Co 2,8 sekundy jedna osoba umiera z jej powodu. "Jest jedną z najcięższych chorób zakaźnych, jakie zna medycyna"

Każdego roku u prawie 50 mln ludzi rozwija się sepsa. Szacuje się, że co 2,8 sekundy jedna osoba umiera z jej powodu. Dane pokazują, że współczynnik śmiertelności waha się między 15 a 50 proc. i jest uzależniony od kraju. W Polsce rocznie sepsę diagnozuje się u około 50 tys. pacjentów. Jakimi objawami charakteryzuje się sepsa i dlaczego w bardzo szybkim tempie może doprowadzić do utraty życia?

Sepsa rozwija się błyskawicznie. W ciągu kilku godzin może doprowadzić do zgonuSepsa rozwija się błyskawicznie. W ciągu kilku godzin może doprowadzić do zgonu
Źródło zdjęć: © Getty Images
Katarzyna Gałązkiewicz

Sepsa rozwija się błyskawicznie. Po czym ją poznać?

13 września to od wielu lat Światowy Dzień Sepsy, czyli gwałtownej reakcji zapalnej organizmu na zakażenie drobnoustrojami, najczęściej bakteriami oraz ich toksynami, ale też grzybami oraz wirusami. Choć nie jest jednostką chorobową, doprowadza do niewydolności narządów takich jak nerki, wątroba, serce i płuca, co zagraża życiu. Biorąc pod uwagę dane, sepsa ma wyższy współczynnik zgonu, niż np. nowotwór układu oddechowego czy zawał serca.

- Sepsa jest jedną z najcięższych chorób zakaźnych, jakie zna medycyna. Ciężka sepsa rozwija się bardzo gwałtownie i może doprowadzić do zgonu w ciągu kilku godzin. Śmiertelność sepsy wynosi nawet 45-50 proc. Najczęściej wywołana jest zakażeniem bakteryjnym, które doprowadza do uszkodzenia narządów, które później trudno wyleczyć – wyjaśnia prof. dr n. hab. Anna Boroń-Kaczmarska, specjalistka chorób zakaźnych i kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Hepatologii i Transplantacji Wątroby w Szczecinie.

- Sepsa najczęściej zaczyna się niewinnie, np. anginą ropną, podczas której pacjent z jakichś powodów nie podejmuje leczenia, albo je przerywa. Zakażenie postępuje bardzo szybko, doprowadzając do rozwoju różnych jednostek chorobowych serca, wątroby czy mózgu. Tak naprawdę chory jest cały narząd, dochodzi do głębokich zaburzeń hemostazy, czyli naturalnej równowagi krwionośnej naszego organizmu. Kiedy rozwinie się tzw. wstrząs septyczny, uratowanie życia jest niezwykle trudne – przyznaje lekarka.

Prof. Boroń-Kaczmarska dodaje, że niestety nie ma charakterystycznych wczesnych objawów wskazujących na rozwój sepsy. Nie można również w pełni przewidzieć jej przebiegu.

- Objawami alarmowymi mogą być m.in. zaburzenia świadomości, duszność, niewydolność krążenia oraz krwotoczna, wybroczynowa wysypka wywołana zakrzepami krwi w naczyniach. Sepsie bardzo często towarzyszy gorączka powyżej 38 stopni, dreszcze, osłabienie, przyspieszenie akcji serca i oddechu. Mogą pojawić się bóle mięśni i brzucha, a także wymioty – podkreśla ekspertka.

Dla kogo sepsa stanowi największe zagrożenie?

Najbardziej narażeni na ciężką sepsę są pacjenci najmłodsi i najstarsi, a także ci, którzy przyjmują leki immunosupresyjne, czyli obniżające odporność. Preparaty są stosowane w wielu różnych schorzeniach, dlatego pacjentów po takich terapiach, którzy mogą być wrażliwi na zakażenie, jest całkiem sporo. Lekarka podkreśla, że jedną z najcięższych postaci sepsy jest ta wywołana meningokokami i w głównej mierze dotyka ona dzieci.

- Na sepsę narażony jest każdy, choć jej przebieg jest uzależniony od wieku. Im człowiek starszy, tym organizm jest bardziej osłabiony. Sepsa jest także śmiertelnym zagrożeniem dla noworodków i niemowląt. Wyjątkowo ciężką postacią sepsy jest sepsa meningokokowa, czyli zakażenie bakterią Neisseria meningitidis, które rozwija się najczęściej u dzieci do czwartego-piątego roku życia. Jest to schorzenie bardzo ciężkie, które rozwija się błyskawicznie. Zaczyna się od gorączki, wybroczyn, sino-czerwonych plam i zaburzeń krążenia takich jak zakrzepica, obrzęk czy przekrwienie – tłumaczy lekarka.

