Miał odzyskać zdrowie i energię. "Detoks" zakończył się śmiercią
Nie żyje 40-letni Kristian Trend, coach wellness z Wielkiej Brytanii. Jak przekazała jego rodzina, mężczyzna miał wcześniej wziąć udział w ceremonii "oczyszczania" z użyciem kambo — substancji pozyskiwanej z wydzieliny skóry amazońskiej żaby. Sprawą zajmuje się policja.
W tym artykule:
Zmarł po ceremonii "oczyszczania"
Do zdarzenia doszło 11 kwietnia w Clarendon Park w Leicester. Według informacji podanych przez "The Telegraph" funkcjonariusze zostali wezwani do domu, w którym Trend miał źle się poczuć. Na miejscu udzielono mu pomocy, jednak później zmarł w szpitalu.
Rodzina mężczyzny przekazała, że przed śmiercią uczestniczył w rytuale określanym jako "oczyszczanie". - Chciał się oczyścić, tak mi powiedział - mówiła jego matka Angie. Jak dodała, syn był osobą uduchowioną, interesował się zdrowym stylem życia i przyjmował wiele witamin. - Ale nie wiem, co się stało - przyznała.
Czym jest kambo?
Kambo to wydzielina pozyskiwana od rzekotki drzewnej. W tradycyjnych praktykach bywa stosowana w rytuałach "oczyszczających", które mają wywołać gwałtowną reakcję organizmu. Zwolennicy tej metody przypisują jej poprawę samopoczucia, większą jasność umysłu i wzmocnienie organizmu. Eksperci ostrzegają jednak, że to metoda niosąca ze sobą wiele zagrożeń.
Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia wskazują, że po zastosowaniu kambo mogą wystąpić m.in. tachykardia, wahania ciśnienia tętniczego i silne dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Substancję łączono też z poważnymi powikłaniami, takimi jak drgawki, niewydolność wątroby, zawał serca, a nawet nagły zgon sercowy.
Wcześniej pokonał agresywny nowotwór
Bliscy Trenda czekają na wyniki badań, które mają pomóc ustalić dokładne okoliczności jego śmierci. Kristian Trend wcześniej chorował na chłoniaka Burkitta, agresywny nowotwór krwi. Jak wspominała jego matka, spędził w szpitalu cztery miesiące i "prawie umarł". Po chorobie miał mocniej zainteresować się medytacją i holistycznym podejściem do zdrowia.
- To najgorsze. Był w szpitalu przez cztery miesiące i przez to przeszedł, a teraz wydarzyło się coś takiego. To po prostu straszne - mówiła Angie. - Tydzień później miał urodziny, kupiłam już wszystkie prezenty.
W związku ze sprawą zatrzymano 41-letniego mężczyznę podejrzewanego o podanie trucizny. Został jednak zwolniony, a śledztwo nadal trwa. Matka zmarłego ma nadzieję, że sprawa doprowadzi do zaostrzenia przepisów dotyczących kambo. - Mam nadzieję, że tego zakażą, ale nie mam siły o to walczyć - wyznała.
Źródło: tyla.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.