Sześć nieoczywistych sposobów na zdrowe serce. Nie tylko dieta i ruch
Dieta śródziemnomorska, codzienny ruch i kontrola ciśnienia to klasyka. Kardiolodzy coraz częściej mówią jednak też o czymś, co łatwo zlekceważyć: relacjach z ludźmi, stresie i... alkoholu, który szkodzi sercu. Oto zestaw praktycznych nawyków, które według ekspertów realnie wzmacniają układ krążenia.
Dieta, która wspiera zdrowie serca
Choroby serca od lat pozostają jedną z głównych przyczyn zgonów w krajach rozwiniętych, choć wiele czynników ryzyka da się ograniczyć stylem życia. Lekarze podkreślają, że nie chodzi o jedną magiczną zmianę, tylko o podejście "360 stopni": od talerza, przez ruch, po sen, stres i kontakty społeczne. To właśnie te elementy, dopracowane krok po kroku, potrafią odciążyć serce na lata.
W rozmowach z pacjentami kardiolodzy najczęściej wracają do jednego modelu: diety śródziemnomorskiej. Jej fundamentem są warzywa i owoce, produkty zbożowe, rośliny strączkowe, orzechy, ryby oraz oliwa. W praktyce oznacza to też ograniczenie czerwonego mięsa i tego, co najbardziej obciąża naczynia: nasyconych tłuszczów, nadmiaru soli i cukru. Jak podkreślają lekarze, nie trzeba być perfekcyjnym. Kluczowe jest, by zdrowy wybór dominował w codzienności, a nie był jedynie "na chwilę".
Relacje jako element profilaktyki
Jeszcze niedawno samotność kojarzono głównie z gorszym nastrojem. Dziś coraz częściej mówi się o niej jak o czynniku ryzyka zdrowotnego. Silne więzi społeczne sprzyjają lepszym nawykom, niższemu stresowi i długofalowo – lepszej kondycji serca. Spotkania z rodziną czy przyjaciółmi nie są więc "dodatkiem do życia", ale częścią higieny zdrowia. Dla wielu osób to właśnie rozmowa, wspólny spacer albo poczucie przynależności są najprostszą formą regulacji emocji.
Ruch: mniej heroizmu, więcej konsekwencji
Zalecenia dotyczące aktywności fizycznej brzmią poważnie, ale w praktyce liczy się regularność i dopasowanie do możliwości. Dlatego tak często jako pierwszy krok pojawia się zwykły spacer. – Spacer to moja nienegocjowalna forma ruchu, bo jest prosta, nie wymaga sprzętu i łatwo wpasowuje się w realne życie – mówi kardiolog prof. Alan Rozanski.
Do tego dochodzi pomysł na drobne dawki aktywności w ciągu dnia: schody zamiast windy, krótsze "przerywniki ruchowe" podczas rozmów telefonicznych czy parkowanie nieco dalej. To nie musi być jeden duży trening – ważne, by organizm nie tkwił w bezruchu od rana do wieczora.
Kontroluj ciśnienie
Wysokie ciśnienie bywa podstępne, bo często nie daje objawów. Tymczasem przy długim utrzymywaniu się podwyższonych wartości uszkadza naczynia i zwiększa ryzyko zawału oraz udaru.
Za prawidłowe uznaje się ciśnienie poniżej 120/80 mm Hg, a wynik 130/80 mm Hg lub wyższy oznacza nadciśnienie. Dlatego tak ważne jest mierzenie ciśnienia (także w domu) i omawianie wyników z lekarzem – szczególnie jeśli pojawiają się wahania lub stałe przekroczenia.
Wino nie jest tarczą ochronną
Mit o "zdrowym kieliszku" mocno zakorzenił się w kulturze, ale specjaliści podchodzą do niego ostrożnie. Jak przypominają, alkohol nasila stan zapalny oraz pogarsza sen i nastrój. Dlatego kluczowe są umiar i świadomość, jak organizm reaguje. U niektórych osób najlepszym wyborem będzie całkowita rezygnacja.
Stres podnosi ciśnienie
Przewlekłe napięcie nie tylko pogarsza sen i samopoczucie. Może też windować ciśnienie, sprzyjać stanom zapalnym i popychać w stronę szkodliwych "kompensacji" – podjadania, alkoholu czy braku ruchu. Lekarze radzą, by codziennie wplatać proste techniki redukcji stresu: oddech, mindfulness, krótki spacer. Nawet kilka minut dziennie potrafi obniżyć poziom pobudzenia, a serce odczuwa to jak ulgę.
Źródło: aol.com, prevention.com, newsroom.heart.org
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.