Ciągle chciało mu się pić. Usłyszał, że taki objaw daje rak
Gavin White przez długi czas sądził, że nietypowe pragnienie i bóle głowy nie są powodem do zmartwień. Dopiero napad padaczkowy podczas rodzinnych wakacji w Grecji doprowadził do diagnozy: glejak wielopostaciowy, jeden z najgroźniejszych guzów mózgu. Lekarze dawali mu od sześciu do 14 miesięcy życia.
Napady pragnienia były pierwszym objawem
Gavin White z Ampthill w hrabstwie Bedfordshire we wschodniej Anglii pierwsze niepokojące objawy zauważył w 2023 roku. Każdego wieczoru dopadało go silne, trudne do opanowania pragnienie. Początkowo nie wiązał tego z niczym poważnym. Z czasem pojawiły się jednak także częstsze bóle głowy, epizody dezorientacji i okresowe zaburzenia widzenia.
Przełom nastąpił w lipcu 2023 roku, podczas rodzinnego urlopu w Grecji. White dostał nagłego napadu padaczkowego. Po powrocie do Wielkiej Brytanii trafił na badania do Bedford Hospital. Wyniki obrazowania pokazały, że ma glejaka wielopostaciowego – to agresywny nowotwór mózgu, który należy do najtrudniejszych w leczeniu.
Diagnoza była dla niego ciosem. - Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Powiedziano mi, że mam guz mózgu i że zostało mi od sześciu do 14 miesięcy życia – wspomina Gavin. – To było bardzo brutalne, ale nigdy się nie poddaję. Robię, co mogę, żeby zachować pozytywne nastawienie i zbierać pieniądze na badania.
Po diagnozie mężczyzna został przeniesiony do Addenbrooke’s Hospital w Cambridge. Przeszedł kraniotomię z wybudzeniem, radioterapię i chemioterapię. Taki zabieg wykonuje się m.in. wtedy, gdy guz znajduje się w pobliżu obszarów mózgu odpowiedzialnych za mowę, ruch lub widzenie. Dzięki temu lekarze mogą na bieżąco kontrolować najważniejsze funkcje neurologiczne pacjenta.
Obecnie guz Gavina jest stabilny, ale choroba wciąż determinuje jego codzienność. – Właściwie żyję w trzymiesięcznych odcinkach, od jednego badania do drugiego, bo wiem, że istnieje duże ryzyko, że choroba w pewnym momencie wróci i może mnie zabić – mówi. – Biorę każdy dzień takim, jaki jest, i staram się zachować jak najwięcej optymizmu.
Gavin biega, by przetrwać trudny czas
Glejaki wielopostaciowe są wyjątkowo agresywne. Leczenie zwykle obejmuje operację, której celem jest usunięcie możliwie największej części guza, a następnie radioterapię i chemioterapię. Mimo postępu medycyny podstawowy schemat leczenia od lat pozostaje podobny. Według organizacji Brain Tumour Charity średni czas przeżycia pacjentów z glejakiem wielopostaciowym wynosi 12-18 miesięcy, a pięć lat przeżywa tylko ok. 5 proc. chorych.
White postanowił wykorzystać swoją historię, by nagłaśniać problem i wspierać badania nad nowotworami mózgu. Wystartował w Maratonie Londyńskim, a wcześniej ukończył Maraton w Milton Keynes. Jak przyznaje, bieganie pomaga mu przetrwać psychicznie czas leczenia.
- Do momentu diagnozy nie miałem żadnej ochoty biegać maratonów, ale potem pomyślałem: "Dlaczego nie?" – opowiada. – To pomaga mi zająć głowę i utrzymać sprawność fizyczną podczas leczenia. Miałem też szczęście, bo grupa przyjaciół wychodziła ze mną na treningi.
Mężczyzna zebrał już ponad 100 tys. funtów na rzecz Brain Tumour Research, a jego osobista zbiórka w serwisie GoFundMe przekroczyła 3,5 tys. funtów. – Kiedy usłyszałem diagnozę, wszystko, co słyszałem o guzach mózgu, brzmiało jak wyrok. Teraz jednak coś zaczyna się zmieniać – mówi Gavin. – Naukowcy naprawdę próbują znaleźć sposób na tę chorobę, ale ostatecznie wszystko sprowadza się do pieniędzy.
Jak podkreśla, większe finansowanie badań może przełożyć się na skuteczniejsze terapie. – Inne nowotwory skorzystały na większym finansowaniu. Teraz czas, by więcej środków trafiło na badania nad guzami mózgu – dodaje.
Jak rozpoznać glejaka?
Objawy glejaka mogą być nieswoiste i łatwo przypisać je stresowi, przemęczeniu czy innym mniej groźnym przyczynom.
Do sygnałów alarmowych należą m.in. bóle głowy, nudności i wymioty, utrata apetytu, zaburzenia równowagi, wahania nastroju, problemy z mówieniem, pamięcią i koncentracją, napady padaczkowe oraz zaburzenia widzenia.
W przypadku Gavina jednym z pierwszych objawów było nietypowe, uporczywe pragnienie. Dopiero połączenie kolejnych symptomów i nagły napad podczas wakacji doprowadziły do diagnozy. Dziś mężczyzna podkreśla, że chce żyć możliwie normalnie, ale jego rzeczywistość wyznaczają kolejne kontrole.
Źródło: The Sun
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.