Chcą kontroli nad zarobkami lekarzy. MZ ma na to plan

W przygotowanym projekcie ustawy Ministerstwo Zdrowia proponuje, aby dane o zarobkach medyków były powiązane z numerem PESEL oraz prawem wykonywania zawodu.

NFZ zmienia zasady pilotażuNowy limit dla szpitali? Dyrektorzy pytają o odpowiedzialność
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Angelika Grabowska

Resort chce większej kontroli nad pensjami lekarzy

Informacje miałaby gromadzić Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Zdaniem resortu nowe rozwiązanie pozwoliłoby dokładniej oceniać koszty pracy w ochronie zdrowia i lepiej wyceniać świadczenia medyczne. AOTMiT argumentuje również, że dzięki temu możliwe byłoby monitorowanie rzeczywistego czasu pracy lekarzy zatrudnionych w kilku placówkach jednocześnie oraz wykrywanie ewentualnych nieprawidłowości.

Lekarze obawiają się wycieku wrażliwych informacji

Pomysł budzi jednak duże kontrowersje w środowisku lekarskim. Naczelna Izba Lekarska przekonuje, że agencja już teraz dysponuje wystarczającymi informacjami do analizowania wynagrodzeń. – To są bardzo wrażliwe dane. Nie widzimy powodu do ich zbierania, bo takie rozszerzenie nie zwiększa możliwości analitycznych. Pytanie, czemu to miałoby służyć? – podkreślił rzecznik NIL Jakub Kosikowski w rozmowie z PAP.

Szpitale wydają coraz więcej na wynagrodzenia

Dyskusję podgrzewają także informacje o zarobkach części medyków. – Średnie zarobki lekarzy na kontrakcie z sześcioletnią praktyką to 20-30 tys. zł brutto – mówił prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski w programie Poranny Ring SE. Jednocześnie zaznaczył, że osoby zarabiające ponad 100 tys. zł miesięcznie to niewielka grupa specjalistów najbardziej poszukiwanych na rynku.

Równolegle Ministerstwo Zdrowia analizuje możliwość wprowadzenia limitu udziału wynagrodzeń w budżetach szpitali. Według zapowiedzi resortu pensje personelu miałyby stanowić około 60-70 proc. kosztów działalności placówek. Obecnie wiele szpitali przeznacza na wynagrodzenia znacznie większą część budżetu.

– W niektórych szpitalach na wynagrodzenia przeznaczone jest nawet 106 proc. budżetu, co jest skrajnie trudną sytuacją dla podmiotu – alarmowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w TVN24.

Kto odpowie za nowe limity?

Wiceprezes OZPSP Paczkowski ostrzega, że limit 60 proc. na wynagrodzenia będzie trudny do osiągnięcia, bo szpitale muszą podnosić pensje, a nie mają wpływu na wyceny świadczeń. – Jeżeli zostanie wprowadzony ten wskaźnik, na kim spocznie odpowiedzialność za jego osiągnięcie? – pytał.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie