Skutki limitowania. TAVI ratuje życie, ale chorzy czekają miesiącami
Przezcewnikowa implantacja zastawki aortalnej, czyli TAVI, to dla wielu pacjentów z ciężką stenozą aortalną szansa na dłuższe życie i poprawę jego jakości. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne oraz Asocjacja Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK alarmują jednak, że obecny sposób finansowania tej procedury nie odpowiada już realnym potrzebom chorych.
W tym artykule:
Kiedy stosuje się TAVI?
TAVI jest małoinwazyjną metodą leczenia, stosowaną m.in. u osób, dla których klasyczna operacja kardiochirurgiczna wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem. Nie chodzi wyłącznie o pacjentów w podeszłym wieku i obciążonych wieloma chorobami. Z tej terapii korzystają również młodsi chorzy, np. po wcześniejszych operacjach serca, po radioterapii klatki piersiowej, z tzw. porcelanową aortą czy z chorobą nowotworową wymagającą pilnego leczenia.
Zwlekanie z leczeniem zwiększa ryzyko zgonu
Eksperci podkreślają, że w przypadku ciężkiej stenozy aortalnej zwlekanie z leczeniem może mieć dramatyczne konsekwencje. W ciągu pół roku umiera ok. 10 proc. pacjentów, po 18 miesiącach już 25 proc., a w perspektywie czterech lat niemal połowa chorych. Długie oczekiwanie na procedurę oznacza też postępujące uszkodzenie serca i większe ryzyko niewydolności krążenia.
Polska poniżej średniej europejskiej
W 2025 r. w Polsce wykonano 4988 zabiegów TAVI. To tylko nieznacznie więcej niż rok wcześniej, kiedy przeprowadzono 4904 takie procedury. Oznacza to wyraźne wyhamowanie rozwoju tej metody leczenia. Polska nadal pozostaje poniżej średniej europejskiej pod względem liczby zabiegów na milion mieszkańców, choć potrzeby są znacznie większe. Szacuje się, że do TAVI może kwalifikować się nawet ok. 11 tys. pacjentów rocznie.
Limity blokują szanse na leczenie
Największym problemem są limity finansowania. Analiza AISN PTK obejmująca 19 ośrodków, w których wykonuje się większość zabiegów TAVI w Polsce, wskazuje, że przy obecnych limitach w 2026 r. liczba procedur może spaść nawet o 26 proc. Tymczasem średni czas oczekiwania na leczenie wynosi obecnie 5,9 miesiąca, a w połowie placówek przekracza pół roku.
TAVI powinno być bez limitów
Kardiolodzy zaznaczają, że barierą nie jest brak specjalistów ani możliwości organizacyjnych. Ośrodki deklarują gotowość do wykonywania większej liczby zabiegów. Dlatego PTK postuluje, by TAVI uzyskało status świadczenia nielimitowanego. Zdaniem ekspertów pozwoliłoby to skrócić kolejki, poprawić wyniki leczenia i zmniejszyć liczbę hospitalizacji związanych z niewydolnością serca.
"Z jednej strony dysponujemy nowoczesną, skuteczną i bezpieczną terapią. Z drugiej – systemowe ograniczenia sprawiają, że nie wszyscy pacjenci mogą z niej skorzystać w odpowiednim czasie. To nie jest wyłącznie problem środowiska kardiologicznego. To kwestia dostępu do leczenia, równości w ochronie zdrowia i odpowiedzialności za decyzje systemowe" - napisano we wspólnym apelu AISN PTK i ZG PTK.
Źródło: aisn.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.