W aptekach brakuje ważnego leku onkologicznego. MZ reaguje

Pacjenci chorzy na szpiczaka mnogiego od miesięcy zmagają się z trudnościami w dostępie do jednego z najważniejszych leków stosowanych w terapii – lenalidomidu. Choć preparat ten stanowi podstawę leczenia w wielu schematach terapeutycznych, coraz trudniej znaleźć go w aptekach w całym kraju.

Problem z dostępnością kluczowego leku onkologicznego. Pacjenci wciąż czekająProblem z dostępnością kluczowego leku onkologicznego. Pacjenci wciąż czekają
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Problem, który nie znika

Pierwsze sygnały o braku dostępności lenalidomidu pojawiły się już we wrześniu 2024 roku. Początkowo uznawano je za przejściowe zaburzenia logistyczne, jednak – jak wskazują lekarze i parlamentarzyści – problem nie tylko nie zniknął, ale wręcz się pogłębił.

W interpelacji posłów Rafała Komarewicza i Ewy Szymanowskiej podkreślono, że sytuacja ta nie ma charakteru globalnego. W krajach takich jak Czechy, Słowacja czy Niemcy lek jest dostępny w każdej potrzebnej dawce.

Tymczasem w Polsce pacjenci często mogą nabyć jedynie lenalidomid w stężeniu 25 mg, co utrudnia dostosowanie dawki do konkretnego przypadku klinicznego.

Kiedy chorzy na szpiczaka otrzymają informacje dotyczące leczenia?

Reakcja Ministerstwa Zdrowia

W odpowiedzi na interpelację Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że obecnie dopuszczone do obrotu w Polsce są leki zawierające lenalidomid w dawkach 5 mg i 10 mg, m.in. pod nazwami:

  • Lenalidomide Accord,
  • Lenalidomide Teva,
  • Lenalidomide Krka,
  • Lenalidomide Sandoz,
  • Revlimid,
  • Kleder,
  • Polalid

Jak informuje resort, obecne ograniczenia wynikają z decyzji producentów i nie dotyczą regulacji krajowych. Mimo to działania naprawcze już trwają, jak zapewnia Ministerstwo Zdrowia.

Pacjenci czekają

W odpowiedzi na kryzys prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) wydał zgodę na zwolnienie z obowiązku stosowania oznakowania opakowań i ulotek w języku polskim dla preparatów Revlimid w dawkach 5 mg i 10 mg. Ma to umożliwić szybszy import i wprowadzenie tych leków na rynek bez konieczności czekania na lokalne etykietowanie.

Dodatkowo, jak podkreślono, producenci zadeklarowali regularne dostawy lenalidomidu w różnych dawkach na najbliższe pół roku. Oznacza to, że sytuacja pacjentów onkologicznych powinna stopniowo się poprawiać.

Mimo optymistycznych prognoz, chorzy wciąż pozostają w niepewności. Dla wielu z nich lenalidomid to lek ratujący życie, a jego brak w aptekach oznacza konieczność zmiany terapii lub jej czasowego przerwania.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Gov

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie