Depresja po narkotykach

spis treści
rozwiń

Substancje psychoaktywne wyraźnie i bezpośrednio oddziałują na układ nerwowy człowieka, prowadząc do zmian w sferze emocjonalnej, poznawczej i behawioralnej. Działanie narkotyków zależy m.in. od rodzaju przyjętego środka, dawki, cech indywidualnych osoby, jak i innych substancji odurzających, z którymi miesza się narkotyki, np. alkoholu. Młodzi ludzie, pchani ciekawością i chęcią przeżycia niezapomnianych wrażeń po zażyciu narkotyków, zapominają o potencjalnym niebezpieczeństwie, a mianowicie degradacji ciała i umysłu. Jednym z najbardziej poważnych „powikłań” w wyniku przyjmowania substancji psychoaktywnych jest depresja po narkotykach.

1. Narkotyki a zaburzenia depresyjne

Narkotyki stanowią niejednorodną grupę środków psychoaktywnych o różnym działaniu na organizm człowieka. Wyróżnia się opiaty, kannabinole, leki uspokajające i nasenne, stymulanty, halucynogeny, lotne rozpuszczalniki i wiele innych. Każdy z rodzajów substancji psychoaktywnych wykazuje nieco odmienne właściwości, wywołujące różne efekty narkotyczne. Najczęściej młodzież sięga po narkotyki zwiedziona pseudo-korzyściami po zażyciu środka, takimi jak: euforia, poprawa nastroju, uczucie rozluźnienia, podniecenie seksualne, wyostrzenie zmysłów, wzrost samooceny, pewność siebie, uspokojenie, niezapomniane stany ekstatyczne itp. Niestety, oczekiwane rezultaty zwykle trwają krótko, a powrót do „szarej rzeczywistości” stanowi bodziec, by ponownie odzyskać lepsze samopoczucie za pomocą narkotyku. W ten sposób młody człowiek wpada systematycznie w pułapkę i sidła nałogu.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Psychoterapia par - razem czy osobno?"

Wzrasta stopniowo tolerancja na przyjmowane dawki, pojawia się głód narkotyczny i człowiek uzależnia się od niebezpiecznej używki, która zamiast pomagać, szkodzi, degraduje umysł i psychikę. Zależność między narkotykami a depresją ma charakter dwukierunkowy. Z jednej strony, depresja może być przyczyną sięgania po narkotyki jako panaceum na obniżony nastrój, a z drugiej strony depresja stanowi skutek po zażyciu środków odurzających. Zaburzenia depresyjne stanowią objaw osiowy zespołu abstynencyjnego po ostawieniu niejednego narkotyku. Pojawia się dysforia (drażliwość), problemy ze snem, bezsenność, niepokój, permanentny lęk, prokrastynacja, spadek motywacji i chęci działania, trudności w zakresie podejmowania decyzji, ogólny spadek samopoczucia, zaburzenia odżywania, czyli szereg symptomów wkomponowujących się w obraz kliniczny depresji.

2. Jakie narkotyki wywołują depresję?

Do tej pory nie ma jasno sprecyzowanego stanowiska, czy substancje psychoaktywne stanowią bezpośrednią przyczynę powstawania zaburzeń depresyjnych, czy jedynie są katalizatorami rozwoju zaburzeń nastroju, co do których człowiek wykazywał już skłonności wcześniej, przed inicjacją narkotykową. Nie ma jednak wątpliwości, że narkotyki wywołują wiele niepożądanych zmian w układzie nerwowym, psychice i umyśle człowieka i mogą przyspieszać pojawienie się depresji czy stanów psychotycznych. Jakie narkotyki niosą ze sobą ryzyko zachorowania na depresję? Wśród substancji psychoaktywnych o potencjale „depresogennym” można wymienić m.in. marihuanę. Marihuana, uważana przez wielu entuzjastów środków odurzających za „niewinną trawkę” i należąca do tzw. narkotyków miękkich, uprawdopodabnia zachorowanie na depresję.

