Weterynarz zaraził się ptasią grypą od kota. CDC potwierdza pierwszy taki przypadek
Amerykańskie CDC potwierdziło pierwszy udokumentowany przypadek zakażenia człowieka wirusem ptasiej grypy H5N1 od domowego kota. Zainfekowany został weterynarz z Kalifornii, który miał kontakt z chorym zwierzęciem podczas pracy w klinice.
Zakażony weterynarz nie miał objawów
Do zakażenia doszło pod koniec 2024 roku w Los Angeles. Kot karmiony surową karmą zaczął mieć poważne problemy zdrowotne. Zwierzę miało trudności z oddychaniem, problemy neurologiczne, traciło koordynację ruchową i wzrok. Właściciele przez ponad tydzień szukali pomocy w kilku klinikach weterynaryjnych. Badania wykazały zakażenie wirusem H5N1, czyli ptasią grypą.
Niepokojące komunikaty w rezerwacie. "Strefa objęta zakażeniem""
Szybko okazało się, że podobnych przypadków było więcej. Służby sanitarne opisały 19 zakażonych kotów z pięciu gospodarstw domowych. Wszystkie zwierzęta miały kontakt z surowym mięsem, surową karmą albo niepasteryzowanym mlekiem. Większość zwierząt nie przeżyła.
Po wykryciu ogniska rozpoczęto dochodzenie wśród osób, które miały kontakt z chorymi zwierzętami. Sprawdzono ponad 130 osób, w tym właścicieli kotów i pracowników klinik. Tylko u jednego weterynarza wykryto przeciwciała świadczące o przebyciu zakażenia H5N1. Co ważne, lekarz nie miał żadnych objawów i nie wiedział, że został zakażony.
Według CDC nie miał też kontaktu z innymi potencjalnymi źródłami wirusa, takimi jak drób, dzikie ptaki czy bydło. Wszystko wskazuje więc na to, że zakaził się właśnie od kota.
Nie ma powodów do paniki
Naukowcy podkreślają, że sytuacja była wyjątkowa. Weterynarz wykonywał zabiegi przy drogach oddechowych zwierząt, pobierał próbki i miał bardzo bliski kontakt z zakażonymi kotami. To zupełnie inna sytuacja niż zwykłe głaskanie domowego pupila.
Autorzy badania podkreślają, że wszystkie chore koty jadły surowe produkty pochodzenia zwierzęcego. Wirus H5N1 może znajdować się w takim pożywieniu, ale wysoka temperatura go niszczy. Dlatego eksperci odradzają podawanie kotom surowego mięsa i niepasteryzowanego mleka.
Choć nazwa może być myląca, wirus H5N1 od dawna zakaża także ssaki. W ostatnich latach wykrywano go m.in. u kotów, psów, bydła, wydr czy dzikich zwierząt. Eksperci nadal obserwują sytuację, ale podkreślają, że obecnie nie ma dowodów na łatwe przenoszenie wirusa między ludźmi.
Źródło: CDC, Morbidity and Mortality Weekly Report
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.