznałem moknąc./ W głębi, potrzebuję ciebie. Nie helu. Nie HELU.

Odpowiedz
~Praktyk
~Praktyk około miesiąca temu

trawa to jedyny narkotyk nad którym można zapanować i nie zmieni człowieka natomiast proszki hera.. to zawsze kończy się źle (hera tragicznie) nie warto tego poznać, w tym przypadku lepiej żyć w nieświadomości

Odpowiedz
~Kess
~Kess 5 miesięcy temu

Heroina to ciężki narkotyk. Tzw. Twardy. Bardzo szybko idzie się od niego uzależnić. Najczęściej zaczyna się od tych miękkich potem sięga po coś "lepszego",mocniej dającego kopa itd. Ale kiedy organizm jest narażony na narkotyk to wszystko zupełnie szybciej przebiega. Miałem przyjaciela uzależnionego od heroiny, straszny widok. Jego potrzeba wzięcia narkotyku była straszna. W końcu rodzina wysłała go na odwyk potem do ośrodka leczenia uzależnień - Wiosennej. Na całe szczęście to pomogło. Już był z niego wrak... Teraz dochodzi powoli do siebie, ale znamię że brał będzie będzie z nim już na zawsze...

Odpowiedz
~kasia
~kasia 7 miesięcy temu

@~piotr: Rozumiem cie doskonale. pracuje w DE czasem wracam do polski na kilka tyg i ciag z cpaniem wracam do pracy. 2 tyg meczarni i gadamie juz nigdy wiecej. tak bylo przez 10 lat!!! az w koncu znalazlam prace z dala id heroiny. nieudalo mi sie jeszcze zaledwie 2 msc bez cpania z codziennymi myslami o cpaniu. plakac mi sie chce bo niechce tego brac. chcialabym byc normalna. kazdy dzien na trzezwo to katorga jak narazie. oby szybko sie to zmienilo. tobie zycze tego samego. wytrwalosci kazdy dzien w trzezwosci to krok do wyleczenia.

Odpowiedz
~piotr
~piotr ponad rok temu

Witam! Jak miałem 14 lat zapaliłem pierwszy raz skuna (silnie działającą trawkę) Zakochałem się. To był mój klimat The Doors, Pink Floyd,... Flower Power... Później była feta, kwasy, tabletki,... w wieku 16 lat pierwszy raz strzeliłem kompot... byłem w ciągu trawkowym od 1,5 roku paliłem non stop (wtedy myślałęm że nie mogę wytrzymać dnia bez palenia) więc zastąpiłęm sobie trawkę herą. Po roku ćpania osiągnąłem swoje dno. Mówi się że każdy ma swoje dno, moje było naszczęście bardzo płytko. Straciłem siebie totalnie, straciłęm w wieku 17 lat wsoje mażenia, miałęm zamiar zostać sławnym fotografem, a cały sprzęt foto przećpałęm, przećpałem wszystko co było do sprzedania w domu. Od momętu kiedy postanowiłęm że mam to w dupie chce żyć, mineło 3 lata do ostatniego razu z herą, 3 lata walczenia ze sobą z dnia na dzień. Czasami siedziałem z pompką pełną kompotu na łużku i płakałęm że już tego nie chce, że nie chce tego gówna, a jednocześnie nie mogę bez tego żyć. Przez 3 lata robiłęm wszystko by nie wpaść w ciąg, ćpałem 2-3 dni potem krótki odwyk i znowu 2-3 dni, po 2 dniach już miałem objawy odstawienia, ale jak zjadłem jakieś klono i popłem piwen dało się spać a w dzień też dało się wytrzymać nie był to głód jak po kilku miesiącach brani. Mając 21 lat przedawkowałem, przeżyłęm śmierć kliniczną, nie będę opowiadał o tunelach świetlnych, o tym że widziałem jak lekaże próbują mnie uratować, ale to był mój ostatni raz... Tak myślałęm... Przez rok chodziłem na terapie, założyęłm rodzinę, wyjechałęm do UK, jestem dość znanym fotografem mody w Londynie, mam czwórkę dzieci, wspaniałą żonę, dom, wypasione auto.. Znalazłęm na ulicy jakiś czas temu paczkę morfiny. "Może się przydać" więc schowałęm do auta, nigdy nic nie wiadomo, jakiś uraz, ból zęba. Morfina w tabletkach nie robi nic, trzeba by było paczkę zjeść, po prostu jak nie do żylnie to nie warto nawet robić coś z nią. Leżała tak kilka tygodni. Po kilu tygodni kupiłem sprzęt w aptece i przygotowałem jedną tabletkę, kop i mulenia przez cały dzień. Jedyna myśl to "jak ja to mogłem brać, przeciesz to jest ch....e, bezsens jakiś, zamiast pracować straciłęm cały dzień" po kilku następnych tygodniach zrobiłem kolejne podejście z mniejszą dawką. było lepiej, ale wszystko pod kontrolą. Bez żadnego ciśniena, wcale to nie było jakieś nadzwyczajne, nic specjalnego, fajnie się zrelaksować po cięszkim dniu pracy, albo do retuszu przy kompie, ale wszystko pod kontrolą. Jak została mi ostatnia tabletka postanowiłem że nigdy już, nigdy tak nie zaryzykuje, mam zawiele do stracenia, nie jest tego warte, ta ostatnia tabletka jest ostatnim opiatem w moim życiu. w sobotę miałem wolne, miałęm jedną tabletkę i trochę z filtrów i jakieś okruszki, na dobrego kopa i fajną fazę, akurat na pożegnanie. Do soboty nie dotrwało w czwartek poszła połówka, na sobotę miałęm resztę. W sobotę przygotowałęm wszystko i słabiutko, tolerancja wzrosła mimo że nie byłem ani raz w ciągu, niedoćpałęm się, a każdy ćpun wie co to zanczy niedoćpać się, jeszcze na ostatni raz!!! W poniedziałęk miałęm już setkę czystej Londyjskej hery. dziś jest środa. Jestem przerażony, siedzę na necie i szukam czegoś co by sprawiło żebym mógł cofnąć czas i nigdy nie znalazł tej morfiny. Byłem już w tym gównie qurwa zagrzebany po uszy, śmierdzi to gówno jak cholera i sam włażę tam z własnej woli. Hera którą kupiłęm jest tak silna i dobra że w życiu takiej nie miałem, polski kompot to jakieś ścieki przy tym, morfina z tabletek to może 10% tego co daje to gówno. Powinienem to wyżucić, ale jeszcze jeden raz i wyżuce... Jeżeli nie brałęś i zastanawiasz się. NIE RÓB TEGO, NIGDY, TO CIĘ ZABIJE!!! Nawet jak z tego wyjdziesz to Cię to zmieni, zabije część Ciebie. A wyjście z tego jest koszmarem. Ja ten koszmar mam przed sobą na własne życzenie jeszcze raz. Mam nadzieję że nie jest za późno na (przepraszam za błędy- jestem dyslektykiem)