W wyniku długotrwałego palenia „trawki” może wykształcić się uzależnienie od THC – tetrahydrokannabinolu, którego radykalne odstawienie lub zmniejszenie dawek skutkuje pojawieniem się zespołu apatyczno-abulicznego, podobnego do zaburzeń depresyjnych. Mówiąc prościej, człowiekowi nic się nie chce (apatia), na nic nie ma ochoty, nic go nie interesuje, całe dnie leży na kanapie zamknięty w pokoju, patrzy w sufit, traci zdolność planowania swojego życia, zaniedbuje codzienne obowiązki, ma trudności w podejmowaniu decyzji i mobilizowaniu się (abulia), ogrania go obojętność, bierność, staje się bezczynny i unika kontaktów społecznych. Kolejną grupą substancji psychoaktywnych, które mogą prowadzić do rozwoju depresji, są leki nasenne i uspokajające – barbiturany i benzodiazepiny.

Osoby uzależnione od leków sedatywno-trakwilizujących w wyniku odstawienia środków prezentują szereg objawów abstynencyjnych, które mogą prowadzić do rozwoju depresji. Stają się chwiejne emocjonalnie, lękliwe, czasem agresywne, wykazują spowolnienie myślenia i mowy, zaburzenia pamięci i koncentracji uwagi, spadek zainteresowań oraz problemy ze snem. Skarżą się na wzmożoną męczliwość, apatię, niepokój i koszmary senne, a dodatkowo towarzyszy im szereg uciążliwych dolegliwości fizjologicznych, np. dreszcze, nudności, wymioty, zawroty głowy, pieczenie skóry. Zachorowanie na depresję przyspiesza też przyjmowanie kokainy i amfetaminy. O ile na początku po przyjęciu tych narkotyków pojawia się euforia, pewność siebie, lepsza samoocena i optymistyczne nastawienie do świata, o tyle w perspektywie długofalowej środki te powodują szereg negatywnych skutków.

Do katalogu niebezpiecznych psychologicznych konsekwencji zażywania amfetaminy i kokainy zalicza się m.in. pojawienie się stanów lękowych, zaburzeń nastroju, depresji, zaburzeń snu, urojeń, anhedonii – niezdolności odczuwania przyjemności, myśli samobójczych i skłonności suicydalnych. Objawy zespołu depresyjnego mogą pojawić się zarówno w trakcie przyjmowania kokainy, jak i w okresie dłuższej abstynencji. Obniżony nastrój, brak motywacji do działania, spowolnienie psychoruchowe, apatia, nadmierna senność i myśli samobójcze należą do najczęściej zgłaszanych dolegliwości. Depresja może pojawić się także w wyniku przyjmowania lotnych rozpuszczalników, a łagodne stany depresyjne notuje się u zażywających halucynogeny, np. psylocybinę, ecstasy czy LSD. Tak naprawdę dużo zależy od indywidualnych skłonności i cech osobniczych jednostki przyjmującej narkotyk. Czasami jedna dawka wystarcza, by pogrążyć się w smutku i zamiast być „na haju”, jest się bezustannie w poczuciu beznadziei.

3. Depresja a problemy z narkotykami

Osoby cierpiące na zaburzenia nastroju, stany depresyjne czy borykające się z innymi trudnościami natury psychicznej niejednokrotnie próbują ratować się na własną rękę. Chcąc poprawić jakość swojego funkcjonowania, zapomnieć o szarości dnia codziennego, kłopotach i trudnościach, a także poprawić sobie nastrój, sięgają po różnego rodzaju używki, np. alkohol, leki nasenne czy narkotyki. Substancje psychoaktywne jednak nie są dobrymi stabilizatorami nastroju. Przynoszą krótkotrwałe ukojenie, by w konsekwencji pogłębić problemy psychiczne i spiętrzyć nowe kłopoty w postaci uzależnienia od narkotyków oraz nasilenia objawów pierwotnej choroby, np. depresji. Ludzie dają się omamić iluzji, a potem przebudzenie jest o wiele bardziej bolesne. Zaczynają funkcjonować od stanu niepamięci o problemach po zażyciu środka odurzającego do stanu depresji, kiedy narkotyk przestaje działać. Coraz bardziej uzależniają się od substancji psychoaktywnej aż w końcu na problemy z nastrojem nakładają się kolejne kłopoty, związane z nałogiem. Człowiek staje się bardziej bezradny i trudno wyplątać się mu z matni „błędnego koła”.

Następny artykuł: Palenie marihuany w młodości obniża IQ

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!