Zamknięto przychodnię. "Pacjenci znów są na ostatnim miejscu"
31 marca 2026 roku zakończył pracę Oddział Dzienny Mokotowskiego Centrum Zdrowia Psychicznego. Przez ostatnie lata jego pacjenci i pracownicy walczyli o jego utrzymanie.
Mieszczący się przy ul. Grottgera w Warszawie oddział oferował jednorazową pomoc około 20 pacjentom, którzy przebywali tam zazwyczaj przez trzy miesiące. Uczestniczyli oni w zajęciach terapeutycznych oraz mogli na miejscu korzystać z kompleksowej pomocy lekarskiej i psychologicznej.
Zarówno oddział, jak i pacjenci zostali przeniesieni do Oddziału Dziennego MCZP przy ul. Sobieskiego 9 (budynek I) – na teren Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
Polska psychiatria w agonii. "W szkole jest często jeden psycholog lub pedagog na 600 uczniów"
Humanistyczna i środowiskowa pomoc
– To symboliczne zamykanie ukradkiem miejsca, które przez 30 lat pomagało pacjentom w zdrowieniu w duchu humanistycznej psychiatrii środowiskowej – komentuje zamknięcie placówki przy ul. Grottgera Katarzyna Szczerbowska z Fundacji eFkropka. – Wiem, że pacjenci otrzymają najlepszą możliwą opiekę w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, bo pracują tam cudowni i empatyczni ludzie. Jednak odebrano im ich bezpieczne i przyjazne miejsce – dodaje.
Parking zamiast światła i zieleni
Katarzyna Szczerbowska podkreśla, że przychodnia była wyjątkowa, choćby ze względu na swoje położenie przy parku Morskie Oko. – Było to miejsce pełne zieleni i światła. Z każdego okna widać było drzewa. Do parku pacjenci chodzili na gimnastykę i mindfulness, a na terenie przy oddziale tworzyli własny ogród wspólnie z asystentką zdrowienia – opowiada przedstawicielka Fundacji eFkropka. – Teraz ich największą "atrakcją" będzie parking.
Otoczenie ma ogromny wpływ na samopoczucie osób w kryzysie psychicznym. Miejsce położone w sercu miasta, a jednocześnie otoczone naturą, to sygnał dla pacjentów, że ich dobrostan jest ważny, a oni sami są pełnoprawną częścią społeczeństwa. Zmiana, jaka zaszła, pod tym względem zdecydowanie nie jest dla nich korzystna. – Dla mnie to odwrót od psychiatrii środowiskowej. Dobro pacjentów znów schodzi na dalszy plan. Martwię się, co stanie się z centrami zdrowia psychicznego – czy pewnego dnia ktoś ich po prostu po cichu nie zamknie – podsumowuje Katarzyna Szczerbowska.
Źródło: oko.press
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.