WHO obawia się nowej pandemii. Naukowcy wskazują ten rodzaj wirusa

Choć świat wciąż pamięta skutki pandemii COVID-19, eksperci zajmujący się chorobami zakaźnymi coraz częściej wskazują inne zagrożenie, które może w przyszłości okazać się jeszcze poważniejsze. Mowa o jednym, dobrze nam już znanym wirusie.

Ptasia grypa coraz bardziej niepokoi naukowcówPtasia grypa coraz bardziej niepokoi naukowców
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Śmiertelność może być wyższa niż przy COVID-19

Była szefowa zespołu naukowego Światowej Organizacji Zdrowia dr Soumya Swaminathan oceniła, że właśnie wirusy grypy pozostają dziś jednym z największych potencjalnych zagrożeń pandemicznych. - Wirusy grypy są numerem jeden na liście zagrożeń pandemicznych - podkreśliła ekspertka w rozmowie z News18.

Niepokojące komunikaty w rezerwacie. "Strefa objęta zakażeniem""

Ptasia grypa od lat występuje głównie u ptaków, jednak wirus coraz częściej wykrywany jest również u ssaków. To właśnie ten fakt najbardziej niepokoi naukowców. Eksperci zwracają uwagę, że jeśli wirus zaczyna skuteczniej przystosowywać się do organizmów ssaków, rośnie ryzyko kolejnych mutacji, które mogłyby umożliwić łatwiejsze przenoszenie między ludźmi.

- Gdy wirus pojawia się u ssaków, oznacza to, że już częściowo przystosował się do przeżywania i rozprzestrzeniania wśród nich - ostrzegła dr Swaminathan. Według specjalistów właśnie taki scenariusz może zwiększać ryzyko nowej globalnej epidemii.

Eksperci przypominają, że dotychczas zakażenia H5N1 u ludzi zdarzały się stosunkowo rzadko, ale od lat wiążą się z wysoką śmiertelnością. Naukowcy podkreślają jednak, że obecnie ryzyko dla ogólnej populacji nadal oceniane jest jako niskie, ponieważ wirus nie rozprzestrzenia się łatwo między ludźmi.

Wirus ponownie pojawia się w różnych krajach

Na początku 2025 roku nowe przypadki ptasiej grypy odnotowano m.in. w Indiach. Ogniska zakażeń pojawiają się także w hodowlach drobiu i wśród dzikich ptaków w różnych częściach świata. Szczególne obawy budzi intensywna hodowla drobiu, ponieważ duże skupiska zwierząt mogą sprzyjać szybkiemu rozprzestrzenianiu się wirusa i jego mutacjom.

Objawy zakażenia H5N1 mogą przypominać klasyczną grypę. Najczęściej pojawiają się gorączka, kaszel, ból gardła czy bóle mięśni. U części pacjentów choroba może jednak przebiegać znacznie ciężej i prowadzić do poważnych powikłań oddechowych. Eksperci podkreślają, że obecnie kluczowe znaczenie ma monitoring wirusa oraz rozwijanie szczepionek i systemów wczesnego ostrzegania.

Pierwsze badania kliniczne szczepionek przeciwko H5N1 rozpoczęły się już w 2026 roku. Zdaniem specjalistów przygotowanie na potencjalne zagrożenie jeszcze przed pojawieniem się nowej epidemii może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego na świecie.

Źródło: News18

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie