Aluminium i pestycydy w paluszkach. Niemieccy eksperci zbadali przekąski
Paluszki solone to jedna z najpopularniejszych przekąsek, szczególnie wśród dzieci. Są smaczne, ale mają też prosty skład. Nowy niemiecki test żywności pokazuje jednak, że nie wszystkie produkty z tej kategorii są dobre. W części próbek wykryto substancje, które wzbudzają wątpliwości ekspertów.
Test produktów w Niemczech
Test paluszków został przeprowadzony przez ÖKO-TEST. Jest to niemieckie medium konsumenckie, które od lat publikuje niezależne testy produktów i usług. Od 1985 roku zleca analizy próbek m.in. żywności, kosmetyków czy artykułów codziennego użytku w laboratoriach, a wyniki przedstawia w swoim miesięczniku i materiałach online. Wyniki badań paluszków ukazały się na stronie Oekotest.de.
Pod lupę testerów trafiło 19 produktów, w tym cztery bio i dwa bezglutenowe. Do porównania wybierano głównie paluszki na bazie mąki pszennej. Finalnie 10 produktów otrzymało najwyższą notę. Krytyczne uwagi dotyczyły przede wszystkim zanieczyszczeń, które mogą powstawać podczas wypieku, oraz pozostałości pestycydów.
Jak powstają paluszki?
Paluszki słone robi się z prostego, drożdżowego ciasta (mąka pszenna, woda, drożdże, sól, czasem odrobina tłuszczu i cukru). Ciasto wyrabia się, zostawia do wyrośnięcia, potem dzieli na cienkie wałeczki i formuje w krótkie "patyczki".
Uformowane paluszki zwykle krótko się obgotowuje albo parzy (jak precle) – dzięki temu po wypieku mają charakterystyczną, gładką skórkę i są bardziej chrupiące. Następnie smaruje się je wodą lub roztworem soli, posypuje grubą solą i wypieka w gorącym piecu, aż się zarumienią i dobrze wysuszą. Na koniec studzi się je, żeby stały się kruche i chrupiące, i pakuje.
Proces wydaje się bardzo prosty, z wykorzystaniem niewielu składników. Dlaczego wobec tego niektóre paluszki zostały ocenione negatywnie?
Wyższy poziom akrylamidu
Laboratorium, które badało paluszki, w części próbek wykryło podwyższony poziom akrylamidu. To związek, który może powstawać, gdy produkty bogate w skrobię są mocno podgrzewane – czyli także podczas pieczenia. Na jego ilość wpływa m.in. skład surowców (np. zawartość niektórych cukrów i asparaginy w zbożach) oraz sposób i "intensywność" wypieku.
Pozostałości pestycydów
Ważnym sygnałem ostrzegawczym były tzw. wielokrotne pozostałości pestycydów, to sytuacja, gdy w jednym produkcie wykrywa się ślady kilku różnych substancji. Zmierzone ilości nie zostały uznane za mocno toksyczne, ale wciąż nie ma jasnej odpowiedzi, jak taka "mieszanka" działa na organizm na dłuższą metę.
W wynikach często pojawiał się też chloromekwat – regulator wzrostu używany w uprawach zbóż. Dlatego jego obecność w produktach zbożowych nie jest zaskoczeniem, ale w teście został wskazany jako często wykryty składnik.
Kontrowersyjny stabilizator
Autorzy testu zwrócili też uwagę na skład. Część producentów dodaje do paluszków substancje, które budzą wątpliwości – np. karboksymetylocelulozę (CMC), stosowaną jako stabilizator. W raporcie przypomniano, że w badaniach na zwierzętach przy bardzo wysokich dawkach łączono ją ze zmianami zapalnymi w jelitach, a – zdaniem autorów – brakuje wystarczająco mocnych danych, by jednoznacznie potwierdzić jej bezpieczeństwo u ludzi. Co istotne, wiele produktów w teście pokazuje, że da się uzyskać odpowiednią jakość także bez takich dodatków.
Obecność aluminium
Paluszki, podobnie jak inne wypieki ługowe, mogą "złapać" śladowe ilości aluminium, jeśli w piekarni używa się aluminiowych blach lub innych powierzchni z tego metalu. Ma to związek z kąpielą w roztworze ługu/sody – przy takim wysokim pH aluminium może łatwiej się uwalniać i przechodzić do pieczywa.
W teście wykryto ślady aluminium we wszystkich próbkach, ale ważne jest to, że każda z nich mieściła się poniżej limitu obowiązującego w Bawarii (uznawanego za poziom "technicznie nieunikniony"). Jednocześnie autorzy podkreślają, że nie da się wskazać jednego źródła – aluminium mogło trafić do paluszków także z mąki, ponieważ ten pierwiastek może naturalnie występować w roślinach, które pobierają go z gleby.
Paluszki czy inne przekąski?
Czy inne słone przekąski, jak chipsy, będą wobec tego lepszą alternatywą dla paluszków? Chipsy potrafią mieć ok. 30 g tłuszczu na 100 g, a w wielu paluszkach jest go znacznie mniej – często poniżej 10 g.
To nie znaczy jednak, że paluszki są "dietetyczne". Zwykle mają sporo soli, dlatego warto zerknąć na etykietę i traktować je jako okazyjną przekąskę.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: Oekotest.de
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.