- W ciągu zaledwie kilku godzin z dziecka wesołego, bawiącego się, po którym nie widać, że coś mu dolega, zamienia się w pacjenta bez kontaktu. Dlatego jeśli dziecko gorączkuje, jest niespokojne, drętwieją mu kończyny i zmienia się kolor skóry, najlepiej szybko udać się do lekarza niż wyczekiwać aż mu przejdzie. Niestety w przypadku zwłoki na ratunek może być za późno, ponieważ konsekwencją sepsy meningokokowej może być utrata życia – dodaje prof. Boroń-Kaczmarska.

Czy rozwoju sepsy można uniknąć?

Prof. Boroń-Kaczmarska zaznacza, że choć nie ma jednej uniwersalnej szczepionki przeciwko sepsie, to można szczepić się przeciwko poszczególnym bakteriom, które ją powodują.

- Bakterie powodujące sepsę, przeciwko którym mamy szczepionki, to przede wszystkim najbardziej zaraźliwe meningokoki (Neisseria meningitidis), pneumokoki (Streptococcus pneumoniae) oraz Haemophilus influenzae grupy B. Wszystkie są w Polsce wykonywane odpłatnie. Szczepienia są szczególnie wskazane dla osób należących do grup dużego ryzyka zachorowania. Przyjęcie takich szczepionek pozwoli nabyć odporność przeciwko zakażeniu – wyjaśnia specjalistka chorób zakaźnych.

Prof. Boroń-Kaczmarska dodaje, że o ile sepsę można zatrzymać właściwą antybiotykoterapią, o tyle jej późniejsze konsekwencje mogą utrzymywać się przez całe życie.

- Powikłania sepsy mogą przybrać ogromne rozmiary, ponieważ zakażenie może uszkodzić tak naprawdę każdy narząd. Od trwałego uszkodzenia słuchu, po uszkodzenie różnych struktur serca, płuc, nerek czy zmiany martwicze palców u rąk i nóg, a także porażenia kończyn. W skrajnych wypadkach konieczna może okazać się ich amputacja – kończy prof. Boroń-Kaczmarska.

Eksperci wskazują, że w Polsce konieczne jest stworzenie rejestru przypadków sepsy, ponieważ w naszym kraju nie ma dokładnych danych dot. śmiertelności z jej powodu – jesteśmy w stanie tylko je szacować. Do tej pory w naszym kraju tylko raz stworzono rejestr przypadków śmiertelnych.

W latach 2003-2009 zarejestrowano pięć tys. przypadków sepsy u pacjentów przybywających na oddziałach intensywnej terapii. Wedle wyników śmiertelność z powodu sepsy wyniosła średnio 49 proc. Brak precyzyjnych danych uniemożliwia poznanie wielkości tego zagrożenia.

Katarzyna Gałązkiewicz, dziennikarka Wirtualnej Polski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Uszkodzone kapsułki. GIF pilnie wycofuje lek przeciwnowotworowy
Uszkodzone kapsułki. GIF pilnie wycofuje lek przeciwnowotworowy
Dostają zawału, zanim usłyszą diagnozę. "Mogą nie dożyć leczenia"
Dostają zawału, zanim usłyszą diagnozę. "Mogą nie dożyć leczenia"
Jak najszybciej zbadaj cholesterol. Zawał serca u osób w coraz młodszym wieku
Jak najszybciej zbadaj cholesterol. Zawał serca u osób w coraz młodszym wieku
"Martwa ręka" po przebudzeniu. Wyjaśniamy, co to oznacza
"Martwa ręka" po przebudzeniu. Wyjaśniamy, co to oznacza
Oddział bez pielęgniarki i lekarza od 1 lipca? MZ przygotowało projekt rozporządzenia
Oddział bez pielęgniarki i lekarza od 1 lipca? MZ przygotowało projekt rozporządzenia
To dzieje się po odstawieniu leków na odchudzanie. Naukowcy sprawdzili
To dzieje się po odstawieniu leków na odchudzanie. Naukowcy sprawdzili
KiK wycofuje produkt. Sieć ma też prośbę do klientów
KiK wycofuje produkt. Sieć ma też prośbę do klientów
Zmiana dotycząca leków na cholesterol. Nowe wytyczne kardiologów
Zmiana dotycząca leków na cholesterol. Nowe wytyczne kardiologów
Fizjoterapeuci protestują. "Ta ustawa była dla nas przełomem"
Fizjoterapeuci protestują. "Ta ustawa była dla nas przełomem"
Wykrywają go w krwi na Śląsku. "Nie można udawać, że problemu nie ma"
Wykrywają go w krwi na Śląsku. "Nie można udawać, że problemu nie ma"
"Nie polecam". Dietetyk wskazuje najgorszą herbatę
"Nie polecam". Dietetyk wskazuje najgorszą herbatę
Podwyżki dla medyków na starych zasadach. NFZ musi "wyprosić" pieniądze w Ministerstwie Finansów
Podwyżki dla medyków na starych zasadach. NFZ musi "wyprosić" pieniądze w Ministerstwie Finansów