Choroba dwubiegunowa. Pacjenci czekają na diagnozę nawet 10 lat
Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) bywa wciąż mylona z "huśtawką nastrojów", tymczasem to przewlekłe schorzenie psychiczne, które może rozregulować życie chorego i wiąże się z podwyższonym ryzykiem samobójstwa. Prof. Janusz Rybakowski w rozmowie z PAP podkreślał, że przy właściwym leczeniu wielu pacjentów może funkcjonować normalnie. Problemem jest jednak nierozpoznanie i brak adekwatnej terapii.
W tym artykule:
Mija 45 lat od wprowadzenia do oficjalnego nazewnictwa terminu "choroba afektywna dwubiegunowa", który zastąpił stygmatyzujące określenie "psychoza maniakalno-depresyjna". Zmiana miała odsunąć skojarzenia z "szaleństwem", a uwypuklić istotę zaburzenia: naprzemienne występowanie epizodów depresji oraz manii lub hipomanii, a także stanów mieszanych.
Na czym polega ChAD?
W praktyce ChAD nie sprowadza się do gorszych i lepszych dni. - Epizody choroby mogą całkowicie dezorganizować życie pacjenta, relacje rodzinne, pracę i sytuację finansową - tłumaczył prof. Janusz Rybakowski w rozmowie z PAP. W manii pojawia się m.in. nadmierne pobudzenie, zmniejszona potrzeba snu, impulsywność i skłonność do ryzykownych decyzji – również finansowych. Z kolei faza depresyjna wiąże się z wycofaniem, utratą energii i poczuciem bezwartościowości. Szczególnie niebezpieczne są stany mieszane. - W stanie mieszanym pacjent może przeżywać rozpacz i myśli samobójcze, a jednocześnie mieć silne pobudzenie i energię do działania. To szczególnie niebezpieczna konfiguracja - podkreślił.
Problemem jest opóźniona diagnoza
Ekspert zwrócił uwagę, że diagnoza często przychodzi zbyt późno. - Od pierwszej depresji do właściwego rozpoznania może minąć nawet 7-10 lat. Niewłaściwe leczenie może pogorszyć przebieg choroby i zwiększyć ryzyko manii lub samobójstwa. Prof. Rybakowski przypomniał jednocześnie, że współczesna psychiatria ma skuteczne narzędzia do leczenia tej choroby. - Mamy pacjentów, którzy od kilkudziesięciu lat przyjmują lit, nie mają nawrotów i funkcjonują bardzo dobrze – zawodowo, rodzinnie i społecznie. Diagnoza nie jest wyrokiem, lecz narzędziem, które pozwala skutecznie leczyć. Największe szkody wyrządza nie sama choroba, lecz jej nierozpoznanie i brak terapii - podkreślił.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.