Odpowiedz
zapytaj lekarza

za darmo

  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Bez żadnych opłat
  • Lekarze, psychologowie, dietetycy

lekarzy jest teraz online

0/500

Klasyfikacja narkotyków
najnowsze pytania

Dyskusje na forum

Nic

~Nieszczęśliwa12345 • ostatni post 3 godziny temu

2

Pomocni lekarze

Artykuły Klasyfikacja narkotyków
Klasyfikacja narkotyków

Uzależnienie od benzodiazepin

Benzodiazepiny to leki o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym, nasennym, przeciwdrgawkowym i relaksacyjnym. Wprowadzono je do lecznictwa na początku lat 60. XX wieku jako alternatywę dla bardziej uzależniających barbituranów. W Polsce zarejestrowano...

Klasyfikacja narkotyków

Halucynogeny

się też do innych rodzajów narkotyków, np. kannabinoli albo psychostymulantów. Bez względu na debaty klasyfikacyjne wszystkie środki halucynogenne wywołują (...) narkotyków i postawy otoczenia wobec osoby przyjmującej....

Klasyfikacja narkotyków

LSD

LSD to dietylamid kwasu lizergowego, który znajduje się między innymi w grzybie buławinki czerwonej. Narkotyk należy do substancji halucynogennych (...) na rzecz tezy, że LSD można stosować w medycynie. Sam wynalazca substancji psychoaktywnej...

Klasyfikacja narkotyków

Uzależnienie od amfetaminy

na OUN, ale jest o wiele od niej tańsza i daje dłużej utrzymujące się efekty psychotropowe. W zależności od dawki narkotyku stan pobudzenia może trwać (...) od jakości narkotyku efekty mogą trwać nawet kilka godzin....

Klasyfikacja narkotyków

Lotne rozpuszczalniki

Lotne rozpuszczalniki albo substancje wziewne stanowią alternatywę dla drogich i nielegalnych narkotyków twardych. Wykazują działanie depresyjne (...) spowodowane używaniem lotnych rozpuszczalników zostały ujęte w Międzynarodowej Klasyfikacji...

Klasyfikacja narkotyków

Dopalacze - właściwości i skutki zażywania

stanowią alternatywę dla nielegalnych narkotyków. Dopalacze bowiem nie zostały uwzględnione na liście w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii (...) - producenci starają się jak najwierniej oddać działanie narkotyków....

Klasyfikacja narkotyków

Różne rodzaje środków psychoaktywnych

Różne rodzaje środków psychoaktywnych

Narkotyki dzieli się na miękkie i twarde. Te drugie - brane często - powodują silne uzależnienie. Unikanie terapii odwykowej może zakończyć się trwałym uszkodzeniem zdrowia lub śmiercią.

Klasyfikacja narkotyków

Ecstasy

. Ecstasy to pochodna amfetaminy i meskaliny. Narkotyk pojawił się na polskim rynku jako substytut LSD. Ecstasy bardzo szybko doczekało się opinii (...) , by zintensyfikować przyjemność. Na świecie ecstasy praktycznie nigdy nie uznano...

Klasyfikacja narkotyków

Wąchanie kleju

inhalowania narkotyków polega na wdychaniu oparów z worka foliowego, zakładanego na głowę albo obejmującego nos i usta. Kiedy właściwie pojawiła (...) narkotyków dla otrzymania takich samych efektów jak na początku...